Jadwiga Kander
Progi wsparcia
Tyle wystarczy mi żeby wypić poranną kawę i zjeść na śniadanie owoce.
Mieszkając w Tajlandii rozwijam swój warsztat jako nauczyciel medytacji.
Dzięki Tobie każdego dnia mam energię żeby pomagać innym ludziom.
Z każdym łykiem porannej kawy, moje myśli krążą wokół osób mnie wspierających.
20 zł dziennie wystarczy mi na porcję pad thai, smażonego ryżu, warzyw czy słodkiego deseru.
To poruszające, dzielenie się posiłkiem jest aktem rozwijania serca <3
Dziękuję!!!
Raz w miesiącu nakręcę video dziękując moim Patronom. Będziesz tam wymieniona/y jako mój dobry Anioł.
Na całym świecie ludzie o wielkich sercach dzielą się posiłkiem.
50 zł tyle potrzebuję dziennie żeby zjeść ciepły posiłek, wypić kawę i przespać noc w wieloosobowym pokoju w hostelu.
nie jesteś obojętny/a na innych, na ich los.
Dajesz mi łóżko i posiłek, ja daję innym wsparcie, pomagam przezwyciężyć depresję, uwolnić się od męża kata, znaleźć pracę czy pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby.
To TY swoją wpłatą ratujesz osoby z opresji życiowej!!!
Jesteś MIŁOŚCIĄ, Jesteś KOCHANY, Jesteś KOCHAJĄCY, niech Ci się WIEDZIE!!!
To dla Ciebie będę nagram co miesiąc medytację ze specjalnym podziękowaniem...
Jeśli chciałbyś otrzymać inną nagrodę, jeśli masz pomysł - napisz do mnie.
Namastè
Jadwiga
Jesteś wspaniałą osobą, Twoja wpłata znaczy dla mnie bardzo dużo, mogę kupić aparat do kręcenia filmów, mogę też uzbierać na nowy mikrofon, redukujący szumy. Mogę kupić bilet na pociąg żeby odwiedzić klasztory, świątynie, miejsca zamieszkiwane przez mnichów - mogę uczyć się kolejnych technik, mogę się wzmacniać, budować wewnętrzną siłe, żeby potem dawać ją innym.
To dzięki TWOJEJ SZCZODROŚCI kobiety w POLSCE, jak również na całym świecie należące na FB do mojej zamkniętej grupy "Nowa JA" otrzymają kolejne nagranie video, dawkę motywacji, wsparcie, pomocną dłoń. To moja historia opowiedziana przed kamerą pozwali IM uwierzyć, że można odrodzić się z popiołów.
Zamknij teraz oczy i pomyśl, że właśnie teraz dzięki Tobie, może któraś kobieta przestałą się bać lub mniej płacze.
Otrzymasz mój mail, możesz się ze mną kontaktować w dowolnej sprawie i czasie.
Jeśli masz inną propozycję, napisz do mnie.
Zawsze do Ciebie napiszę
Z miłością
Jadwiga
Ja, bo w wieku 55 lat podróżuję samotnie po Azji, medytuję, praktykuję jogę, ćwiczę muay thai i uczę się języka tajskiego, żeby lepiej poznać tę kulturę.
Uczę kobiety jak zacząć życie od nowa, nie mając nic oprócz siebie samej, uświadamiam że mając siebie, masz WSZYSTKO!
Ty, bo wspierasz pomysły szalonej kobiety, która mimo dojrzałego wieku ma duszę nastolatki, ciekawej świata, głodnej przeżyć!
Jesteś moim olbrzymim wsparciem!
Masz mój numer telefonu, możemy od czasu do czasu pogadać na WhatsApp, to Ty przecież płacisz mi za internet :D Dbasz o mnie, mogę od czasu do czasu pójść na masaż czy do fryzjera, mogę też pomalować paznokcie na mój ulubiony czerwony kolor.
Jeśli masz ochotę się ze mną spotkać w Polsce lub gdzieś w Tajlandii, lub chcesz porozmawiać za pomocą kamery lub chcesz, abym przyjechała na spotkanie dla Twoich pracowników lub przyjaciół - napisz do mnie.
Z wyrazami wdzięczności
Jadwiga
Kup wsparcie na prezent!
Podaruj znajomemu subskrypcję Autora Jadwiga Kander w formie kuponu podarunkowego.
