Michał Klimowski

W Patronite od 06.11.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 1173

liczba Patronów: 2134

1 patron
100 miesięcznie
100 łącznie
Z góry przepraszam, że jeśli chcesz się czegoś o mnie i projekcie dowiedzieć, musisz przebrnąć przez taką kupę tekstu. Głupio się przyznać, ale... jestem uzależniony od pisania. Poważnie.

O Autorze

Cześć! Jestem Michał, uważam, że polityka jest fascynująca i chcę zarażać tym podejściem innych. 

Chociaż bywały okresy, w którym starałem trzymać się od niej jak najdalej, zawsze wracała ona do mnie jak bumerang. Trudno się dziwić - moje pierwsze polityczne wspomnienie to wybory prezydenckie 2005 (miałem wtedy 11 lat), kiedy namówiłem mamę do wzięcia udziału w wyborach... po raz pierwszy w jej życiu. Od tego czasu karnie stawiamy się przy urnie i żywo dyskutujemy na temat naszych politycznych wyborów. 

Pamiętam, że w szkole - gimnazjum, potem liceum - i w każdym właściwie środowisku w którym się znalazłem, czułem lekki wstyd obserwując kolegów z wielką pasją oddających się jakiemuś swojemu hobby. Niektórzy jeździli na rowerach, inni profesjonalnie pływali albo interesowali się motoryzacją. Sam próbowałem wejść w ten świat, dopóki nie uzmysłowiłem sobie - hej, Michał, przecież Ty też się czymś pasjonujesz! Oglądasz wiadomości, prowadzisz bloga komentując polityczne wydarzenia i wreszcie - angażujesz się społecznie w harcerstwie i milionie różnych organizacji...

Zacząłem studiować politologię. Pracowałem jako asystent dla europosła, wiceministra, ministra, jako grafik dla pewnej partii politycznej, w pewnej fundacji działającej w branży energetycznej, w pewnym ministerstwie przy organizacji dużych wydarzeń (jak np. Szczyt Dyplomacji Ekonomicznej i Regionalnej). Brałem udział łącznie w 5 kampaniach wyborczych (w trzech jako sztabowiec) a w jednej byłem kandydatem. Poznałem trochę politykę od wewnątrz. 

Miałem jednak mało okazji do dzielenia się swoimi przemyśleniami na tematy polityczne; wiadomo, że praca dla polityków trochę tę możliwość ogranicza. Teraz postanowiłem przejść na ten wyższy level i porozmawiać z Wami o Polsce. 

Misja

Misja to bardzo górnolotne słowo w przypadku osoby, która zwyczajnie szuka swojej przestrzeni do podzielenia się własnymi przemyśleniami i wiedzą. Skoro jednak ktoś już tu zagląda, a moje teksty nie lądują w szufladzie w ramach „wkurza mnie to, ale nie powiem tego publicznie”, postanowiłem zadać sobie pytanie co chciałbym osiągnąć po rozmowie face to face z drugim człowiekiem, jak powinna taka rozmowa wyglądać i przełożyć te wyobrażenia na rzeczywistość internetową.

Przede wszystkim, postarałbym się wypowiadać pełnymi zdaniami, oczekując tego samego od drugiej osoby. W pierwszych słowach zapewniłbym ją, że jestem człowiekiem otwartym i nie zamierzam przekonywać nikogo do swoich poglądów na siłę – ba! Zgodnie z prawdą zapewniłbym, że sam gotów jestem zrezygnować ze swoich, jeśli okażę się, że racji nie mam.

Chrząkałbym z niesmakiem, słysząc bluzgi i wyzwiska (wobec siebie i wobec kogokolwiek), stopując wreszcie rozmówcę stwierdzeniem, że możemy negatywnie odnosić się do czyichś poglądów – ale każdemu człowiekowi należy się szacunek. Krytykujmy działania, ale nie ludzi.

Gdybym dowiedział się, że mój rozmówca niezbyt angażuje się w politykę, nie obserwuje jej zbytnio, nie głosuje, a rozmowa ze mną jest zupełnie przypadkowa, bo w sumie stoimy w kolejce w Biedronce i głupio byłoby milczeć…

… pewnie przeniósłbym rozmowę na pogodę albo zwierzęta domowe…

… i używając pogodowych metafor, kazał wyobrazić sobie rozmówcy, że każde „nie obchodzi mnie” to jedna, dodatkowa wichura i tuzin drzew wyrwanych z korzeniami.

A gdyby się – jakimś cudem – okazało, że to zadziałało, spróbowałbym swojemu rozmówcy rozjaśnić nieco mechanizmy polityki, podpowiedzieć gdzie powinien zwrócić się w razie chęci zaangażowania w nią, a jeśli kolejka w Biedronce byłaby naprawdę długa… wysłałbym z nim petycję online. W jakiejś ważnej sprawie.

Dlaczego Patronite?

