Michał Woroch - w h e e l c h a i r t r i p

W Patronite od 14.09.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 45

liczba Patronów: 76

167 patronów
5 235 zł miesięcznie
8 835 zł łącznie
W drodze trud ekspedycji i trud życia na wózku stają się jednym. Nie ma miejsca na chorobę, zamiast niej jest tylko kolejność wykonywanych czynności i kalejdoskop wrażeń, który sprawia, że udaje się zapomnieć o całej reszcie.

O Autorze

michał woroch

 

Nazywam się Michał Woroch i jestem dość nietypowym przypadkiem – podróżnikiem poruszającym się na wózku inwalidzkim. Piszę „podróżnik” i „wózek” w jednym zdaniu, bo te dwa słowa wypełniają całe moje życie. Choruję na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Przez lata miałem wrażenie, że życie dla mnie nie ma sensu. Było tak aż do dnia, kiedy zrozumiałem, że podróże i wyzwania sprawiają, że czuje się spełniony.

Zaczęło się od przejechania Europy autostopem, potem przyjaciele zabrali mnie do Mongolii, po której musiałem poruszać się konno. W 2018 roku razem z Maciejem Kamiński, również poruszającym się na wózku, wyruszyłem w podróż przez obie Ameryki. Wyprawa Wheelchairtrip zajęła nam 371 dni. Trasa prowadziła z samego południa Ameryki Południowej aż na północ Alaski. Raz prawie zginęliśmy, wybuchł nam silnik, widzieliśmy pustynię i brodziliśmy przez błota dżungli. Napisałem o wyprawie książkę, zdobyłem kilka nagród. Od kilku miesięcy przygotowuję się do kolejnej wyprawy. Chcę razem z grupą znajomych objechać na specjalnie skonstruowanym łaziku Annapurnę w Himalajach. Wszystko idzie zgodnie z planem – być może widzicie mnie czasem uśmiechniętego w telewizji albo Internecie, na wózku przy samochodzie trenowym albo górskim łaziku. Tak to ja – Michał – podróżnik.

Jedyny problem jaki mam to zdrowie – do realizacji projektów i dzielenia się nimi brakuje mi tylko siły. Od początku 2020 roku dołączyłem do programu lekowego, który ma spowolnić postępującą chorobę, a nawet ją zatrzymać. Żeby lek działał potrzebna jest spersonalizowana, intensywna rehabilitacja. Bardzo mi na tym leczeniu zależy. Rehabilitacja jest kosztowna, nie stać mnie na nią. Na pięć dni rehabilitacji wydaję około 2400 zł

Często jestem pytany czy jest gdzieś zbiórka na wyprawy. Odpowiadam, że wspierają je partnerzy w zamian za świadczenia promocyjne. Jednak z rehabilitacją jest inaczej. Założyłem więc tego Patronite’a, bo pomyślałem, że może ktoś w ten sposób zechce wesprzeć moją pasję podróży i misję dzielenia się z innymi tym, co zobaczyłem.

Jeśli jesteś chętny/a, by dodawać mi zdrowia i siły, to bardzo dziękuję!

 


 

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego podróże?

Chyba najbardziej opisuje to reklama Huawei, w której wystąpiłem w ramach przygotowań do wyprawy w Himalaje. Zresztą zobacz sam:

Jak wygląda rehabilitacja?

Zdjęcia pokazują najpiękniejsze momenty w najlepszych pozach. Sama rehabilitacja to ciężki trening, który przeważnie trwa od 3 do 4 godzin dziennie.

michał woroch

 

Gdzie można znaleźć więcej informacji?

 

michal woroch

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem