Nocne Polaków rozmowy...
Mnie to zawsze podkusi :D
Ręka mi już odpadała od montażu, więc przy świtaniu postanowiłem dać jej chwilę odpocząć. Informacja o przedsprzedaży jest już oficjalnie od kilku dni na "socjalach" więc postanowiłem w ramach przerwy zobaczyć co mi tam "ciapek" na ten temat "wypluje" ;) Tak nazywamy z żoną "sztuczną inteligencję" :D W tym przypadku od Googla akurat, ale imię zostało mu jeszcze po ChatGPT ;)
No to pytam się najpierw gdzie mogę kupić naszą książkę? W pierwszej odpowiedzi "ciapek" zlał mnie kompletnie i próbował wcisnąć jakieś trzy przewodniki po Bałtyku i okolicach. Nie dałem za wygraną tak od razu i pytam jeszcze raz:
To już akurat stek bzdur w którym zgadza się tylko to, że razem z Martą wydajemy książkę dla dzieci o takim tytule :) Ale ani nie jest prawdą, że robimy to we współpracy z Agorą, bo wydajemy tą książkę sami. Tego akurat jestem pewien, bo wiem za co ostatnio płaciłem w drukarni z własnej kieszeni ;)
Prawdą również nie jest to, że książka pojawi się w sprzedaży na stronie wydawnictwa a już informacja że będzie dostępna w Empikach i na Taniaksiążka.pl to kompletna bzdura :D Planujemy tylko sprzedaż internetową przez stronę bursztyndladzieci.pl i być może później jakieś kooperacje z innymi selfpublisherami ze "stajni" Imkera. Wiecie, jeden magazyn = wiele książek i tylko jedna wysyłka :) Ale to na razie daleka przyszłość.
No ale brnijmy dalej : ) "Ciapek" sam się podkłada i proponuje że sprawdzi oficjalną datę premiery. No to mu piszę, wal śmiało brachu, w nadziei że może tym razem coś mu się tam poukłada jak trzeba:
I znowu fail :D Ze stron Agory wprawdzie trudno jest się tego dowiedzieć (skoro z nimi nie wydajemy to niby czemu mieliby taką informację publikować) ale oficjalna data premiery również jest już znana prawie od tygodnia :) To 30 czerwca :)
I choć wczoraj dostaliśmy informację że 23 czerwca książki trafią do dystrybutora (bo drukowanie już się kończy), w związku z czym moglibyśmy zakończyć przedsprzedaż tydzień wcześniej. Ale ponieważ już obiecaliśmy możliwość promocyjnych zakupów do tej daty (30.06), więc zamierzamy słowa dotrzymać :)
Natomiast konwersacji z "ciapkiem" to jeszcze nie koniec :) Po tym jak już nazwał mnie "autorką" pomyślałem, że nie może tak być, żeby biedak się tak błędnie błąkał ;) Zaprowadzę go "po palcu" do... sami wiecie gdzie ;)
Zauważyliście? Jak każdy rasowy kłamca :D Nawet się nie zająknął że wcześniej głupot nagadał :D Zresztą, dalej gada jak potrzaskany ;) Ani książka nie trafi do "regularnej dystrybucji księgarskiej", ani żadnych "dedykowanych, unikalnych dodatków związanych z bursztynem" przy zakupie książki otrzymać nie można, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
I podtrzymuję to co powiedziałem wcześniej:
- każdy przedsprzedażowy egzemplarz zostanie podpisany przez nas. Patroni dodatkowo mogą dostać specjalną imienną dedykację (ilość nieograniczona) dla wskazanego dziecka (oczywiście jeśli na mojego maila podeślą takie imiona i ewentualnie treść do wpisania jaką by chcieli).
- do każdej książki w przedsprzedaży dorzucam woreczek bursztynków gratis :)
- i przy zakupie dwóch książek przesyłka gratis :)
Z kolejnych prób "ciapkowej" pomocy zrezygnowałem, bo ręka już odpoczęła na tyle, że szczęśliwie mogłem wracać do pracy :D
A wracałem jakiś taki podbudowany, bo myśl mnie naszła, że jak takie cuś ma "zbawiać świat", to jeszcze sporo wody w Wiśle musi upłynąć żeby to w ogóle było możliwe :)
I o żadne miejsca pracy bym się nie martwił. Nie wiem jak w waszych branżach ale tam gdzie ja pracowałem (TV&INFO) jedna taka wpadka właściwie kończyła przygodę z pracodawcą. No, może "po wielkiej sympatii" pierwszy raz by odpuścili. Ale mi się z "ciapkiem" (nie tylko z tym zresztą) takie kwiatki zdarzają co chwila :)
Ten "ciapek" co go Imker z uporem maniaka nam próbował wciskać przy stawianiu strony zaproponował na przykład takie hasło reklamowe: "wspaniała podróż przez lasy i dinozaury" :D
Może słabo u mnie z wyobraźnią, ale jedyna "wspaniała podróż przez dinozaura" jaką sobie jestem w stanie wyobrazić to w kawałkach, ruchem posuwisto - robaczkowym w kierunku "tylnego wyjścia" :D I chyba jeszcze nie jestem gotowy na to, żeby takie atrakcje dzieciom proponować ;)
Ech ta galopująca rzeczywistość...
Wszystkiego dobrego :)
PS: A jak macie na swoim koncie podobne AI-przygody to też się chętnie pośmieję :)
Trwa ładowanie...