Zmiana paradygmatu, czyli bądź dojrzałą orką lub młodym idealistą

Obrazek posta

Zmiana paradygmatu, czyli bądź dojrzałą orką lub młodym idealistą

„Najlepsze umysły mojego pokolenia zastanawiają się, jak sprawić, żeby ludzie klikali reklamy” napisał pracownik Facebooka. Czy tak niemoralna i nudna praca -nawet za gigantyczne pieniądze- może naprawdę dać radość i spełnienie absolwentom powiedzmy Harvarda?

Tylko czy marzenie o pracy, która zmieni świat na lepsze zamiast tej, która będzie najlepiej płatna jest jeszcze możliwe? Czy to czysty idealizm? Myślenie oldskulowe? A może właśnie to przyszłość i sposób na wyrwanie ludzi z trójkąta bermudzkiego bullshit jobs? Według charyzmatycznego Rutgera Bregmana najwyższy czas, żeby zauważyć, iż istnieją prace niemoralne oraz moralne i że jednostka może zmieniać rzeczywistość. Jego książka „Moral Ambition” ma wywołać rewolucję. Najwyższa pora, zwłaszcza, że amerykański kult pieniądza i czystej komercji, których karykaturalnym ucieleśnieniem jest Donald Trump, zaraził Europę. Naprawdę, bądźmy mądrzejsi niż Amerykanie, przestańmy budować pomniki (także w naszych głowach) bogaczom

A czy wiecie do to jest limitarianizm i dlaczego może być odpowiedzią na kryzys demokracji?

Skupienie tylko na zysku to marnowanie energii. Podobnym marnowaniem energii jest wmawianie kobietom dojrzałym, że są przeźroczyste. Trochę smutno, że wmawiają to sobie same kobiety. CZAS z tym skończyć Jak? Tego uczmy się od orek! Czy wiecie, że to jedne z nielicznych ssaków, które podobnie jak ludzie przechodzą menopauzę? A wiecie dlaczego? Bo orki po menopauzie stają się przewodniczkami stada, czarno-białymi kompasami , opiekuńczą, mądrą inspiracją. Podobnie powinno być w świecie ludzi. Poza tym, to dojrzałe kobiety są najbardziej seksowne.

Zobacz również

Migranci, inteligenckie kompleksy i szwedzkie policjantki
Oazy analogowe, bunt przeciw ekranom, złym budżetom i przemocy językowej i szafranowy adwe...
Nowy feudalizm, niebezpieczne tradycje i jak wprawić Szwedów w ekstazę

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...