Podopieczni Ducha - Piano

Obrazek posta

W muzyce "piano"  oznacza cicho lub powoli. To imię pasuje do Niego idealnie: cichy, spokojny, nieufny. Dlaczego tak się zachowuje? Co doprowadziło go do takiego stanu? Piano nam nie powie, a jedyne co możemy zrobić, to zadbać o niego najlepiej, jak potrafimy.

Piano to pies, który błąkał się samotnie przez kilka miesięcy. Sporadycznie dokarmiali go okoliczni mieszkańcy, ale z powodu jego wielkiej nieufności, trudno było go złapać. Dziś jest z nami i chcemy dać mu tyle czasu, ile trzeba, by zobaczył, że ze strony człowieka, nie czeka go nic złego.

 

Piano po wyprowadzeniu z samochodu na kilka godzin padł na trawie i leżał tak sparaliżowany bez ruchu aż do nocy.  Większość czasu siedział w trawie i na podejście człowieka reagował panicznym lękiem. Ze swojej strony daliśmy mu przestrzeń, czas, naszą nienachalną obecność.

Nie wiemy, co mu zrobiono, ale wiemy, że ktoś doprowadził go do wewnętrznej śmierci. Podhalany to często psy porcelanowe - bardzo delikatne i kruche psychicznie, które ludzie traktują jakby były urodzonymi mordercami, tylko dlatego, że są duże. Piano to pies zdewastowany psychicznie.

W pracy z psami takimi jak Piano (owczarek podhalański) - lękowymi, mocno wycofanymi względem ludzi - poza spokojem najważniejsze jest zaufanie, którym obdarzamy je a priori i uznanie, że nie musimy być najważniejszym elementem ich życia. Cieszymy się z tego, że zaczynają się uśmiechać i nie wymagamy wdzięczności, lizania po rękach, przychodzenia po dotyk i pokazywania brzucha. Próbujemy budować relację w sposób bezinteresowny, respektujący autonomię psa i nie traktujemy ich jak obiekty do wymuszania posłuszeństwa.

Najlepszym przykładem takiego działania są nasze psy, które w stosunku do Piano zachowują się bardzo delikatne, podchodzą bardzo powoli i delikatnie wąchają, albo nie podchodzą w ogóle tylko zbierają zapach z miejsc, gdzie leżał czy siedział wcześniej.

Codziennie powraca do nas jedna myśl… To nie jest zdziczały kundelek, który urodził się w norze, tylko rasowy pies, celowo wyhodowany przez człowieka, którego potem inny człowiek kupił, bo był śliczną białą kulką. Na pewno nie jest to pies z łańcucha, więc co trzeba było z nim robić, żeby doprowadzić go do takiego stanu?

Piano potrzebuje Waszego wsparcia i wirtualnych opiekunów. Wiele osób pyta o niego, ale nikt nie chce go adoptować. Czy Piano będzie kolejnym psem, który zostanie z nami do końca? Być może.

Zawsze podejmując decyzję o zabraniu kolejnego psa, zakładamy, że zostanie on z nami na całe swoje życie. Niestety tak duże psy, do tego z różną przeszłością nie cieszą się wzięciem. One raczej wzbudzają trwogę i niechęć.

 

Dlatego drodzy Przyjaciele bardzo prosimy Was o wsparcie dla Piano. Jeśli macie ochotę i możliwości możecie objąć Piano adopcja wirtualną - zadeklarować dowolną kwotę comiesięcznych wpłat na tego, konkretnego psa. W zamian dostajecie meilowo informacje z życia swojego podopiecznego. Satysfakcja gwarantowana 🙂 Z chęcią odpowiemy na każde pytanie dotyczące takiej formy wsparcia naszej Fundacji.

Jeśli uważasz, że to, co robimy jest ważne, wybierz próg wsparcia i zostań naszym Patronem.  Zostań częścią społeczności, dla której troska, poszanowanie, uważność i wolność - to filary życia z psem.

Duch Leona - Fundacja inna niż wszystkie.

Wesprzyj, nie czekaj.

Fundacja "Duch Leona"

Kontakt w sprawie adopcji: 607 94 11 97

Adopcje wirtualne

Sklepik Ducha

Facebook

Instagram

Przelew: 81 1090 2792 0000 0001 2332 8499

BLIK: 607 941 197

PayPal: fundacja@duchleona.pl

IBAN: PL81 1090 2792 0000 0001 2332 8499 SWIFT:WBKPPLPP

 

 

#Piano #podopieczniducha #pomocpsom #fundacjaduchleona

Zobacz również

✨ PREMIERA EBOOK'a „Zrozumieć psa” ✨
Podopieczni Ducha - Erla
Jak karmimy psy w Fundacji Duch Leona

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...