W Patronite od 11.01.2017

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 498

liczba Patronów: 525

13 patronów
364 zł miesięcznie
7 071 zł łącznie

Życie, życie jest no belon

500 zł

miesięcznie

72%

osiągnięto

136 zł

brakuje

Bądźmy uczciwi: prowadzenie bloga to po prostu konkretna praca. Wiąże się nie tylko z dużymi nakładami czasu i sił, ale także z pieniędzmi (wszystko kosztuje - serwer, domena, o kosztach przygotowania materiałów nie wspomnę).

Dawniej dziennikarze zarabiali pieniądze w redakcjach, a pisarze - na swoich książkach. Dziś świat się zmienił, treści dostępne są w dużej mierze za darmo. Ale żyć jakoś trzeba. Dlatego: jeśli lubisz treści, które od lat publikuję na blogu, Patronite daje możliwość ich dobrowolnej subskrypcji i wsparcia autora. Tylko tyle i aż tyle :)

Patronajtowy fundusz podróżniczy

800 zł

miesięcznie

45%

osiągnięto

436 zł

brakuje

Kocham to, co robię, ale wydatki na podróżowanie, blogowanie, pisanie rosną z każdym rokiem. Z doświadczeń: "zwykła" trzydniowa podróż na Węgry może kosztować niemal 1000 zł, a i to przy znacznym cięciu kosztów.

Dlatego, aby móc realizować pasję i dostarczać Wam teksty o ciekawych miejscach, wprowadzę coś w stylu "patronajtowego funduszu podróżniczego". Pieniądze od patronów będą wyjmowane tylko na konkretne okazje podróżnicze i wydawane na konkretne cele, z czego rozliczę się później na blogu.

Innymi słowy - zostając patronem, wspierasz konkretny projekt/podróż, a nie moje obiadki czy najnowszy outfit ze spodniami za tysiąc zeta.
Zostań Patronem