Leśne Rzemiosło

W Patronite od 09.03.2021

Ranking Autorów

Miesięczne wsparcie: 1047

Liczba Patronów: 887

Zostań Patronem
Kup na prezent
15 patronów
325 miesięcznie
4 165 łącznie
Pozostawieni samym sobie, własnym siłom, umiejętnościom i doświadczeniom; z dala od cywilizacji; w jednych z najdzikszych miejsc. Jedyne towarzystwo na co dzień to niedźwiedzie, wilki, łosie i podobni im mieszkańcy przepastnych borów. W głowie zaś, jedyny i jasny cel do wykonania: przetrwać!

O Autorze

 

Daleka, europejska północ; tutaj myśli ewidentnie zwalniają swój bieg. Renifery, magnetyzujące zorze polarne i surowa natura. To właśnie w tych okolicznościach sytuuje się olbrzymia kraina, której historia mogłaby zapełnić pokaźnych rozmiarów bibliotekę - kraina, która zajmuje aż 380 tysięcy kilometrów kwadratowych, rozciągając się na Finlandię, Norwegię, Szwecję i Rosję. W otoczeniu tej dzikiej i nieskażonej dotykiem człowieka natury - bez cywilizacyjnego pośpiechu i pędu - inaczej się myśli i czuje. Zaczyna się żyć w zgodzie z naturą. Panuje tu dziki, tajemniczy urok, który może i zachwycać, i przerażać. Dać wolność, a zarazem zniewolić swoją siłą. To bowiem miejsce na swój sposób mistyczne, które dogłębnie zmienia człowieka. Mowa tu o metamorfozie, której od wieków towarzyszy tajemniczy lud.

To oni byli w Skandynawii pierwsi; to ich na daleką północ wygonili Wikingowie. Przenosili się wraz ze swoimi reniferami - jak to nomadowie - z miejsca na miejsce, trudniąc się rybołówstwem i myślistwem. Cały czas żyli blisko nieobliczalnej północnej natury i, co ciekawe, wymyślili aż dwieście nazw na zjawisko śniegu. Byli przy tym wyjątkowo hardzi i niezłomni, bowiem żyli w miejscu, gdzie temperatura często pokazuje trzydzieści stopni Celsjusza na minusie. 

Ci ludzie śniegu są po dziś dzień równie potężni, jak otaczająca ich natura – rozmawiają z duchami, a na wroga mogą rzucić klątwę. Mając przy tym cały bestiariusz, folklor przeplata się tutaj z codziennością – kiedy np. coś zginie, obarcza się winą duszka, a jeśli coś się psuje, to również wina jednej z podobnych istot. Rozbrzmiewa tu joik; rytmiczny, pierwotny śpiew z magicznym i kultowym wydźwiękiem, który jest formą połączenia z tym, co naturalne; rodzajem szamańskiej modlitwy. Czyste połączenie pragmatyzmu z duchowym i paranormalnym pierwiastkiem. Witajcie w Sápmi – krainie Saamów, miejscu nie z tej ziemi.

Wyprawa dookoła półwyspu Skandynawskiego, której celem jest poznanie tajemniczej i pięknej, ale i niebezpiecznej krainy Saamów, rozpoczęła się w kwietniu 2021 roku. Przedzierając się przez bezkresną tajgę i tundrę, postanowiliśmy pokonać blisko 6500 kilometrów - bez utartych dróg i ścieżek, przy użyciu starych metod nawigacji. Naszym szlakiem stały się rzeki, jeziora oraz górskie potoki. Aby dostać się do kolejnych sieci wodnych (pokonywanych z prądem, jak i pod prąd), podchodzimy pod strome zbocza gór i przemierzamy niezbadane torfowiska, przenosząc dziesiątki kilogramów ekwipunku.

Sypiając pod tradycyjnym, brezentowym namiotem, w terenie opanowanym przez niedźwiedzie i wilki, stajemy twarzą w twarz z dziką, nieokiełznaną i potężną przyrodą. Nasze jedyne środki transportu stanowią canoe, sanie, nogi i... łapy. Jakby tego było mało, za szczytny cel postanowiliśmy zrobić to (poza kilkoma wyjątkami) w tradycyjnym i historycznym stylu, unikając sztucznych materiałów, elektroniki i mechaniki - tak, jak robiono to za dawnych czasów; tak, aby jak najbardziej zbliżyć się do rynsztunku używanego przed 1900 rokiem. Niemal cały ekwipunek zabrany na wyprawę pochodzi z naszego warsztatu. Nie jest to jednak rekonstrukcja stricte historyczna, a raczej wyprawa w głąb siebie, dzikiej przyrody i ku poznaniu pradawnego ludu.

