Próbujesz owoce przed zakupem? Brud, transport i opryski to dopiero początek problemu

Obrazek posta

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zobaczyć w sklepie kogoś, kto odrywa winogrono, bierze borówkę albo próbuje czereśni „przed zakupem”?

Dla wielu osób to drobiazg. Jedna sztuka. Mały test smaku. Niewinny odruch.

Problem w tym, że owoce ze sklepowej półki nie są gotowe do jedzenia.

Zanim trafią do koszyka, przechodzą przez uprawę, zbiór, sortowanie, transport, magazyn i sklep. Mogą mieć na powierzchni kurz, ziemię, pozostałości oprysków, drobnoustroje, ślady kontaktu ze skrzynkami, opakowaniami i rękami wielu osób.

A przy owocach leśnych dochodzi jeszcze temat, którego naprawdę nie warto lekceważyć — bąblowica. Rzadka, ale potencjalnie bardzo poważna choroba pasożytnicza, która może rozwijać się długo i po cichu.

Nie chodzi o straszenie owocami. Wręcz przeciwnie — owoce są wartościową częścią diety. Chodzi tylko o prostą zasadę: sklepowa półka, łubianka, działka czy las nie są talerzem.

Link do pełnej treści:
https://zdrowepasje.pl/zdrowie/ciekawostki/probujesz-owoce-przed-zakupem-brud-transport-i-opryski-dopiero

zdrowie świadomość

Zobacz również

Wyuczona rzeczywistość. Jak dzieciństwo zamyka nas w jednym scenariuszu życia
W trakcie zasypiania czujesz, że spadasz? Co to za zjawisko?
Niewinny paragon? Coraz więcej osób woli go nie dotykać

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...