Ten pierwszy raz... (retrospekcja)

Obrazek posta
Dostęp +18

... Autobus podmiejski niesie go do wymarzonego celu. Cały drży z podniecenia, krew szybko buzuje i kipi. To będzie ten dzień, taki cudowny i dziewiczy. Pierwszy raz pozna ten smak, smak zadowolenia i spełnienia. Tak długo o tym marzył i śnił, tak długo się przygotowywał. Te wszystkie podręczniki, setki opowiadań i rad, których wysłuchał. Ale to tylko teoria, tak trudno było o jakąś praktykę. Bo do kogo się zwrócić i jak poprosić - "pozwól spróbować ? Jeszcze nigdy nie próbowałem, a też bym chciał?" Przecież to największa świętość, największy skarb każdego. A jeżeli zdarzyłby się wypadek? Któż by koszty ponosił... ======= To tekst o pasji, która jest tak silna, że staje się niemal fizyczna. Autor genialnie uchwycił moment, w którym spełnienie marzenia... ... staje się przeżyciem wręcz sakralnym („największa świętość”).

Post dostępny tylko dla użytkowników 18+

Niestety musisz być zalogowany i mieć minimum 18 lat, jeśli chcesz przeczytać ten post. Sprawdź ustawienia swojego profilu.

Przejdź do profilu Zaloguj się
retrospektywa dwuznaczność drugie dno PRL motoryzacja pasja napięcie podniecenie proza poetycka

Zobacz również

Bajki... retrospekcja
Poezja to... (retrospekcja)
Wiara i pewność - retrospekcje.