Czerwone Balony
Jakiś czas temu stworzyłem utwór w nurcie muzyki elektronicznej a następnie chciałem do niego napisać tekst ale jak zwykle wyszedł mi chyba taki bardziej wiersz. Pisałem go tak dawno że teraz już tak bardzo do końca nie rozumiem niektórych zawartych w nim symboli. Jednak oczywiście nie jest tak że w ogóle go nie rozumiem. Najbardziej pamiętam pragnienie zawarcia przesłania które pragnąłem w nim zawrzeć i w tle dźwięki muzycznego podkładu. Tym razem to jednak muzyka wyprzedziła tekst i to ona narzuciła treść.
No cóż więc zamiast tekstu powstał wiersz. To tak jakby rzemieślnik zamiast krzesła zrobił stół ;) - też można przysiąść ale nie tak wygodnie jak na krześle. I tak jest z tym wierszem. Można zinterpretować ale już nie tak płynnie jak ze stricte tekst piosenki. (rozważania o różnicy między tekstem a wierszem to osobny temat).
Tak więc te dwie formy nie wezmą ze sobą ślubu. Udało się za to stworzyć filmowy storytelling. Wiersz zamieszczam tutaj do samodzielnej interpretacji albowiem znaczeń jest tyle ile odbiorców.
Czerwone balony
Czerwone balony odpływają szybko
Niesie je wiatr rozkoszy
Niesforna nić blisko twoich dłoni
Już tylko mrówki na tarczy słońca
Musisz skakać wyżej
W dole armia krasnali
trzyma czarno biały sztandar
Nie dosięgną ekstazy
Każda noc na twardym łożu
Wiecznie bezsenni
Chuda baletnica płynie po scenie
w bieli ubrana dźwięki
Przed parawanem luster
Do modlących się w cieniu
Wzrok twój nie nadąża
Karuzela krabów okrąg zacieśnia
Ich zegary nieme jak urny w piramidach
Już mechanik zbliża się ze swym sprzętem
Coraz mniej miejsca na taniec
Musisz spojrzeć głębiej
Piękny tygrys co łapie sarnę w locie
Język ropuchy co chwyta ważkę
Klucz żurawi w swej wędrówce
Niemy lemur w walce z sobą
Dosięgną subtelną nić
Czerwone balony odpływają szybko
Niesie je wiatr rozkoszy
Niesforna nić blisko twoich dłoni
Już tylko mrówki na tarczy słońca
Musisz skakać wyżej
Trwa ładowanie...