Ranny gołąbek

Obrazek posta

Ten ptaszek trafił do mnie ze straszną, śmierdzącą raną. Niestety był to weekend, więc przyjęłam go z myślą, żeby chociaż nie cierpiał do poniedziałku kiedy to miałam zamiar zanieść go do ewentualnego uśpienia. Podałam lek przeciwbólowy. Później stwierdziłam, że dam mu jeszcze antybiotyk, a jak już to dostał to opatrze mu ranę, podam maść, oczywiście nakarmię. Przyszła niedziela, powtórzyłam wszystko, potem nadszedł poniedziałek, a ptaś jakoś tak zaczął lepiej wyglądać, rana mniej śmierdziała...no więc postanowiłam zawalczyć. Bardzo się z tego cieszę bo gołąbek zagoił się pięknie i wrócił na wolność 🥳 filmik z wypuszczenia znajdziecie u mnie na Instagramie 🫠

Zobacz również

Kawka
Ptaszynka chudzinka
Jeżyk

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...