ym razem źródłem wiedzy i inspiracją do tego posta posłużyła mi, przede wszystkim, książka brytyjskiej paleoekolożki Kathy Willis, zresztą urodzonej w Londynie i obecnie mieszkającej w Oksfordzie. A książka ta nosi tytuł "Dobro natury. Jak przyroda może polepszyć nasze życie". Po jej przeczytaniu nawet zaczęłam rozumieć mojego lekarza rodzinnego, u którego zresztą byłam jeden jedyny raz w życiu. Próbowałam skłonić go (po dobroci) do skierowania mnie na podstawowe badania krwi, gdyż czułam się bardzo i to bardzo "niewyraźnie". Z całych sił starał się mnie przekonać, że o wiele bardziej pomoże mi spacer w lesie. No cóż - dopiero mój iście ośli upór i wyjaśnienie mu, zresztą zgodne z prawdą, że w lesie bywam minimum dwa razy dziennie, drzewa przytulam regularnie i w ogóle - wiem sporo o prozdrowotnych korzyściach natury, nie zżera mnie stres ani nie jestem ofiarą korpo, zgodził się skierować mnie na badania.
Finlandia wiedzie prym, czyli worek ziemi dla "mieszczucha"
Tylko dla Patronów!
·
0
·
23.09.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się