0
wyświetleń
Jego pani trafiła do domu opieki . Jego zabrało schronisko z którym gmina miała umowę . Odległe , prywatne , nie cieszące się dobrą sławą . O sprawie dowiedzieliśmy się przez przypadek . Pojechaliśmy po psiaka te 300 km , odebraliśmy i znaleźliśmy mu dom . Dziś byliśmy na wizycie poadopcyjne . Psiak ma się dobrze , kocha swoją nową panią .Mieszka w domu i śpi na mięciutkiej kanapie a nie w schroniskowym kojcu
Trwa ładowanie...