31. Festiwal Kultury Żydowskiej - woda

Obrazek posta

Posyłaj twój chleb na oblicze wód,
a znajdziesz go po dniach wielu.

Kohelet, 11,1 tł. Czesław Miłosz

 

Festiwal jest naszą osobistą opowieścią o historii, wierze, dniu dzisiejszym i nadziejach na przyszłość, którą wiążemy z przestrzeganiem wartości wpisanych w religijną i świecką kulturę Żydów. Rozpisana na cztery żywioły stworzenia ukazuje jej życiodajne źródła, z których rodzi się pasja naszych opowieści.

Festiwal wyzwala się spod władzy historycznych dogmatów, kulturowych stereotypów, wyblakłych klisz zakłamujących polsko – żydowską historię. Jest drogowskazem, nie drogą. Tę każdy musi znaleźć dla siebie.

Kiedy czytamy w Torze słynne „czyńcie sobie ziemię poddaną”, oznacza to – ni mniej ni więcej – cokolwiek czynicie, czyńcie to odpowiedzialnie. Wystarczyło zaledwie 1659 lat od stworzenia świata, aby B-g podjął decyzję o jego zniszczeniu. Zesłał potop.

Czy to cokolwiek zmieniło? Nie. Czy Noe, mąż sprawiedliwy i odpowiedzialny stał się protoplastą człowieka idealnego? Nie. Czy mimo rozpiętej tęczy i przymierza zawartego z człowiekiem, możemy spać spokojnie, wierząc, że B-g nie ześle powtórnie potopu? Nie radzę. W końcu Pan B-g już nie raz udowodnił, że nawet Jego miłosierdzie ma swoje granice. I coś mi się wydaje, że na tym poprzestał oddając we władanie chciwego człowieka cztery żywioły świata. Więc na B-ga! – jakiego świata mamy się po sobie spodziewać?

Zdumiewające jest nie to, że wbrew powszechnie pojętemu dobru ludzie niszczą świat, ale to, że jest tak niewielu, którzy w zaciszu swoich światów próbują to dzieło zniszczenia powstrzymać. Najczęściej nadaremnie.

Żywioły w równym stopniu sprzyjają człowiekowi, jak i stanowią dla niego śmiertelne zagrożenie. Wydaje mi się, że wiele zależy od postawy, której już niemal nikt nie kultywuje. To odpowiedzialność.

W trzeciej edycji Festiwalu, poświęconej czterem żywiołom w tradycji żydowskiej będziemy mówili o wodzie. Począwszy od aktu stworzenia, na nawadnianiu pustyń i odsalaniu wody w Izraelu skończywszy.

Wspólnie z wykładowcami zaproszonymi z Izraela, Europy i z Polski zastanowimy się, czy w świecie ogarniętym pandemią nienawiści do Żydów jest jeszcze – choćby najmniejsza – szansa na oczyszczenie wzajemnych relacji i zaleczenie ran. Czy jest jeszcze jakieś źródło niezasypane, przy którym mogą się spotkać Polacy i Żydzi, by dać sobie nadzieję, że uzdrowienie wciąż jest możliwe.

Woda jest siłą kosmiczną. 

Podobnie, jak na samym początku chaos utożsamiany jest z wodą, tak Potop był powrotem sił chaosu. Masy wód, które cofnęły dzieło stworzenia miały w zamyśle to dzieło odrodzić. Czy odrodziły?

Jedynie B-g był w stanie poskromić siły chaosu. Jego wszechmoc wyrażała stojąca przed wejściem do Świątyni potężna kadź odlana w brązie, wsparta na dwunastu bykach. Wypełniona po brzegi wodą, symbolizowała ujarzmione pramorze, przywołując Psalm 29:

3. Głos Pański nad wodami. Pan chwały zagrzmiał. Pan nad wodami wielkimi.
10. Pan zasiadał na tronie nad wodami potopu i Pan zasiada jako Król na wieki.

Woda oczyszcza 

zarówno ciało, jak i duszę. Aby móc wstąpić na Har Ha-Bayit, każdy pielgrzymujący do Świątyni miał obowiązek zanurzyć się w wodach sadzawki Siloah, zasilanej nieustannie przez bijące po dziś dzień źródło Gihon.

Kiedy po upadku Świątyni Żydzi rozproszyli się po świecie, pierwsze, co zakładali w nowych miejscach (poza cmentarzem) to mykwy. Nakaz oczyszczania się, o którym po raz pierwszy czytamy w Księdze Bereszit (Rdz. 35, 2), przetrwał po dzień dzisiejszy, jako jeden z najważniejszych elementów łączących wyznawców judaizmu na całym świecie. Nic więc dziwnego, że kabaliści widzieli w wodzie stan miłosierdzia i łaski obejmujący wiernych, prowadzący do duchowego odrodzenia.

Woda jest źródłem życia. 

Wszelkiego życia. 70% powierzchni Ziemi, to woda. Woda to około 60% ciała człowieka. W samym Tanachu, hebrajskiej Biblii, jest 600 odnośników do wody. Nie zaspokoimy przecież pragnienia ropą, ani głodu – złotem.

To judaizm jako pierwszy wprowadził pojęcie מַֽיִם־חַיִּ֖ים, Majim Chajim, czyli „Woda Żywa” (Jeremiasz 2:13 i 17:13).

Świętość świętością, ale gdyby nie źródło Gihon, Jeruszalajim w tym miejscu zapewne by nie powstała. Gdyby nie liczne źródła wody, nie powstałoby najstarsze miasto świata – Jerycho. I zapewne nie powstałoby Państwo Izraela, gdyby zawczasu nie zabezpieczono nowych źródeł wody.

 

Żyjemy w świecie chaosu i globalnego kryzysu wody. Nie liczmy na to, że przyjdzie sam Pan B-g i zaprowadzi nas z powrotem do Raju nawodnionego przez źródło i cztery rzeki. To już nie wróci. Sami musimy nawadniać swój ogród. Z czułością, rozumem i odpowiedzialnością.

Spójrzmy na Izrael; jest to jedyny kraj na Ziemi, który ma mniej obszarów pustynnych, aniżeli 50 lat temu. Obie pustynie – Judzka i Negew – w miejscach przystępnych, z wolna zmieniają się w ogrody. Niechże nam to da do myślenia! Bez poszanowania (wody) życia – umrzemy.

 

Daj cząstkę siedmiu, a nawet ośmiu,
bo nie wiesz, jakie nieszczęścia nastąpią na ziemi.

Kohelet, 11:2 tł. Czesław Miłosz

 

Janusz Makuch
założyciel i dyrektor
Festiwalu Kultury Żydowskiej

Zobacz również

Jaki był 30. FKŻ - podsumowanie
Program 30. FKŻ
Chcesz wiedzieć więcej jako pierwszy - zapisz się na Newsletter FKŻ

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...