Magda Lassota

W Patronite od 16.04.2021

Ranking Autorów

Miesięczne wsparcie: 258

Liczba Patronów: 283

Zostań Patronem
57 patronów
1 635 miesięcznie
7 220 łącznie
Podróżuję, fotografuję, piszę książki. Najbardziej kocham góry i najczęściej chodzę po górach sama. Uwielbiam też opowiadać. Zdjęciami, pisząc, czy po prostu mówiąc. Chcę robić to dalej, na jeszcze większą skalę!

O Autorze


Nazywam się Magda Lassota.

Chcę robić to, co kocham najbardziej i w czym jestem najlepsza!

 

Przez ostatnie trzy lata żyłam jednym – moim projektem, fotoreportażem W cieniu Everestu. Kilka miesięcy spędziłam w Nepalu, dwa w bazie pod Everestem, gdzie poznawałam ludzi, którzy z różnych powodów chcą wejść na Everest, organizatorów wypraw i Szerpów, bez których żadne wejście na Everest nie byłoby możliwe, a o których w ogóle się nie mówi.
Potem powrót, prelekcje, wywiady i wreszcie książka, która okazała się być wielkim sukcesem.

I nagle pustka! Brak celu i pomysłu.
I ciągle w głowie słyszałam to najtrudniejsze pytanie - Co dalej? Co dalej z życiem?

Któregoś dnia, zupełnie niespodziewanie, to było jak olśnienie, zrozumiałam, że najbardziej lubię opowiadać. Zdjęciami, pisząc, czy po prostu mówiąc. To właśnie umiem robić, to mi wychodzi najlepiej, a przede wszystkim daje mi to ogromną radość. I na tym teraz chciałabym się skupić. Na opowiadaniu.
 


Nie jestem himalaistką. Nie chodzę po górach wyczynowo. Wydaje mi się, że mieszczę się gdzieś pośrodku skali między zwykłym turystą a profesjonalistą. Nie biję rekordów prędkości ani wysokości, ale lubię wchodzić wysoko, lubię pokonywać duże dystanse i lubię się zdrowo zmęczyć. To mi pomaga na głowę. Nie jestem też specjalnie odważna, boję się mnóstwa rzeczy. Ciemności, w której czają się potwory, samotności, starości, czy niedźwiedzi - ich ogromnie się boję. Mimo to sama chodzę po górach. Nawet po Himalajach chodzę sama, choć jeszcze całkiem niedawno nie mieściłoby mi się to w głowie. Weszłam też na dwa sześciotysięczniki i wspinałam się po słynnych Icefallu na lodowcu Khumbu, ale to akurat z przewodnikiem.
 

 

Zaczęłam chodzić w góry sama, bo nie miałam z kim. Bo znajomi nie zawsze mogli lub nie chodzili tak, jak ja bym chciała, a faceci – wiadomo, raz są, raz ich nie ma. Przestałam więc uzależniać swoje wyjścia w góry od innych, czekać, aż ktoś mnie w góry zabierze. Wolałam pójść sama, niż zostać w domu. I tak zaczęłam. Teraz sama chodzę po Himalajach. I te samotne wędrówki lubię najbardziej.

Zainicjowałam akcję #samawgórach, żeby zachęcać dziewczyny, zresztą tak samo chłopaków, żeby nie czekali, aż ktoś wreszcie zabierze ich w góry, żeby chodzili też sami. Ale oczywiście z głową i odpowiedzialnie. I ja właśnie pokazuję, jak to się robi, jak stawia się pierwszy krok, a potem kolejne, jak pokonuje się własne słabości, ból, strach. Sama cały czas się z tym mierzę i zawsze mówię o tym szczerze.
 

 

Prawda jest taka, że planowanie, pisanie, zdjęcia, filmy, komunikacja to praca na pełny etat, a najpierw trzeba gdzieś pojechać, kogoś poznać, coś przeżyć, trzeba mieć o czym opowiadać. Ja chciałabym, żeby to było możliwe, żeby można było żyć z podróżowania i opowiadania.

Magda Lassota


Co o książce W cieniu Everestu sądzą czytelnicy:

"Chyba nie tylko ja, ale nie mogę doczekać się kolejnych książek! Swoim pisaniem zabierasz czytelnika w swój świat, sprawiając, że przeżywamy to wszystko razem z Tobą, dlatego strasznie ciężko jest się od niej oderwać! Dwa słowa - pisz więcej, bo ciężko znaleźć równie dobry styl i potem utrzymać czytelnika w oczekiwaniu przez całą książkę, a na sam koniec sprawiając, że chce się przeżyć tę historię ponownie!"

