Panie Robercie, ja niedługo umrę... zostały mi zaledwie dni... - wpis dla Patronów 6 maja 2026

Obrazek posta

Drodzy Patroni,

Ta sytuacja miała miejsce kilka dni temu. Miałem włączony telefon, dzięki któremu odbieram telefony od ludzi. Częściej jest on wyłączony niż włączony, gdyż inaczej cały dzień bym rozmawiał. Ale tym razem był włączony.

- Nazywam się Paweł. Panie Robercie, miło mi pana słyszeć. Ja umieram panie Robercie, to moje ostatnie dni, jeśli nie godziny...

- Pan żartuje? Panie Pawle, czy to jest żart?

- Nie panie Robercie, ja umieram naprawdę. I mam dla pana propozycję. Kiedy już będę po drugiej stronie, to się z panem skontaktuje i raz na zawsze zakończymy temat, czy jest życie po drugiej stronie. 

- O rany, panie Pawle... nie wiem, co mam powiedzieć...

- Spokojnie, ja już się pogodziłem z tym, że odchodzę. I mam jeden cel - pomóc panu w pana misji i to już stamtąd. Co pan na to? Robimy to?!

Ta rozmowa - uwierzcie mi - robi wstrząsające wrażenie. Moja koleżanka Ania popłakała się po jej wysłuchaniu... i niepotrzebnie, bo śmierci nie ma, a przejście na drugą stronę do krainy światła czeka każdego z nas.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że wspieracie mnie w mojej misji przebudzenia ludzi ze snu!

Robert Bernatowicz

p.s.

I jeszcze mały drobiazg, który nagrałem dzisiaj lub wczoraj... dni tak szybko lecą, że już sam tracę orientację, kiedy nagrałem ten materiał.

Nautilus Patronite Robert Bernatowicz #bernatowicz Bernatowicz

Zobacz również

Podziękowanie dla wszystkich i... pozdrowienia z Bazy FN!
"DO MOICH PATRONÓW" - wpis Roberta Bernatowicza 8 kwietnia 2026
ROBERT BERNATOWICZ: dla moich Patronów! 12 marca 2026

Komentarze (10)

Trwa ładowanie...