Zobacz jak działają kuponyWitaj mam na imię Jadwiga, mam 55 lat
4 lata temu runął cały mój świat...
poznaj proszę moją historię
Gorące, wilgotne powietrze uderza mnie w twarz. Siedzę na walizce, powoli rozglądam się, nie muszę się nigdzie spieszyć, nikt na mnie nie czeka, żaden autokar z biura podróży, żaden rezydent. Wylądowałam na Krabi, na południu Tajlandii, nawet najbliżsi nie wiedzą dokładnie gdzie jestem. O moim pobycie powiadomiłam tylko Ambasadę Polską w Bangkoku. Wyciągam z kieszeni bilet kupiony tylko w jedną stronę, wrzucam go do kosza, to symboliczne zamknięcie rozdziału, rozdziału mojego życia. Zostawiłam za sobą wszystko, zakończyłam pracę, małżeństwo rozsypało się jak domek z kart. Eleganckie ubrania i biżuterię wystawiłam w kontenerach. Teraz już nic mnie nie łączy z Polską, z domem.
Jestem skrajnie wyczerpana nie mam siły już więcej płakać, nie mam też ochoty rozmyślać co dalej. Wszędzie tylko popiół. Pustka w głowie, pustka w sercu, pustka w każdej komórce.
Lokalnym autobusem docieram do mojego miejsca pobytu, to niskobudżetowy resort położony w egzotycznym ogrodzie. Sympatyczna Tajka próbuje nawiązać ze mną relacje, pyta o rodzinę, męża. Odpowiadam zdawkowo, nie mam ochoty na rozmowę. Czekam na klucz, chcę być sama. Wynajęłam malutki pokój z łazienką, to teraz musi mi wystarczyć, w luksusowym domu już mieszkałam. Otwieram prawie pustą walizkę, wyciągam polską flagę, zawieszam ją przed wejściem, teraz to mój dom.
Idę pod prysznic, tego mi potrzeba najbardziej, innych marzeń już nie mam. Jestem jednak tak słaba, że nie mam siły stać. Siadam w kucki, woda spływa po moim ciele, nie wiem jednak, co jest bardziej gorące, woda czy płynące po policzkach łzy? Płacz zamienia się w gwałtowny szloch, z gardła wydobywa się przerażający wrzask, dłonią zakrywam usta. Amputowana dusza boli okrutnie, nie wiem jednak, że właśnie teraz rodzę się nowa…
Dzisiaj mieszkam w Polsce, jestem nauczycielem medytacji, trenerem rozwoju osobistego. Wspieram kobiety w Ich drodze do wolności, do szczęścia osobistego. Podróżuję po Tajlandii szukam mistrzów duchowych, kręcę filmy motywujące.
Założyłam na FB grupę zamkniętą dla kobiet "Nowa JA", wspieram Je bezinteresownie w trudnej sytuacji życiowej. Nagrywam filmy, zamieszczam narzędzia, motywuję i wspieram. Grupa z każdym dniem się powiększa, wiele kobiet skorzystało z pomocy i zaczęły aktywnie zarządzać swoim życiem np. podjęły leczenie depresji, uwolniły się z toksycznego związku, rozpoczęły pracę lub zaakceptowały utratę bliskiej osoby.
Po mimo mojego wieku wciąż jestem w zmianie, którą traktuję jako wyzwanie i szansę na lepsze, inne życie. Inspiruję kobiety i zachęcam do pokonywania ograniczeń, bowiem zmiana jest możliwa w każdym wieku, nic nie trwa wiecznie, każdy ból kiedyś mija, a życie jest darem!
Cele
- 15 000 zł
- 14 570 zł brakuje
...zaplanowaliśmy więc cichy ślub w Ambasadzie Polskiej w Bangkoku.
Pamiętam przygotowywania, zamówiłam u modystki w Katowicach piękny kapelusz, krawcowa z Opola uszyła dla mnie migocącą złotymi iskierkami sukienkę, przyszły zaś mąż kupił nowy garnitur. Tak zaopatrzeni wylecieliśmy hen do Azji.
O naszych planach nie wiedział kompletnie nikt! Polska Konsul w Bangkoku zajęła się wszystkim, znalazła Polaków mieszkających w Tajlandii, którzy zostali naszymi świadkami.
Dzień przed ślubną ceremonią wybraliśmy się do SPA. Sześć godzin troski o ciało i duszę. Na ten czas byliśmy rozdzieleni. Tajki kąpały mnie w mleku, obmywały stopy płatkami kwiatów, w skórę wcierały aromatyczne oleje, we włosy zaś olejek kokosowy. Mąż w tym czasie był masowany gorącymi, ziołowymi stemplami, filigranowe Tajki deptały jego ciało, rozciągały mięśnie, ugniatały każdy centymetr, aby zregenerować i dotlenić mięśnie.
Ambasada Polska znajdowała się na 76 piętrze. Odświętnie ubrana Konsul przywitała nas serdecznie. Przystąpiliśmy do zaślubin.
Z laptopa zabrzmiał Marsz Mendelsona, wypiliśmy szampana, a ja przyjęłam nowe nazwisko.
Z bukietem kwiatów lotosu, szczęśliwa maszerowałam ulicami Bangkoku, u boku był bowiem mężczyzna mojego życia.
Najnowsi Patroni
Ryzyko
Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę kilka kwestii.