AKTUALNY PRZEBIEG WYPRAWY

23 sierpnia 2021 roku o godzinie 12:30, po 124 dniach i 239 km (niedokładny pomiar) pokonaliśmy trzecie co do wielkości jezioro w Europie - szwedzkie jezioro Vänern! 🔥 Był to oficjalnie koniec pierwszego i początek drugiego etapu naszej wyprawy. Przez cztery miesiące dni do pływania mieliśmy bardzo mało, pogoda była bardzo kapryśna. Bywało tak, że trzy dni mieliśmy bezwietrzne, a kolejne dwa i pół tygodnia wiało tak że fale osiągały nawet metr! Zdążyliśmy w ten czas kilka razy uszkodzić kanadyjkę o skały i ją naprawiać, zmarznąć, przeziębić się, zmoknąć do ostatniej suchej nitki i spiec się na słońcu do stopnia schodzenia skóry z ciała. Również zaliczyć kilka mrożących krew w żyłach sytuacji - na szczęście bez wywrotek. Lecz było warto dla nieopisanie bajecznych zachodów słońca, przyprawiających o zawrót głowy przestrzeniach, surowej natury i krajobrazach jakby wyjętych z innej planety. Ale jeszcze jednej rzeczy - tej wewnętrznej, bowiem jezioro to jest doskonałym rzeźbiarzem charakteru.

Zostawiając za sobą olbrzymie jezioro, rozpoczęliśmy drugi etap wyprawy. Tak oto wpłynęliśmy w pierwszą tej wyprawy rzekę, którą pokonaliśmy pod prąd. Wreszcie dostaliśmy się do jeziora Skagern, a tam zaskoczyła nas jesień. Wtedy to zmuszeni zostaliśmy do budowy zimowego obozu i gromadzenia zapasów żywności. Oba etapy naszej wyprawy przedstawione zostały w pełnometrażowych filmach:

  • Vänern - w objęciach wiatru i fal (pierwszy etap wyprawy)
  • Skagern - zaskoczeni przez jesień (drugi etap wyprawy) - premiera dnia 22.01.2022

Wszystkie nowości filmowe - również te oficjalnie nie zapowiedziane - można obejrzeć na naszej grupie dla Patronów!

KSIĄŻKA Z PROGU "LEŚNY CZYTELNIK"

Mnogość przygód, jaka spotkała nas na drodze przygotowań do wyprawy dookoła Półwyspu Skandynawskiego, zasłużyła na wydanie - w formie drukowanej książki! Zabierzemy Cię w niej na letni spływ malowniczą rzeką Pilicą, która następnie przeistoczyła się w dziką Wisłę – królową polskich rzek. Kipiące bystrza, pluskająca fala i ruchome piaski wciągną Cię w dalszą wędrówkę. Naprzeciw wyjdzie jesienna podróż w tradycyjnym stylu, urokliwą Supraślanką i mglistą Narwią. To tam wzajemnie ogrzewaliśmy się nocą własnymi ciałami, gdy nadeszły pierwsze mrozy, i to tam właśnie po raz drugi żegnałem się z Nanookiem w obliczu niespodziewanej sytuacji na wodzie. Do tego doszła pandemia, lecz cali i zdrowi odważnie ruszyliśmy spod Poznania rzeką Wartą w kierunku Odry, mierząc się z zaskakującymi burzami. Odrą zaś pomknęliśmy, przy gościnności Niemców, ku Świnoujściu, by tam znaleźć jachtostop za morze. Opowiemy Ci, jak zbudowaliśmy (wraz z przyjaciółmi podróży) katamaran z dwóch canoe, i jak na żaglach pokonywaliśmy ogromne, wzburzone wody Zalewu Szczecińskiego. Aż wreszcie dotrzemy na punkt startu wyprawy, gdzie założymy obóz bazowy nad brzegiem trzeciego co do wielkości jeziora w Europie: szwedzkiego jeziora Vänern. To tam na Nanooka polowały wilki, zaś zuchwały ryś praktykował nocne włamania do spichlerza na drzewie. Jakby tego było mało, niezliczone ilości myszy doprowadziły mnie nieomal do psychozy, w której to snułem wizję podzielenia losów pewnego legendarnego króla Polski. Lecz nie sposób wymienić tu wszystkich przygód, które zabarwiły nasze leśne życie. Dlatego właśnie powstało to wydanie.

Pierwszy tom w formie drukowanej, napisany na podstawie zapisków z dziennika podróży, dostępny jest w przedsprzedaży do 28.02.2022 roku na naszej stronie www. Ze względu na ograniczone środki i sytuację gospodarczą, nakład będzie limitowany!

Co więcej - nasi Patroni otrzymają atrakcyjne rabaty na drukowane wydanie! Oprócz tego każdy Patron z zasady zostanie wymieniony z imienia i nazwiska na liście Patronów w tej jak i kolejnych książkach.

Wydanie drugiego tomu, opisującego pokonanie pierwszego etapu wyprawy, przewidujemy na przełomie maja i czerwca.

