#104 Miłosz – „Król Popiel i inne wiersze”

Obrazek posta

Szanowni Państwo,

Były to wiersze z okresu prozy – lata 50., druga ich połowa, to w życiu Czesława Miłosza czas najwybitniejszych esejów i dwóch powieści. Wchłaniały to, co trudno było wyrazić inaczej. Rzeczy nieco zaskakujące. Lajtmotywem tomu „Król Popiel i inne wiersze”, jego ramą konstrukcyjną, jest sytuacja człowieka wśród fenomenów natury, refleksja nad jego istnieniem w porządku natury i kultury. Dzieje legendarnego Króla Popiela (wiadomo, jak zginął) są więc dość ironicznym komentarzem na temat granic ludzkiej władzy. I ciągłego zagrożenia, które odczuwać muszą jego spadkobiercy – niewykluczone, że ono właśnie każe im „czynić ziemię poddaną”, gromadzić przedmioty, czynić wiele, aby się z natury wypisać. Tak – to w tym tomie pada słynna fraza: „Gdybym miał przedstawić, czym jest dla mnie świat,/ wziąłbym chomika albo jeża, albo kreta,/ posadziłbym go na fotelu wieczorem w teatrze/ i przytykając ucho do mokrego pyszczka/ słuchałbym, co mówi o świetle reflektorów,/ o dźwiękach muzyki i ruchach baletu”. I nie wyczerpuje ona pojemności tego zbioru, a mówi jedynie o jego bogactwie. I pewnej prowokacji, jaka się na jego kartach rozgrywa. Była to książka na pożegnanie z Europą i powitanie kontynentu, na którym Miłosz miał spędzić przeszło czterdzieści lat. Do Ameryki wyjechał z Królem Popielem.

 

„Król Popiel i inne wiersze” Czesława Miłosza ukazuje się właśnie jako kolejny tom serii kolekcjonerskiej Wydawnictwa Znak, złożonej z książek tego autora wzbogaconych o fotokopie rękopisów i wstęp pióra Andrzeja Franaszka. Książka jest tematem #104 odcinka „Pełni Literatury” – kończącego 5 sezon istnienia podcastu. Jeszcze tylko odcinek specjalny (za tydzień) i pozwolę sobie na jego podsumowanie, życząc Państwu dobrych wakacji. 

Serdecznie dziękuję za wspólnie spędzony 5 Sezon podcastu, za to, że dzięki Państwu był on możliwy. I serdecznie zapraszam na tę i specjalną „Pełnię” - zawsze wyjątkową: świętojańską, przedwakacyjną i jakoś pożegnalną.

Radosław Romaniuk

Zobacz również

SPECJALNY PATRONITE (41): Mickiewicz – „Liryki lozańskie” (2)
#102 Paduch – „Trzewia”
SPECJALNY PATRONITE (42): Herling-Grudziński – „Gorący oddech pustyni”

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...