"Właśnie skończyłam czytać. Czuję się jak gówniara, która skończyła oglądać swój ulubiony serial i nie wie, co dalej zrobić z życiem. Magda, to była jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza książka, którą przeczytałam. Od samego początku do samego końca, do ostatniego zdania czułam się jakoś dziwnie przywiązana. Może to też dlatego, że śledzę Twój profil - fajnie jest czytać książkę i słyszeć Twój głos w głowie. Jakbyś na żywo opowiadała swoją historię. (...) Fantastyczne osoby i historie, NIESAMOWITE zdjęcia!!!"

"Jesteś uzależniająca. Dziś jestem sama i postanowiłam przy kawie zobaczyć, co tam W cieniu Everestu... tak wiesz "przejrzeć", tylko... finalnie odwołałam wszystkie dzisiejsze spotkania".

"W zasadzie nie wiem, co powiedzieć. Dzięki Tobie wróciłem właśnie spod Everestu. Czułem, jakbym tam był, czułem przenikliwe zimno, smak potraw, ciasnotę namiotów, prawie widziałem ludzi, z którymi rozmawiasz. Dzięki Tobie miałem najlepsze święta od kilku lat."

"Przeczytałam... ileż emocji... bardzo Ci dziękuję za te trzy dni i noce. Dawno nie czytałam tak wciągającej książki. Bardzo Cię podziwiam za odwagę i umiejętność słuchania, bezstronną analizę zachowań ludzi i wielkie serce do pracy."
 

Co o moim opowiadaniu sądzą moi obsewrujący:

"I to opowiadanie na relacjach świetnie Ci wychodzi, uwielbiam Cię tu słuchać. Obserwuję trochę osób, ale nikogo się tak fajnie nie słucha i piszę to naprawdę szczerze."

"Zgadzam się z przedmówcą, jesteś stworzona do opowiadania."

"To prawda. Obserwuję dużo osób, ale Ciebie mogłabym słuchać i słuchać i słuchać itd."

"Ja też chcę się dorzucić z ciepłym słowem. Zawsze, jak widzę, że jest Twoja relacja, czekam do wieczora, żeby w spokoju (mam dwójkę dzieci) Cię posłuchać. Masz super dykcję i kojący głos. Bardzo lubię Cię słuchać i oglądać relacje. Książkę pochłonęłam w trzy dni - cudowna."

"W sumie zgodzę się z tym, bo obserwując sporo profili osób, które wrzucają fotki bądź relacje z podróży, tylko z Twoim profilem mam taką myśl "O, Lassota wrzuciła relację, obejrzę nawet jak jestem zmęczona albo nie mam ochoty, bo na 100% będzie fajnie opowiadać i będzie mi się podobać. Szczerze to nigdy mi się nie nudzi słuchanie Ciebie, także proszę rób to dalej."

"To prawda. Nawet kiedy czytam, co napisałaś, intonuję jak Ty i tak mam pierwszy raz. Haha."

DZIĘKUJĘ!!!

Magda Lassota

 


Ryzyko
Ryzyka - o czym należy pamiętać?

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę:

  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować swoich celów (np. nie zbierze odpowiedniej kwoty, która pozwoli mu na realizację zamierzeń).
  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować nagród, opisanych w progach (np. wysłanie pocztówki).
  • Autor może zmienić charakter swojej działalności, co może sprawić, że zmieni się Twój sentyment w stosunku do niego/niej (ludzie się zmieniają).
W jaki sposób Patronite stara się minimalizować te ryzyka:
  • Patronite weryfikuje tożsamość każdego z Twórców, zanim pozwoli na wpłacanie pieniędzy na jego cel. Zabezpieczamy także progi, które zostały wykupione przez Patronów - ich edycja jest możliwa jedynie po uzyskaniu zgody administratora serwisu.
  • W sytuacjach spornych działamy jak mediator między Twórcą a Patronem.
  • Monitorujemy działalność Autorów, zarejestrowanych na Patronite, starając się w jak najszerszym stopniu zapobiegać wystąpieniu czynników ryzyka, o których wspominamy powyżej.
  • Uruchomiliśmy specjalny formularz zgłoszeń nadużycia - mamy również aktywnie działającą grupę wsparcia Autorów, która pomaga nam w walce z ewentualnymi nadużyciami.

Jednak zanim zdecydujesz się na wsparcie Autora, weź pod uwagę, że w przypadkach spornych ewentualny zwrot pieniędzy może być obarczony znacznym ryzykiem.

Zgłoś użytkownika
Zostań Patronem
Najnowsi Patroni
Patrycja Kasprowicz
Patrycja Kasprowicz
Próg: 25 zł
Patrycja Kokosińska
Patrycja Kokosińska
Próg: 25 zł
Anonimowy patron
Próg: 50 zł
Emilka Skwarzec
Emilka Skwarzec
Próg: 10 zł
Katarzyna Zawodzinska Feu
Katarzyna Zawodzinska Feu
Próg: 25 zł
Magda Wargin
Magda Wargin
Próg: 10 zł