Kolumb u królowej
Utwór "Kolumb u królowej" powstał ok 6 lat temu i tak jak wiele utworów w tamtym czasie był ścieżką dźwiękową do mojego tekstu wierszobodobnego, który miał być wpasowany w ten utwór i odpowiednio zinterpretowany. Nie doszło to do skutku ale może jeszcze się uda. Na razie jest to jakby sam podkład który jest troche filmowy i troche dziwny jak sam autor ;) Powstał on w okresie mojej fascynacji elektropunkiem więc jak zwykle musi być "brudny" Był to czas uczenia się obsługi różnych funkcji programu Ableton - więc nie jest to w pełni profesjonalny mix tylko powiedzmy taki szkolny. Wracając do stanu umysłu towarzyszącego mi przy powstawaniu tego utwory to myślę że był on bardzo precyzyjny. Tzn to co sobie wyobrażałem zostało zrealizowane w warstwie muzycznej. Połączenie tego z wierszem czeka na swój odpowiedni czas. Dla zainteresowanych zamieszczam tutaj tekst. Może znajdzie się ktoś kto zechce zinterpretować tekst do załączonego podkładu. To bardzo romantyczna wizja Kolumba. Dziś już widzę trochę inaczej osobę, rolę, cel i działalność tego odkrywcy.
Dziś jesteśmy w czasie przewartościowań dotyczących podbojów, kolonializmu, zdobyczy, zawłaszczeń, przywłaszczeń i wiele pomników ludzi do tej pory uważanych za szlachetnych legnie w gruzach. Wychodzą na jaw ich zbrodnie, wyzysk, chciwość, podłość. Świadomość społeczna jest już na takim etapie że nie pozwala przejść obok ciemnych stron kolonializmu obojętnie i je piętnuje usuwając z przestrzeni publicznej wyniesione na piedestał kamienne ślady pamięci. Póki co pomnik Columbusa nadal jeszcze stoi w centralnej części Genui w pobliżu głównego dworca kolejowego. Jest popularnym miejsce spotkań mieszkańców i wdzięcznym obiektem fotograficznym choć już jego znaczenie symboliczne nieco się zmieniło.
Kolumb u królowej
intro
Gdy swym kapeluszem ostatni raz zamiotłeś złoty marmur przed arcyksięcia tronem
Zacierał ręce złośliwy zausznik pogromcy Maurów
Gdy na trwogę zabiły dzwony genueńskich katedr
Marzenia spełniałeś maluczkich
ref
Zobacz jak znika horyzont gdy płyniesz w nieznane
Zabierasz przesłanie od boga co żagle wiatrem napełnia
Przesądy zamienić chcesz w złoto co dłonie ozdobią królowej
Ta jedna swe serce otwarła przed żądnym sławy szaleńcem
Czy z dysku wypaść nie powinen ? Pytają w tawernach nabrzeża
Zginęli już tacy co boga szukając z losem igrali w przestworzach.
Do granic hadesu chce płynąć pyszałek by orgie ujrzeć piekielne
Nie warto nauce zaprzeczać, tak ściągają go na ziemie
Syreny i Kyrke co struły Odysa w piany ubrane jedwabie
oszukać chąc umysł prostaczków
Potwory i zwidy co w księgach widzieli już statek wciągają w głębine
Za miesiąc wiatr z lądu powieje tam ptaki spiewają już inne
Gdy patrzysz dziś z czasu oddali na wielkie swe pobojowisko
Wychodzą z cienia umarli pod kruszca plegli ciężarem
Pieśń łuków śpiewają ci smutną kolejne czerwone narody
Jak wyrzut sumienia współczesnych, żeglarza i królowej
ref
Zobacz jak znika horyzont gdy płyniesz w nieznane
Zabierasz przesłanie od boga co żagle wiatrem napełnia
Przesądy zamieniasz w kamienie co szyje ozdobią królowej
Ta jedna swe serce otwarła przed głodnym chwały szaleńcem
Trwa ładowanie...