Strefa Patrona:

11

patronów

278 zł

miesięcznie

278 zł

łącznie

Miejsce w rankingu Autorów
188
miesięczne wsparcie
188
liczba patronów

  Od lat 4 w podróży dookoła świata. Kto? Samotna mama wraz z małą córeczką. Jak? Niskobudżetowo, zawsze blisko ludzi. Gdzie? Przez świat i przez życie, przed siebie i do siebie..

ZOSTAŃ PATRONEM POKAŻ PROGI

O Autorze

Ponad 4 lata temu, pewnego majowego poranka wsiadłysmy do brzucha żelaznego ptaka, który uniósł nas w dal, na spotkanie marzeń. Od tego czasu, wraz z moją małą córeczką przemierzamy niespiesznie świat, pracując po drodze oraz docierając do zachwycających miejsc, także zupełnie nieturystycznych. Gdzie nam się podoba – zostajemy na chwilę, zaprzyjaźniamy się z ludźmi, stając się częścią miejscowego życia, a potem ruszamy dalej, często ze smutkiem w sercu, przeczuwając że naszych dobrodziejów i przyjaciół nie ujrzymy już w życiu nigdy. Mając do dyspozycji dzienny budżet wysokości 6 USD na osobę, podróżujemy najtańszymi środkami transportu, korzystamy z autostopu czy Couchsurfingu, przeżywając przygody i emocje, dla których warto jest zanurzyć się w przestrzeń leżącą daleko poza strefą komfortu. Zreszta.. spojrzcie sami:

 

 

Gdy wyjeżdżałyśmy, nie było fanfar, czerwonych dywanów i wielkich zapowiedzi. Żegnali nas rodzice i najbliźsi przyjaciele. Dla nich to właśnie, korzystając z cafejek internetowych, pisałam fejsbukowe relacje, zamieszczając je na swym prywatnym profilu. Blog powstał dopiero po 1,5 rok podróży, założony przez znajomego. „Wypełniaj go treścią” – napisał – „ja zadbam o resztę”. Więc zaczęłam wypełniać go historiami, obserwacjami, refleksjami, opowiadając Wam o naszym świecie.

To dzięki Wam właśnie, dokładnie 5 miesięcy później moj młodziutki, dopiero co raczkujacy blog "Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej" wygral prestiżowy konkurs Blog Roku 2015.

Przygoda z blogowaniem na tym sie nie skończyła. Od tamtego czasu nieustannie piszę, blog się rozrósł, przybył nasz  kanał YouTube i przybyło Was – naszych dobrych duchów, towarzyszących nam w drodze.

Blog i YouTube to godziny mojej codziennej pracy. Z tutoriali uczę się podstawej obróbki zdjęć i montażu filmów. Piszę teksty, robię zdjęcia, kręcę migawki. Redaguję, obrabiam, montuję proste sekwencje, a wszystko to krok za krokiem, świtami, gdy Gaja i świat wciąż uśpiony przyciska głowy do poduszki.

 

Gaj śpi, mama pisze bloga..



Nie jest łatwo. Ba, jest trudno. Łącząc w sobie rolę matki, podróżniczki i blogerki, nie mam taryfy ulgowej, dni wolnych ani pomocy zaufanej niani. Jeśli czegoś nie dopatrze, nie zrobię, zapomnę – ponoszę tego konsekwencje. A wyzwań w drodze jest bez liku i ciągle przybywają nowe!

W tej drodze nie jestem jednak sama. Czuję Wasze wielkie wsparcie, które wyrażacie w komentarzach i w prywatnej korespondencji. Spieszycie z radami, gdy o nie poproszę, pomagacie szukać rozwiązań, gdy życie zapędza mnie w kozi róg, pomagacie nam także finansowo, co jakiś czas przesyłając drobną kwotę z dopiskiem - dla Gai na lody, na hostel z ciepłą wodą, na porządny obiad.
 

Za to wszystko dziękujemy Wam  nieustannie i serdecznie!

 


 

***




Jak pożytkuję otrzymane od Was pieniądze?

Lista jest długa i nie wyczerpuje wszystkich niespodzianek, które niesie życie, ale mimo tego spróbujmy..

