Virtual Dream - Piotr Łój

W Patronite od 13.03.2019

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 13

liczba Patronów: 24

184 patronów
6 460 zł miesięcznie
62 090 zł łącznie
Jestem założycielem Fundacji Virtual Dream, w której jednoosobowo, za pomocą Wirtualnej Rzeczywistości, spełniam marzenia dziecięcych wojowników chorych na raka oraz leżących w hospicjach. Dzięki VR mogę przynieść im świat zewnętrzny do szpitalnego łóżka oraz spełnić najskrytsze marzenia.

O Autorze

Michał Szafrański - Finansowy Ninja, O Piotrze:

 

Ja:

Cześć, jestem Piotrek.

Zajmuję się nowymi technologiami, przede wszystkim wirtualną rzeczywistością. Poszukuję ich potencjału do poprawy jakości życia i wyrównania szans tym, którzy znaleźli się trudnych życiowo sytuacjach; ale badam również zagrożenia tych technologii i destrukcyjny wpływ na ludzi. Produkuję filmy w technologii VR360. Od 2010 prowadzę swoją jednoosobową działalność  Lojke.pl - zajmuję się  w niej kreacją graficzną, montażem i produkcją filmów oraz kampanii w mediach społecznościowych. Organizowałem także serię "DigUp StartUp" - weekendy startupowe, w których wraz z USPTC (Polsko Amerykańską Radą Współpracy) wysyłaliśmy zwycięzców do Doliny Krzemowej.

Po kilku latach uświadomiłem sobie, że nie jestem biznesmenem. Nie spełniam się i nie odnajduję się w świecie biznesu. Od prawie 5 lat pracuję już tylko w kierunku mojej misji - pomocy potrzebującym dzięki technologii. Misji trudnej, generującej koszty i niedochodowej, dla której moja nieudolna przedsiębiorczość jest jedynym źródłem finansowania.

Misja:

Jestem założycielem Fundacji Virtual Dream, w której jednoosobowo, za pomocą Wirtualnej Rzeczywistości, spełniam marzenia dziecięcych wojowników chorych na raka oraz leżących w hospicjach. Dzięki VR mogę przynieść im świat zewnętrzny do szpitalnego łóżka oraz spełnić najskrytsze marzenia: zabawy ze szczeniakami, nurkowania z delfinami, podróży w kosmos, powrotu do domu i swojego pokoju, spotkania na żywo z kolegami z klasy, czy świątecznej wyprawy dookoła świata ze Św. Mikołajem :)

Fundację założyłem w 2017 roku, w celu poszukiwania wsparcia rządowego i korporacyjnego oraz aby nadać swojej misji odpowiedni status.

Wspieram również osoby sparaliżowane i niepełnosprawne w innowacyjnych neuro-rehabilitacjach ze wsparciem wirtualnej rzeczywistości. VR daje możliwość zwizualizowania ich upragnionego celu. Dzięki VR360 i postprodukcji jestem w stanie pokazać osobie sparaliżowanej jak samodzielnie porusza kończynami, lub wstaje z wózka inwalidzkiego, aby ponownie albo po raz pierwszy w życiu spojrzeć innym ludziom w oczy z tej samej perspektywy.

Doświadczenie:

Podczas tej wieloletniej, samotnej i jednoosobowej wędrówki nawiązałem współpracę z ONZ, gdzie zaproszono mnie dwukrotnie do prowadzenia wykładów oraz szkoleń z innowacji w służbie organizacji humanitarnych.

Konsultowałem współpracę i ruchy w kierunku nowych technologii w Międzynarodowym Komitecie Czerwonego Krzyża. Szkoliłem profesorów, lekarzy i wolontariuszy w szpitalach na całym świecie, m.in. w największej klinice na środkowych wschodzie - Sheba Medical Center w Tel Aviv, z którą współpracuję stale od 3 lat.

Jako specjalista "social impact" prowadziłem wykłady na największych konferencjach design'u i technologii w Waszyngtonie, Hong Kongu, Szanghaju, Genewie, Pradze, Lyon oraz w wielu miastach w Polsce.

Największym oficjalnym docenieniem mojej pracy była nominacja do nagrody VR Awards 2018 w kategorii "Social Impact". Moja jednoosobowa misja została wybrana spośród setek zgłoszeń z całego świata do ścisłej ósemki, obok projektów takich gigantów jak CNN czy The Guardian. To pozwala mi wierzyć, że - wbrew obiegowym opiniom - naprawdę można w pojedynkę zmieniać świat na lepsze, chociaż oczywiście nie jest łatwo.

Marzenia:

Dotarłem jednak do momentu, w którym po latach pracy, nieudanych prób pozyskania stałego sponsora czy grantu i wyczerpującego samodzielnego finansowania działania fundacji poprzez nieregularnie realizowane projekty komercyjne (aby zarobić chociaż na kilka miesięcy dalszej działalności fundacji) - jestem po prostu, po ludzku zmęczony.

Moim marzeniem i  celem jest zbudowanie stabilnie finansowanego centrum rozwoju i badań najnowszych technologii pod kątem potencjału wspierania życia człowieka; jak również badanie ryzyka destruktywnego wpływu tych technologii na życie i relacje społeczne (depresja, eskapizm, uzależnienie od gier i pornografii, cyberbullying, substytuty realnych interakcji i relacji). Długofalowym efektem ma być wprowadzenie nowych elementów uświadamiania w systemie edukacji, modyfikacja i implementacja programów odwykowych oraz zapobiegania nowym uzależnieniom behawioralnym, oraz programów przeciwdziałania/zapobiegania uzależnieniom, depresji i samobójstwom.

W pierwszej kolejności planuję rozwinąć dwie autorskie aplikacje VR, które mogą dać szansę stabilnego i skalowalnego źródła funduszy dla Virtual Dream:

HeroTherapy:

Gra VR dla dzieciaków przechodzących przez sesje chemioterapii.

To połączenie świata rzeczywistego i wirtualnego, którego celem jest motywacja oraz  zmniejszenie negatywnego odbioru chemioterapii przez małych pacjentów. W grze wciąż widzą podłączoną do ciała kroplówkę z chemią, jednak tutaj - w wirtualnym świecie - realne odczucie pieczenia podczas wpływania leku do żyły zwizualizowane jest jako transformacja własnego ciała w niezwyciężonego superbohatera. Mały pacjent przeistacza się w posiadającego supermoce wojownika, lub maga. Wkracza w świat fantazji z kroplówką jako swoją amunicją i dzięki interakcji, unicestwia atakujące go komórki rakowe!

Na początku 2019 roku udało mi się dostać z ideą gry na warsztaty organizowane przez najlepszą uczelnię techniczną na świecie: MIT w Bostonie. Scenariusz został rozwinięty o aspekt multiplayer - gdzie dzieciaki z całego świata przechodzące w tym samym momencie przez sesję chemioterapii mogą wspólnie niszczyć komórki rakowe, aby odczuć, że nie są w tej walce osamotnione. Gamifikacja HeroTherapy pozwala również na rozwijanie swojego bohatera w trakcie sesji chemioterapii i powrót do "już silniejszego" profilu podczas kolejnych sesji.

 

POV VR player + VR rehabilitacja:

Autorskie aplikacje:

Odtwarzacz („Player”) standardowych filmów POV (nagranych z perspektywy oczu bohatera) dla gogli VR, który, dzięki innowacyjnym algorytmom, będzie pozwalał przetworzyć video nienagrane w technologii 360 stopni, na odczucie przestrzenne i immersyjne. Idea opracowana jest na podstawie informacji zwrotnych od sparaliżowanego Raphaela (którego poznaliście we wcześniejszym filmiku), który w ramach rehabilitacji ogląda również standardowe filmy nagrane z kajaków (white water).

Aplikacja VR dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi oraz poddających się działaniom rehabilitacyjnym - ma sprawić, iż osoby mające problem z samodzielnym poruszaniem się będą mogły zobaczyć za pośrednictwem gogli VR swoje, samoistnie poruszające się, rehabilitowane kończyny (zadaniem aplikacji będzie ‘wycięcie’ w czasie rzeczywistym fizjoterapeuty poruszającego poszczególnymi częściami ciała chorego).

Empatia:

Wszystkie moje projekty oparte są na własnym doświadczeniu. Na osobistej wiedzy terapeutycznej i znajomości zagrożeń uzależnienia, wychodzenia z niego i prewencji. Znam również dobrze potrzebę odłączenia się od stresujących warunków i nierównej walki w salach onkologicznych, a także proces akceptacji odchodzenia najbliższej, najważniejszej osoby w hospicjum.

Poznając po raz pierwszy wirtualną rzeczywistość, od razu wiedziałem, gdzie może mieć najlepsze zastosowanie i gdzie jej potencjał do wprowadzenia ulgi i motywacji będzie najlepiej poprawiał jakość życia ludzi, którym los niesprawiedliwie ją odebrał.

Wiedziałem również jak silne, atrakcyjne i realne jest doznanie wirtualnej rzeczywistości dla kogoś, kto poszukuje ucieczki od problemów świata prawdziwego.

Na tych dwóch filarach zbudowałem swoją misję szukania potencjału i edukowania o zagrożeniach kierunków, w których rozwija się świat.

Krótka historia powstania Fundacji:

Patronite:

Zdaję sobie sprawę, że samotna droga nie jest efektywnym sposobem na zrobienie czegoś dużego. Na zbudowanie zagrody, zamku, czy miasta, które będzie dawało stabilne schronienie potrzebującym, a dodatkowo samo zapewniało sobie utrzymanie i rozwój.

Nie podążam też dzisiejszymi, nieludzkimi dla mnie, trendami ciągłej patologicznej walki, niehumanitarnej pracy 15-20h dziennie, ani nieprzerwanego wyzysku i popychania się do granic wytrzymałości. Jestem człowiekiem ceniącym spokój i odpoczynek, chociaż już dawno zapomniałem jak to jest usnąć bez planu na jutro.

Mimo wszystko wiem jednak, że samotnie mogę co najwyżej wejść w rolę barda, chodzącego od osady do osady, śpiewającego parę piosenek i sprawiającego, że na chwilę ludzie zapomną o swoich problemach. Pozostawić co najwyżej miłe wspomnienie, ale nic co mogłoby poprawić jakość ich życia na stałe.

Całkiem niedawno zrozumiałem także, że samotna wyprawa jest również decyzją opartą na strachu przed nieudźwignięciem odpowiedzialności za kogoś, kto będzie chciał mi pomóc. Za zatrudnionych ludzi, którym być może nie będę w stanie zapewnić stabilnego, godnego życia.

O ile ja mogę zaakceptować życie na granicy kosztów, odmówić sobie urlopu czy komfortu, to absolutnie nie mogę tego wymagać od osób, które mi zaufają i będą chciały  wspierać moją misję.

Najważniejszą jednak refleksją w ostatnim czasie było uświadomienie sobie, że czasem narzekam na brak wsparcia, jednocześnie nie dając innym możliwości udzielenia mi realnej pomocy.

To tak jakbym siedział w zalewanym wodą domu, za zamkniętymi na klucz drzwiami, krzycząc przez okno na ludzi, że nikt nie pomaga mi naprawić kranu. Oczywiście nie zapominam o tych, od których otrzymałem do tej pory pomoc - weszli jakimś cudem przez piwnicę, ale musieli się mocno natrudzić i dobrze to włamanie zaplanować ;) za co jestem im ogromnie wdzięczny.

Pełen obaw, ale również nadziei - proszę Was o pomoc. Jeśli któraś z części mojej misji jest Ci bliska - dołącz do mnie w zespole "Virtual Dreamers" i zróbmy ją razem! :) Każda złotówka z Patronite będzie paliwem napędowym wszystkich działań, o których czytaliście powyżej. Każda złotówka pozwoli realnie pomóc kolejnemu dziecku, osobie niepełnosprawnej czy seniorowi. Każda złotówka posłuży wprowadzeniu odrobiny uśmiechu i nadziei w codzienność osób, które ich wyjątkowo potrzebują.

 

Mecenasi

Honorowi współpracownicy Fundacji:

Kapitan:

Tomasz Borowczyk
Krzysztof Wiśniewski

 

Moi mecenasi:

Paweł Masalski
Marcin Zarzycki
Jacek Kaleta
Paweł Świerczyński
Piotr Podziemski
Dorota Barzan
Weronika i Bartłomiej Kramarz
Michał    Stopka
Hanna    Holeksa
Kasia    Bekisz
Konrad    Konczewski
Barbara    Długajczyk
Daria    Jewdokimow
Bartosz    Broen
 
Marcin Panasiuk 
Michael Gomola
Rafał Piotrowski
Pawel Kaminski
Grzegorz Kot 
​​​​​​
Pawel Swierczynski
Jan Bielak
Agnieszka Ciach
Izabela Sleżanowska
Tytus Wachowski

Tak wygląda Cel Główny - wirtualne spełnianie konkretnych marzeń, które nie mają szans na spełnienie w świecie rzeczywistym :)

 

 

Podsumowanie pierwszych 3 miesiecy. Jesteście wspaniali! - dziękuje! :))

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem