Skąd się biorą pomysły?
Skąd się biorą pomysły?
To pytanie słyszę bardzo często, bardzo często je dostaje. I nie dziwie się, praca kreatywna, twórczość….czy to możliwe tak ciągle być twórczym?
Gdzie szukać pomysłów? Skąd brać inspiracje?
U mnie przez lata komponowania, naprawdę wyglądało to różnie.
Kiedyś tak, zaczynałam od nut, program sibelius i start…po prostu coś napisz.
Ale to było złudne, trudne, nie jesteśmy maszynami…nie jesteśmy robotami. Nie możemy po prostu tak o, czegoś “wypluć”. Ale da się i powstają z tego wspaniałe utwory! Każdy ma inny sposób, dla mnie ten był po prostu trudny.
Jak to wygląda teraz? Oj…przeróżnie.
Czasem zaczynam od obrazu, czasem od towarzyszących mi emocji, z emocji z przeszłości, emocji pod wpływem czegoś.
Czasem od rozmowy, z kimś o najnowszych planach kompozytorskich, lub po poznaniu kogoś, spędzeniu czasu na zupełnie innej aktywności kompletnie nie związanej z muzyką. Bywa różnie.
Klucz to bycie otwartym na inspiracje. Otwarta głowa, otwarty umysł i przyjmowanie tego dobra jakim jest inspiracja.
Bo inspiracje można znaleźć wszędzie. Naprawdę. Czy to w najpiękniejszych miejscach czy w najbrzydszych. I oczywiście to już my, znamy siebie i wiemy gdzie, w jakim otoczeniu jesteśmy zainspirowani, podekscytowani a gdzie gaśniemy. Tych drugich miejsc unikajmy.
Ja uważam że z tej pracy się nie wychodzi, kompozytor pracuje cały czas, nawet jak śpi i nie płaczę z tego powodu, tak po prostu jest.
Przeczytasz książkę..i nagle, “ojej to pasuje do mojej wizji na pieśń o której myślałam 3 miesiące temu!”
Oglądasz film…i zatrzymujesz klatkę, co za ujęcie, co za kolory…widzę tutaj fakturę w smyczkach niczym przesypujący się piasek i delikatnie prześwitującym słońcem.
I tak dalej.
Czasem wystarczy jedno zdanie usłyszane przypadkiem. Czasem jeden obraz. Czasem spacer. Czasem rozmowa, która zostaje z nami na długo.
Komponowanie nie polega na wymyślaniu czegoś z niczego. Bardziej na uważnym obserwowaniu świata i zbieraniu tego, co nas porusza. A potem próbie opowiedzenia o tym własnym językiem.
Dlatego tak bardzo lubię doświadczać. Poznawać nowych ludzi. Bywać w nowych miejscach. Próbować rzeczy, których wcześniej nie robiłam.
Bo nigdy nie wiem, która rozmowa, który widok, która emocja albo które wspomnienie stanie się kiedyś początkiem nowego utworu.
I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.
Trwa ładowanie...