-  Kiedyś, jeszcze w Kolumbii, w przypływie  bezsilności  wyskoczyła ze mnie ta migawka. Być może dzięki Wam będę mogła troszeczkę pomóc moim hostom -  czy to zreperować zepsuty blender, czy podarować pisaki dziecku, czy może kupić deskę do krojenia, tarkę czy inny sprzęt, który przydałby sie w domu, ale ciągle na niego brakuje pieniędzy..

- VLOG - może pamiętacie, jeszcze w Meksyku ruszyliśmy z krótkimi filmowymi relacjami w formie vloga. Robił je Konrad Śniady, świetny montażysta, autor projektu dokumentalnego "Dziewczynka z plecaka", opowiadającego o podróży z perspektywy Gai. Film, który widzicie powyżej jest zwiastunem dokumentu, który mamy nadzieję, że za jakiś czas się ukaże.

Nasze vlogi Konrad montował nam z serducha, w wolnej chwili. Ale serduchem człowiek się nie naje, szczególnie gdy jest młodym twórcą. Dlatego chciałabym zapłacić Konradowi za jego pracę i tym samym wrócic do opowieści  vlogowej jako wizualnego uzupełnienia naszego bloga. Wierzę, że przy Waszej pomocy ten projekt się powiedzie.

-  A jeśli chodzi o nas -  do czasu do czasu pozwolę sobie kupić nam  hostel z ciepłą wodą, pozasezonowe owoce, czy szybszy transport (np. bezpośredni autobus). Przed nami są także częstsze niż w Ameryce Łacińskiej opłaty wizowe, dodatkowe szczepienia, badania których nie pokrywa ubezpieczenie, abonament na Couchsurfingu i google drive oraz naprawa/zakup sprzętu elektronicznego (o perypetiach sprzętowych z psującym się aparatem,  stareńkim komputerem i komórką z wykopalisk doskonale wiecie z fejsbukowych wpisów). Nie ucieknę też od zakupu nowych butków dla Gajki (ha, co pół roku średnio), sim-cards w poszczególnych państwach, oraz pewnie od jakiś kolejnych wydatków, które niespodziewanie przyniesie  życie. Byc może częściej niż dotychczas będę mogła też zrobic jakąś przyjemnostkę Maluchowi (rajd na karuzeli, lody, nowa zabawka, napój gazowany), kupić jej audiobook (bo w necie z reguły tylko fragmenty są), czy  też ebook do poczytania  przed snem, albo też wykupić dostęp do gier edukacyjnych...  

 

***



Tak czy inaczej - cokolwiek z  tego projektu wyjdzie - jestem i będę Wam wdzięczna za zasugerowanie tejże drogi, za każdą najmniejszą wpłatę,  którą nam powierzycie, a przede wszystkim - za Waszą wspierającą obecność , którą - pomimo dzielącej nas odległości - wyraźnie i niezmiennie czujemy.

Dziękujemy Wam za to wszystko z serducha!

Asia i Gaja
  


 

Somos Dos - migawki z podróży Małej i Dużej

 

 

 



 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Facebook

Zostań Patronem

Edytuj Progi

5 zł / miesiąc
patroni: 2
5 zł. Dwukolorowa okrągła moneta. Można za nią kupić dwa chleby, dużą paczke chipsów, puszkę tuńczyka w Biedronce albo 2 napoje gazowane w osiedlowym sklepiku. W naszym świecie pięć złotych kosztuje posiłek w przydrożnej garkuchni, lody dla Gajkona, albo dwa rajdy na karuzeli w Wesołym Miasteczku. Niewiele? Dla nas bardzo wiele!

Za każde 5 złotych będziemy bardzo wdzięczne, a każdego darczyńcę uhonorujemy wpisem na listę Patronów naszej podróży.

Zostań patronem
10 zł / miesiąc
patroni: 3
10 zł. Brązowo-zielonkawy banknot, ekwiwalent niepełnej paczki papierosów, kufla piwa w knajpie albo 2 litrów benzyny. W naszym świecie to pół łóżka w hostelowym dormitorium, część biletu na lokalny transport albo obiad dla Małej i Dużej.

