Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego

W Patronite od 27.01.2020

Ranking Autorów

Miesięczne wsparcie: 70

Liczba Patronów: 100

Zostań Patronem
182 patronów
6 098 miesięcznie
49 735 łącznie

Światowy Dzien Ubogich - "Wyciągnij dłoń do ubigiego"

10 000 zł

miesięcznie

60%

osiągnięto

3 902 zł

brakuje

15 listopada będziemy obchodzić już IV Światowy Dzień Ubogich. Dzień ten ustanowił Papież Franciszek i przypada on zawsze na XXXIII niedzielę okresu zwykłego.
W tym roku nie możemy obchodzić tego dnia razem z ubogimi, nie możemy być wszyscy na wspólnej mszy, nie możemy wspólnie jeść, pić, słuchać występów artystów, cieszyć się swoją obecnością.
Czasy są trudne, dlatego wszyscy musimy być na siebie uważni.
Przez cały tydzień, do niedzieli Światowego Dnia Ubogich będziemy rozważać orędzie Ojca Świętego. Będziemy się uczyć wyciągać rękę do ubogiego.

15 listopada, pomimo, że nie możemy wspólnie celebrować tego dnia z naszymi podopiecznymi, chcemy im okazać troskę o nich.
Chcemy kupić naszym podopiecznym czapki, rękawiczki i podarować tego dnia, do tego poczęstować ciastem, może gorącym piciem.
Codziennie przychodzi do nas około 400 osób, dlatego na organizację tego dnia potrzebujemy sporo pieniędzy. Jeśli chcesz wyciągnąć dłoń do ubogiego - dołącz :)

Leki dla Pani Alinki

200 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Pani Alinka jest drobną, już troszeczkę starszą, ale zawsze pogodną i miłą kobietą. Ma mieszkanie, ale jej miesięczny dochód jest bardzo niski. Pani Alinka przychodzi do nas na zupy, przychodziła zawsze na wieczorne spotkania i na Manufakturę Kapucyńską. Była z nami na pielgrzymce. Jest schorowana, ale nie daje tego po sobie poznać.
Pani Alinka jest po udarach, potrzebuje leków na nadciśnienie.
Miesięczny koszt leków to minimum 200 zł.

Leki i jedzenie dla Ryszarda

700 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Pan Ryszard przychodził do naszej jadłodajni przez wiele lat. Jest bardzo ciepły, empatyczny i skromny, ale również jest samotny.
Od prawie roku Pan Ryszard nie przychodzi do nas, ponieważ ma poważne problemy z żyłami w nogach. Ma problemy z poruszaniem się, poza tym ma też wiele innych chorób.
Co tydzień dostarczamy Panu Ryszardowi jedzenie, raz w miesiącu wykupujemy leki. Raz na jakiś czas kompletujemy garderobę.

Pan Ryszard miał koronawirusa i wyzdrowiał. Jest bardzo schorowany, ale jednocześnie ma ogromną wolę walki.

Stała pomoc Panu Ryszardowi kosztuje nas około 700 zł miesięcznie.

Póki Pan Ryszard żyje i póki mamy na to środki, będziemy mu pomagać.

Podaj dłoń Mirosławowi

1 000 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Pan Mirosław jest z nami od wielu lat. Był osobą bezdomną. Kilka lat temu przyjął chrzest święty, Udało mu się wyjść z bezdomności. Mieszka w mieszkaniu komunalnym. Ma bardzo niską rentę, za którą niektórzy z nas nie przeżyliby tygodnia. Musi z niej wyżyć i opłacić rachunki.
Jest pod naszą stałą opieką. Wykupujemy mu leki, bilet miejski, dostarczamy jedzenie.
Jeśli jest potrzeba uzupełniamy mu garderobę. Jesteśmy otwarci na każdą prośbę Pana Mirosława, chociaż o te prośby często sami musimy się domagać, ponieważ Pan Mirosław obawia się, że nie wypada. Wypada.

Stała pomoc Panu Mirosławowi kosztuje nas około 1000 zł miesięcznie.

ps. na prośbę podopiecznego imię zostało zmienione

Kuchenka i pralka dla wolontariusza Marka

2 500 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Ubodzy są nie tylko wśród podopiecznych Fundacji Kapucyńskiej, ale i wśród wolontariuszy. Wielu z nich żyje bardzo skromnie, mimo to, pomagają innym, jeszcze uboższym.
Marek ma 72 lata, braciom, przy klasztorze i w Towarzystwie Pomocy Ojca Pio działa od 1996 roku. Przy księgowości pracował również w Towarzystwie. Markiem zajmują się głównie wolontariusze i ludzie z Towarzystwa.
Marek cierpi na zanik mięśni. Choruje od urodzenia. Poza tym jest też bardzo schorowany, często ląduje w szpitalu.
Matek porusza się na wózku inwalidzkim, chodzi w specjalnych butach ortopedycznych. Jeszcze kilka miesięcy temu mógł przy pomocy drugiej osoby i opierając się o poręcz, zejść ze schodów.
Praca przy klasztorze, przy dziele braci, w Towarzystwie to życie Marka, to ogromna część jego serca. Pomimo swojej choroby, Marek jest zawsze pogodny, lubi żartować, powiedzieć miłe słowo.

Potrzebujemy pralkę i kuchenkę do domu dla marka. Jego sprzęty odmówiły posłuszeństwa, sam jest ubogi, a nasza akcja ZOSTAŃ PATRONEM UBOGICH jest stworzona właśnie po to.

Posiłek dla Seniorów

3 000 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Od początku epidemii, raz w tygodniu dowozimy paczki z jedzeniem na cały tydzień kilkoro naszym podopiecznym.
Są to ludzie w bardzo podeszłym wieku, schorowani, samotni. Dbamy by im niczego nie zabrakło, przekonujemy, że pomoc im to dla nas nie problem.
Trzy kobiety, trzech mężczyzn. Mają tylko nas. Zostań patronem, byśmy mieli spokój i pewność, że zawsze będziemy mogli im pomagać. Im i innym potrzebującym, którzy nie dadzą rady przychodzić do nas codziennie na zupę.

miesięcznie potrzebujemy minimum 2 tysiące złotych. Czasami potrzeby są większe.

Ciepło Zimą dla Darka

4 300 zł

miesięcznie

100%

osiągnięto

cel osiągnięty!

Poszczególny cel dotyczy konkretnej osoby i konkretnej potrzeby.

Mieszka w Warszawie. Od wielu lat jest osobą bez domu, najpierw nocował na dworcach, później trochę u sióstr Misjonarek Miłości, o których mówi, że go nawróciły i nauczyły się modlić. Przez 8 lat mieszkał u znajomego na działce ale działka w zeszłym roku (2018r.) została sprzedana a ziemia zaorana i Darek pozostał znowu bez swojego kąta. Z Darkiem znamy się od wielu lat – przychodził na posiłki w jadłodajni, od zawsze angażował się w różnego rodzaju wydarzenia organizowane przez Fundację m.in. kilka razy brał udział w Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę, gdzie miał pod opieką jedną z osób niepełnosprawnych. W tej chwili codziennie pomaga na kuchni przygotowywać posiłki dla innych bezdomnych.
Darek ma niesamowity talent do gotowania i dbania o porządek a do tego jest zdeterminowany, aby codziennie walczyć!
Teraz, dzięki dobrym ludziom udało mu się zamieszkać na działce i jest szansa, że zostanie tam na dłuższy czas.
Udało mu się tam zadomowić – posiał warzywa: pomidory, ogórki. Chce tam spędzić najbliższą zimę, ale na razie nie ma czy ogrzać małego domku, brakuje mu również ocieplenia na suficie i łóżka (póki co śpi na styropianie) i zbudowanie wychodka (nie ma szans na podciągnięcie kanalizacji).
Wiele rzeczy udało się Darkowi zrobić dzięki pomocy sąsiadów i samodzielnie, ponieważ on sam nazywa siebie samoukiem, który z wieloma pracami sobie znakomicie radzi.

Na ten moment zbieramy środki dla Darka na ocieplenie sufitu: ok. 500 zł
Zakup piecyka żeliwnego: 2000 zł
Nowe łóżko: 600 zł
Zbudowanie wychodka: 200 zł
Zapas drewna: 1000 zł

Ten konkretny cel jest jednorazowy, jeśli uda nam się zebrać całą kwotę, będziemy informować jakie są dalsze potrzeby.
Zostań Patronem