Hodowla kur, za drogi nóż i koloratka do sukni balowej – czyli co tam panie w szwedzkiej polityce
Hodowla kur, za drogi nóż i koloratka do sukni balowej – czyli co tam panie w szwedzkiej polityce
W tym długim wakacyjnym odcinku, który w ramach mojej przekory niekoniecznie traktuje o sprawach lekkich i nieważnych za to bywa bardzo zabawny, posłuchacie o rzeczach zaskakujących.
Czy szwedzki premier straci władzę z powodu kobiety? I co ma z tym wspólnego Kościół Szwecji, marzenia o hodowaniu kur, a także stanowiska zdobywane dzięki grabieniu liści za darmo? Brzmi tajemniczo? No chodzi właśnie o to, żebyście posłuchali podcastu, a nie tylko o nim poczytali, a w tym odcinku Morza możliwości sporo opowiadam o skandalach na miarę Bullerbyn i korupcji, ale jednak light, czyli o tym, co dzieje się w szwedzkiej polityce i kto raczej przegra wybory we wrześniu.
Będzie też poważniej o tym, co zmienił w debacie i polityce kryzys migracyjny i czy teraz, po przeszło 10 latach, znów czas na zmiany. A także, dlaczego w latach ’60 zeszłego wieku żona jednego ze szwedzkich premierów przyniosła do kancelarii rządowej zużyte ołówki, a w latach ’90 pewna socjaldemokratka nie została przewodniczącą partii z powodu batonika Toblerone.
Poza tym zastanawiam się nad tym, czy turystyka letnia nie jest trochę przereklamowana, a przede wszystkim, czy to naprawdę nie jest przerażające, że Francja i Hiszpania spodziewają się w tym roku ponad 100 milionów odwiedzających?! O biednej Wenecji zadeptywanej na śmierć przez turystów już nawet nie wspominam . Ja zdecydowałam się w tym roku na staycation i jest to cudowne (choć nie jest to rozwiązanie dla wszystkich, to prawda).
A jeśli ktoś ma ochotę na modne ostatnio coolcation i wybiera się do Sztokholmu to jest jeszcze szansa, żeby zobaczyć genialną wystawę When We See Us w centrum sztuki Liljevalchs na Djurgården .
Jej kuratorkami są nieżyjąca już niestety, wspaniała Koyo Kouoh i Tandazani Dhlakama. To Koyo Kouh miała być pierwszą czarnoskórą kuratorką Biennale w Wenecji (tegorocznego), niestety umarła w czasie pracy nad wystawą. Dlatego jej wystawa pokazywana teraz w Sztokholmie jest właśnie tym wydarzeniem, o którym powinno się pisać przy okazji relacjonowania tego, co na podobno wspaniałym biennale. No ale temat jakoś umyka, bo żyjemy w świecie, w którym wszystko jest dziwnie zawężone. Niby pełno informacji, ale zawsze mocno spłyconych. Na szczęście w podcaście Morza możliwości jest inaczej. Miłego słuchania!
https://open.spotify.com/episode/5p7lkRFZLjVFR4MWsgHrnU
Trwa ładowanie...