Gliniany kubek Mój kubek nie jest tylko kubkiem. Jest pamięcią uformowaną w glinie - warstwami czasu, które osiadają cicho w powtarzalnym geście. Ustami wracam do tej samej krawędzi. Ciałem uczę się drogi, zanim zdążę ją nazwać. To zwykła rzecz. A jednak coś w niej trzyma mnie przy sobie. Ciepło w dłoni. Ciężar, który porządkuje oddech. Smak, który dociera wcześniej niż myśl. To nie jest tylko rytuał. To jest sposób powrotu. Małe sygnały bezpieczeństwa - delikatne, prawie niezauważalne - które pomagają układowi nerwowemu wrócić bliżej siebie. I wtedy świat nie musi być rozwiązany, żeby przestać być zagrożeniem. Kawa nie budzi mnie. Kawa uczy mnie wracać do brzegu. Do ciała. Do materii. Do tutaj. A co Ciebie trzyma rano po Twojej stronie brzegu? Wideo: czytam jeden z moich tekstów dokumentujących moją drogę wychodzenia z traumy. Enjoy!
Trwa ładowanie...