Ostatni z rodu rybaków. Tomasz Glembin z Jastarni

Obrazek posta

Witaj,

dziś wędrujemy nad morze. Ostatni tydzień z przerwami przesiedziałem przed Chatą Rybacką w Jastarni. To stary dom w którym od pokoleń żyli Jastarnicy - mieszkańcy wioski połączonej ze światem Morzem Bałtyckim. Kolej zbudowano tu niewiele ponad 100 lat temu, wtedy też przybyli pierwsi letnicy i wszystko się zmieniło. Tradycje kaszubskie żyją tu jednak od setek lat. Najważniejszą z tradycji jest praca rybacka. Gdzie łowiono łososia, którego kupi się dziś w porcie, w restauracji? pytam Tomasza, od pokoleń żyjącego z łowienia ryb. - w Rosji - mówi Tomasz. - A Śledzie? - w Norwegii. Lokalne rybołówstwo umiera. Limity narzucone prze Unię powoduj, że złomuje się kolejne kurty. Kuter Tomasza stojący w porcie jest jednym z ostatnich. W Kuźnicy, na Helu, w Górkach, jest jeszcze gorzej. - Jesteś ostatnim rybakiem z rodu? pytam go. Chyba tak... - mówi z ciężkim sercem. 

https://open.spotify.com/episode/0XYpBeKQdQUA1WYsZAfxSd

Rybacy popłyną na śledzie w lutym. Może uda mi się popłynąć z nimi - wtedy będzie reportaż. Do zobaczenia za tydzień. Dziś ruszam na Podlasie. 

Bardzo dziękuję za pomoc w realizacji audycji... Bezcenna...

Paweł Kęska

 

Zobacz również

Wojna jest we mnie. Ratowniczka medyczna z Donbasu
Dziewczynka w Auschwitz. Maria Stroińska
Triumf Serca. Anthony D'Ambrosio

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...