Hodowla Słów

W Patronite od 12.02.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 1205

liczba Patronów: 812

6 patronów
50 zł miesięcznie
220 zł łącznie
Rzuciłam korporację, aby pomagać zwierzętom, pracuję dla organizacji NGO. Piszę o prawach zwierząt, etyce i życiu w stylu less waste. Opowiadam, jak odnaleźć się w życiu na wsi, pośród zamkniętej społeczności. Wesprzyj moje działania i pomóż mi pomagać!

O Autorze

Nazywam się Agnieszka, choć nie przepadam za tym imieniem, możesz zwracać się do mnie Rahela. Mój pierwszy wpis na blogu Hodowla Słów powstał w 2015 roku, pisała go zupełnie inna osoba, która odeszła wraz z radykalizmem,  towarzyszył mi  on od początku przemiany, jednak w ciągu jednego roku pracy dla zwierząt, zmieniłam swoje życie o 180 stopni. 

Świadomie zrezygnowałam z pracy w korporacji, by poświęcić się sprawie, miałam dość bycia projektantką ubrań i postanowiłam spełnić swoje marzenie, aby na cały etat pracować dla zwierząt, to jednak łączyło się z wyjściem ze strefy komfortu i zrezygnowaniem z ponad 50% swojej pensji.

Przeprowadzka na wieś i praca zdalna z domu brzmi jak marzenie ale łączenie pracy dla NGO i opieki nad tyloma zwierzakami (6) mocno angażuje mnie czasowo, a wieczorami szukam każdej chwili aby zrobić coś dla siebie, czyli dla bloga, jednak czasami już nie starcza sił.

Co robię w wolnym czasie?

Szczerze, prawie go nie mam, ale staram się w chwilach jasności umysłu pisać treści na bloga, angażować czytelników w realną zmianę i pomoc, ponad to:

- opiekujemy się wraz z moją partnerką 3 adoptowanymi psami ( jest wyzwanie), 2 uratowanymi od śmierci królikami, jednym dogorywającym kotem, mocno podobnym do kota Salema

- czytam i kształcę się każdego dnia w tematyce zwierząt, etyce i filozofii, staram się rozwijać jak najwięcej

- staram się jakoś być partnerką, która choć rozmowami podtrzyma bliską mi osobę na duchu w obliczu rosnącego wyzwania tego świata

- strugam łyżki ( z drewna, które tu zostało)  w chwilach mocnego relaksu

Co chciałabym osiągnąć?

- rozwój bloga na poziomie meta, co oznacza dużo pracy dla mnie, ty nie musisz się niczym przejmować, jednak nie jest to możliwe bez wsparcia finansowego, już dziś zaczynam boleśnie odczuwać opłaty związane z hostingiem, certyfikatem i domeną i choć te pareset złotych na rok wydawało mi się kiedyś pestką, dziś jest dla mnie wyzwaniem

- bardzo mocno chciałabym iść w podcasting, (https://anchor.fm/hodowla-sw) oszczędzałam swój głos tylko dla bliskich, jestem gotowa jednak na ten krok, chciałabym mówić więcej o zwierzętach, o książkach na temat zwierząt i życiu zgodnym z głoszonymi przeze mnie ideami, poruszę tematy Zero Waste, ekologii i życia na wsi. Tu też przydałoby mi się wsparcie finansowe, zainwestowałam na razie w mikrofon, ale to dopiero początek, czy mogę liczyć na Ciebie?

- publikacje papierowe, marzą mi się książki, rozpoczęłam pracę nad książeczką dla dzieci, oczywiście o zwierzętach i choć nie łączy się to bezpośrednio z moim blogiem, chciałabym kontynuować, w tak zwanym międzyczasie i nie oszukujmy się, na tym etapie nie potrzebuję wsparcia finansowego, ale chciałabym wiedzieć, że jednak mnie wspierasz w tym procesie

- niezależność finansowa, to tak groźnie brzmi, ale ja zawsze muszę mieć jakiś plan B. Praca dla NGO, to praca na teraz, nie wiadomo czy będzie za rok, za dwa, muszę być na to gotowa, nie chciałabym obudzić się pewnego dnia z zapytaniem, czy to już wszystko co nam pozostało? 

Dlaczego Patronite?

Jak już pisałam, poświęciłam się pracy dla zwierząt, zarówno zawodowo jak i w czasie wolnym, blog Hodowla Słów był tylko skromnym początkiem, ale nadal wierzę, że mogę zrobić jeszcze więcej.

Każdą oszczędzoną złotówkę przelewam na organizacje związane z ruchem prozwierzęcym, kierując się pojęciem efektywnego altruizmu, ostatnimi czasy zaczęłam wspierać też potrzebujące rodziny w Afryce, gdzie pomoc choćby najmniejszym groszem może odmienić ludzkie życie, chcę wspierać rozwój kobiet w krajach rozwijających się, jak już dało się zauważyć, zrobiło się tego sporo.

Praca w organizacji charytatywnej jest pracą pewną tylko na jakiś czas, dlatego szukam dodatkowego zabezpieczenia, stąd liczę na Twoje wsparcie i choć sama chcę pomagać innym, to mam nadzieję, że Ty pomożesz mi w rozwoju właśnie tego bloga.

Poza internetem można spotkać mnie w lesie, albo na kartkach książki Vegan Queer Anthology wkrótce wydawanej przez Sanctuary Publishers.

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem
Najnowsi Patroni