Chciałbym sprofesjonalizować swoje działania i oferować Wam materiały lepszej jakości - zarówno pod kątem dźwiękowym jak i wizualnym. Regularne kwoty pochodzące z patronatu pozwolą mi także zadbać o cykliczność publikowanych materiałów; obecnie, ze względu na konieczność realizowania dużej liczby zleceń firmowych, nie zawsze mam czas i możliwości by wywiązywać się z narzuconych sobie terminów. A trochę ich jest i ma być :)

✏️ Oprócz notek na blogu, które podzieliłem na dwie kategorie:

  1. Szoty - publikowane codziennie, krótkie teksty, komentujące bieżącą rzeczywistość. Do ich przeczytania wystarczyć ma kilka minut. Przykład takiego shota możecie zobaczyć tu: https://blogklimowskiego.pl/2020/08/czy-to-bedzie-raumagedon/
  2. Teksty dłuższe, roboczo nazwane "longami", w których skupiam się mocniej na politologicznym, analitycznym ujęciu jakiegoś tematu. Pełne odsyłaczy i przypisów.
     

? Docelowo chciałbym realizować 3 stałe podcasty:

  1. Poranna kawka - poranne przygotowanie do dnia pełnego wrażeń politycznych. Pijemy kawę, mówię o polityce (w przyszłości „rozmawiamy”), przeglądam prasę. Skupiam się na zaplanowanych danego dnia wydarzeniach politycznych, przeglądzie tego co ma dziać się w sejmie, etc. Podcast realizowany live. Codziennie, od poniedziałku do piątku.
  2. Sum wieczorny – podsumowanie wydarzeń danego dnia czy tygodnia. Będę starał się realizować go z udziałem gościa.
  3. Hipo-litycznie – raz w tygodniu, w środę, przedstawiam widzom jedną historię z życia politycznego Polski. Pomysłów na odcinki mam już tyle, ile Sasin wydał na... w każdym razie sporo ;)


No i moje wielkie plany, czyli realizacja kanału na youtubie, w którym wesprę kolegów studentów w nauce, opowiadając trochę o teorii polityki oraz powiem dlaczego - pomimo słów Donalda Tuska, polecającego wybór kariery spawacza - opłaca się studiować politologię i brać udział w życiu politycznym. Do realizacji tego celu, będę jednak potrzebował dużo więcej niż tylko dobre chęci.

A co Ty dostaniesz w zamian? 

Oczywiście dozgonną wdzięczność, mam nadzieję również, że przekonanie o wsparciu czegoś ważnego... a oprócz tego gadżety, dostęp do grupy na fb i bezpośredni wpływ na to co pojawi się na blogu i kanale. Wszystko widać w progach, po prawej stronie. 

Nie ukrywam jednak, że zależy mi bardzo na realizacji mojej małej misji, czyli włączania ludzi do polityki i życia publicznego. Dlatego obiecałem sobie, że żadna treść - czy to pliki audio, artykuły, cokolwiek - nie będzie dostępna za opłatą czy w ramach wdzięczności dla Patronów. Wspierając mnie, masz więc wpływ na to co piszę, nagrywam, ale dostęp do tej treści mają wszyscy. 

Jeśli po lekturze mojego bloga, obejrzeniu moich filmów i wysłuchaniu podcastów, chociaż jedna osoba zacznie się bardziej angażować; pójdzie na wybory, przeczyta programy kandydatów, weźmie odpowiedzialność za swoje podwórko, uznam swoją pracę za sukces. 

Będę bardzo wdzięczny, jeśli mi w tym pomożesz, stając moim Patronem :)


Ryzyko
Ryzyka - o czym należy pamiętać?

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę:

  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować swoich celów (np. nie zbierze odpowiedniej kwoty, która pozwoli mu na realizację zamierzeń).
  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować nagród, opisanych w progach (np. wysłanie pocztówki).
  • Autor może zmienić charakter swojej działalności, co może sprawić, że zmieni się Twój sentyment w stosunku do niego/niej (ludzie się zmieniają).
W jaki sposób Patronite stara się minimalizować te ryzyka:
  • Patronite weryfikuje tożsamość każdego z Twórców, zanim pozwoli na wpłacanie pieniędzy na jego cel. Zabezpieczamy także progi, które zostały wykupione przez Patronów - ich edycja jest możliwa jedynie po uzyskaniu zgody administratora serwisu.
  • W sytuacjach spornych działamy jak mediator między Twórcą a Patronem.
  • Monitorujemy działalność Autorów, zarejestrowanych na Patronite, starając się w jak najszerszym stopniu zapobiegać wystąpieniu czynników ryzyka, o których wspominamy powyżej.
  • Uruchomiliśmy specjalny formularz zgłoszeń nadużycia - mamy również aktywnie działającą grupę wsparcia Autorów, która pomaga nam w walce z ewentualnymi nadużyciami.

Jednak zanim zdecydujesz się na wsparcie Autora, weź pod uwagę, że w przypadkach spornych ewentualny zwrot pieniędzy może być obarczony znacznym ryzykiem.

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem
Najnowsi Patroni