Metale ziem rzadkich: japońska strategia niezależności - Krzysztof Karwowski, Jakub Witczak

Obrazek posta

Japonia należy do największych importerów metali ziem rzadkich (REE, rare earth elements) i pozostaje jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie gospodarek. Rozwój i popularność japońskich produktów, przede wszystkim z sektorów elektroniki, motoryzacji i robotyki, uczynił z REE fundament japońskiego modelu gospodarczego, a jednocześnie źródło strategicznej zależności od Chin, które dominują w globalnej rafinacji tych surowców. Doświadczenia kryzysów dostaw i napięć politycznych skłaniają Tokio do budowy jednego z najbardziej ambitnych na świecie programów dywersyfikacji dostaw oraz wzmacniania bezpieczeństwa surowcowego. Metale ziem rzadkich to grupa siedemnastu pierwiastków o unikalnych własnościach magnetooptycznych i katalitycznych. Choć wbrew nazwie występują w skorupie ziemskiej stosunkowo powszechnie, ich procesy wydobycia i rafinacji są niezwykle kapitałochłonne i niosą ze sobą uciążliwe koszty zdrowotne i środowiskowe. Japonia i jej konsumpcja REE Według danych Banku Światowego (Baza WITS), Japonia zaimportowała w 2024 r. 8 337 ton metali ziem rzadkich o wartości ok. 246 mln USD. Dodatkowo, sprowadziła ok. 6 400 ton ich związków chemicznych (tlenków, soli i innych półproduktów). Niemal dwie trzecie wolumenu importowego pokryły Chiny, które w skali globalnej odpowiadają za 60 procent produkcji oraz 90 procent rafinacji metali ziem rzadkich. Ponad 80 procent zakupionych REE trafiło do zaawansowanych wyrobów japońskiego przemysłu w postaci magnesów trwałych oraz domieszek w półprzewodnikach, stopach i optoelektronice... Po dalszą część artykułu zajrzyj na naszego Patronite 👇

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Serbia między Chinami a Rosją - Michaił Korostikow, Kuba Benedyczak
Iran wygrał tę wojnę kosztem kolejnej? Maksymilian Skrzypczak
Demograficzny kontratak Zachodu - Ariel Drabiński