Za każde 10 złotych z wdzięcznościa wpiszemy Ciebie na listę Patronów naszej podróży, podlinkowywując Twoją strone/fanpage/instagram do Twojego nazwiska lub pseudonimu (po uzgodnieniu, oczywiście :)
Zostań patronem
23 zł / miesiąc
patroni: 5
23 złote to równowartość półlitrowej wódki. Dla nas - to podróżnicza przeżyciodniówka, czyli wszystko co możemy wydać jednego dnia na potrzeby jednej osoby - na jedzenie, spanie, transport, ewentualne bilety wstępu i nagle potrzeby.

Gdybyś miała (miał) chęć sfinansować nam jeden lub więcej dni naszej podróży, oprócz dopisania Ciebie do listy naszych Patronów, odwdzięczymy się osobistym podziękowaniem w formie video.
Zostań patronem
46 zł / miesiąc
patroni: 1
46 zł to nasz dzienny budżet. Tą kwotą manewrujemy, finansując naszą codzienność. To niewielka suma w przeliczeniu na 2 osoby i nawet tu, po drugiej stronie świata życie za nią wymaga sporej gimnastyki. Od czterech lat jakoś nam się to udaje, ale każda złotówka ponad ten 46 zł będzie dla nas sporym ułatwieniem.

Gdybyś zdecydowała się lub zdecydował zafundować nam dzień podróży (lub nawet dzień z odrobiną górki) - zrewanżujemy się wpisaniem Cie na listę Patronów (z linkiem na życzenie), a także podziękowaniami w formie video oraz w postaci pocztowej kartki wysłanej z państwa, w którym aktualnie jesteśmy.
Zostań patronem
100 zł / miesiąc
patroni: 1
Podróż ma to do siebie, że od czasu do czasu zaskakują nas dodatkowe spodziewane lub niespodziewane wydatki. To trzeba zapłacic za wizy, to się podrze plecak, to Gaja wyrośnie z butów, albo się sypnie elektronika. Samo życie, prawda? Dodatkowy zastrzyk gotówki pomoże nam zmierzyć się z tymi wyzwaniami z większą niż dotychczas swobodą.

W zamian za owo wsparcie zobowiązujemy się do wpisania Twojego nazwiska na listę Patronów (z linkiem na życzenie), nagrania podziękowań w postaci video i wysłanie pocztowej kartki wraz z drobnym upominkiem z miejsca w którym aktualnie jesteśmy.
Zostań patronem
300 zł / miesiąc
patroni: 0
300 zł to dla nas bardzo szczodry dar. Da nam oddech w podróżniczej codzienności, od czasu do czasu pozwoli na coś ekstra, smaczne łakocie, lepszy hostel, szybszy autobus, badania, których nie pokrywa ubezpiecznie, albo samolot, który przerzuci nas w inne miejsce globu :) Tak czy inaczej, obiecujemy, że zostaną zagospodarowane właściwie.

W zamian, oprócz wpisu na listę patronów, podziękowań w formie video, kartki oraz drobiazgu - zaprosimy na kawę w Krakowie - jak juz tam będziemy. A jak osiądziemy w innym miejscu - to w innym, oczywiscie :) Jedyne, czego nie mogę obiecać, to stuprocentowej obecności Gai, ze zrozumiałych, jej Maleńkości wolnościowych względów - w związku z tym proszę o wyrozumiałość :)

Zostań patronem
500 zł / miesiąc
patroni: 0
500 zł to bardzo hojny dar. Tak szczodry, że prawie niemożliwy do wyobrażenia sobie. Ale jeśli jakimś zrządzeniem losu niemożliwe ciałem się stanie - obiecuje, że oprócz wpisania Cię na listę Patronów, nagrania podziękowań video oraz wysłania karteczki i drobiazgu z tej strony świata, po naszym powrocie, w uzgodnionym terminie przyjade do Ciebie i opowiem o naszej podróży w formie kameralnego slajdowiska. Nie mogę zagwarantować obecności Gajki, ale dołożę wszelkich starań, by odwiedziła Cię razem ze mną:).
Zostań patronem

Najnowsi Patroni

Polecani Autorzy