Miniony wrzesień zapisze się w historii polskiej kultury jako miesiąc, w którym Wokulski miał dwie twarze, a Izabela Łęcka — dwie suknie na każdą okazję. Najpierw Netflix podał nam „Lalkę” z plakatami, na których Tomasz Łęcki — źródło „daddy issues”. Dwa tygodnie później do kin weszła „Lalka” w surducie, bliższa literze Prusa. Internet sięgnął po widły, a eksperci od prawa autorskiego po paragrafy;) Sama mam wrażenie, że Prus — wytrawny felietonista — przyglądałby się temu z rozbawieniem i notesem w ręku. Dziś więc, zamiast dorzucać drew do tego ogniska, proponuję Państwu pięć seriali, przy których nikt nikomu nie każe wybierać między wiernością a nowoczesnością. Są po prostu znakomite.
Co oglądać, gdy wszyscy kłócą się o „Lalkę” 📽️
Tylko dla Patronów!
·
0
·
06.10.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się