Rybak ludzi. Edward Murza

Obrazek posta

Witaj.

Wiele się wydarzyło od zeszłej korespondencji - ale o tym później.

Dziś zapraszam na rozmowę z Edkiem. Edek jest jastarnikiem czyli urodził się w Jastarni i żyje tam całe życie. Jego naturalnym językiem jest kaszubski. W tym języku rozmawia z sąsiadami. Od dziecka pływał kutrem. Miał 6 synów z których najstarszy zginął na kutrze. Kiedy oddał życie Jezusowi został rybakiem ludzi. Co to znaczy? Posłuchaj...

https://open.spotify.com/episode/3FRF5LkbiR4iNJNLt8QqbV

Przez ostatni tydzień byłem w Charkowie na dokumentacji misji pomocy medycznej polskiego MSZ. Mnóstwo spotkań ze zwykłymi ludźmi. Mocny czas. 

Będzie na ten temat audycja. Dziś kilka zdjęć.

Miasto jest zwyczajne, duże, pełne zabytków, czyste. Wieczorami bywa zaciemnione i wtedy na ulicach panuje mrok. W blokach i kamienicach pali się niewiele świateł. Wielu ludzie wyjechało. 

Okna wielu budynków są zostawione płytami paździerzowymi. Na płytach maluje się czasem dekoracje. Jeśli w pobliżu nastąpi wybuch to nie wylecą szyby.... To zawsze oszczędność. 

Tak jak u nas na każdym rogu można znaleźć Żabki tak tam co 2, 3 ulice są sklepy z wyposażeniem dla żołnierzy... 

Prawie wszystkie stacje benzynowe na drodze z Kijowa do Charkowa w odległości ok 150 km od Charkowa zostały w ostatnim czasie zniszczone. 

W mieście średnio co godzinę wyje alarm ostrzegający o niebezpieczeństwie...

Poza tym ulice, restauracje, kawiarnie, fryzjerzy, sklepy, żyją normalnie. W powietrzu czuć zmęczenie i ogromne napięcie. 

Z rozmów ze zwykłymi ludźmi. Anastazja, młoda, 30 letnia lekarka mówi o tym, że często myśli o śmierci i że jak by miała stracić jakieś kończyny to lepiej nogi bo rekami będzie mogła pracować. 

Emeryci otrzymują średnio 350 zł miesięcznie. Nie stać ich na ogrzewanie i na leki. 

Najtrudniejsza jest sytuacja uchodźców, którzy potracili wszystko w miastach przez które przeszedł albo przechodzi front i mieszkają kątem u kogoś, w ośrodkach pomocy, w pustostanach...

No i dzieci... bawią się w schrony i w drony. Siedzą w schronach zbudowanych z materacy. Ktoś rzuca poduszką... jak trafi to wszyscy giną. 

Poza tym żyje się normalnie... Ale co to jest normalność?

Z jakiś czas będzie z tego wyjazdu reportaż...

Oczywiście wyjazd nie był finansowany ze środków słuchaczy - to część projektu pomocy MSZ. Nagrałem jednak poza zadaniami projektowymi wiele godzin prywatnych rozmów dźwiękowych pokazujących zwyczajne sytuacje życiowe i pogłębione, szczere spotkania nad którymi systematycznie pracuję...

Wielka wdzięczność za pomoc w realizowaniu "Wywiadów z Człowiekiem"! Właśnie w tej sytuacji czuję szczególną wdzięczność ponieważ mogę te historie komuś w sposób pogłębiony i poważny opowiedzieć.... 

Paweł Kęska

Zobacz również

Matka Zastępcza. Małgorzata Szylke-Turowska
Moja góra Athos. Mateusz Zych
Wołyń. Franciszek Bąkowski

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...