Finlandia wiedzie prym, czyli worek ziemi dla "mieszczucha"

Obrazek posta

ym razem źródłem wiedzy i inspiracją do tego posta posłużyła mi, przede wszystkim, książka brytyjskiej paleoekolożki Kathy Willis, zresztą urodzonej w Londynie i obecnie mieszkającej w Oksfordzie. A książka ta nosi tytuł "Dobro natury. Jak przyroda może polepszyć nasze życie". Po jej przeczytaniu nawet zaczęłam rozumieć mojego lekarza rodzinnego, u którego zresztą byłam jeden jedyny raz w życiu. Próbowałam skłonić go (po dobroci) do skierowania mnie na podstawowe badania krwi, gdyż czułam się bardzo i to bardzo "niewyraźnie". Z całych sił starał się mnie przekonać, że o wiele bardziej pomoże mi spacer w lesie. No cóż - dopiero mój iście ośli upór i wyjaśnienie mu, zresztą zgodne z prawdą, że w lesie bywam minimum dwa razy dziennie, drzewa przytulam regularnie i w ogóle - wiem sporo o prozdrowotnych korzyściach natury, nie zżera mnie stres ani nie jestem ofiarą korpo, zgodził się skierować mnie na badania.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Psychobiotyki, czyli Jak wesprzeć terapię behawioralną
Dlaczego stres wywołuje u psów ślinotok?
Szczekliwy, niedotykalski Cavalier - co może być przyczyną nieoczywistą?