ZESPÓŁ

Nazywam się Tomasz Paterski. Urodziłem się w Europie Wschodniej i posiadam korzenie polskie, lecz drzemie we mnie duch dalekiej północy. Kształciłem się w kierunku Technika Rybactwa Śródlądowego. Jestem pomysłodawcą, a zarazem “CEO” w projekcie “Leśne Rzemiosło” przybliżającym tajniki tradycyjnego, leśnego obozowania. Już od czasów szkoły średniej jestem harcerzem z funkcją drużynowego, a przy tym instruktorem sztuki przetrwania trudniąc się jednocześnie kaletnictwem, stolarstwem i ciesielstwem. Posiadam niezbędny ogół praktyki i wiadomości zdobytych na podstawie obserwacji i własnych doświadczeń w budowie chat z bali; nie jest mi również obca praca z psami zaprzęgowymi i końmi. Z miłości do podróży, a jednocześnie niechęci do życia w tzw. cywilizowanym świecie – wraz z Nanookiem i Wydrą – zamieszkałem na północnym szlaku, żyjąc na wzór traperów z dawnych lat. Poświęciłem się tym samym całkowicie dalekim podróżom w niezamieszkane obszary tajgi, zgłębiając w ten sposób praktykę codziennego życia w głuszy jako podróżnik, traper, przewodnik i instruktor leśnego obozowania.

Nanook to najmłodszy członek mojego zespołu. Jest prawdziwym psem pierwotnej rasy Akita Inu – myśliwskich szpiców przeznaczonych pierwotnie do polowania na grubą zwierzynę, taką jak dzik, jeleń czy czarny niedźwiedź. Wyspecjalizowane były one także w ciągnięciu ciężkich ładunków i stróżowaniu. Przodkowie Nanooka przybyli do Japonii razem z pierwszą falą osadników, poczynając od około 15 000 lat p.n.e. Według Inuitów, “Nanook” to w połowie potężny niedźwiedź polarny, a w połowie człowiek. Myśliwi czcili tę mityczną istotę, głęboko wierząc, że to właśnie ona rozstrzygnie o połowowym sukcesie bądź sromotnej klęsce. Jak na Akitę przystało, Nanook jest psem odpornym i wytrzymałym, a także inteligentnym, upartym i niezależnym, obdarzonym organicznie myśliwską pasją. Szczególnie interesują go wszelkiego rodzaju norki i pełne woni dzikich zwierząt nory, do których z wielką pasją wciska swój czarny nos. Nanook na co dzień, wraz z Wydrą, pomaga mi w życiu na leśnym szlaku, wnosząc do zespołu to, czym obdarzyła go natura – stróżowanie, obronę i tropienie, a także pracę w zaprzęgu jako lider.

Wydra natomiast to dwuosobowa łódź, wystrugana ręcznie w zamiłowaniu i pasji do tradycyjnych canoe. Wykonana jest prawie w całości z kanadyjskiego cedru, przy czym jej ręcznie wyplecione ławeczki z rafii niesamowicie umilają podróżowanie. Według rdzennych Indian Ameryki Północnej, “Wydra” to wesoły i beztroski łobuz. Od najmłodszych lat ciężko jest go upilnować czy utrzymać w ryzach, gdyż zawsze znajdzie sposób, by wymknąć się spod kontroli swego opiekuna. To dlatego, że – dosłownie – wszystko robi po swojemu! Chciałby każdą rzecz poprawiać i zmieniać; przyznać mu jednak trzeba, że spostrzeżenia ma zazwyczaj trafne. Ruchliwy, skory do zabawy, nie ma problemów z nawiązywaniem nowych kontaktów i ekspresowo zyskuje sympatię współtowarzyszy przygody. Z drugiej strony, zawadiacki charakter Wydry nie zawsze spotyka się z dobrym odbiorem – zwłaszcza, gdy przyprawia swych pasażerów o niespodziewaną kąpiel w lodowatej wodzie. Niegdyś tego typu łodzie stanowiły ogromny wkład w eksplorację i podbój dzikich obszarów Kanady przez europejskich traperów. Wydra na codzień pomaga mi i Nanookowi przemierzać dzikie ostępy, podobnie jak robili to jej przodkowie.

Nasza misja jest niezmienna: chodzi o to, by – tak, jak dawniej – nie zawieść Was, drodzy sympatycy tradycyjnego obozowania, w przedstawianiu alternatywnego sposobu spędzania czasu w leśnych ostępach. Alternatywnego, bo bez telefonów, nowoczesnych materiałów i innych ultralekkich rozwiązań. Dziś, krzewiąc nurt pasjonującej historii traperów, rdzennych ludów dalekiej północy, a także pionierów i prawdziwych ludzi lasu, przybliżamy Wam jednocześnie dawne, wspaniałe lata oraz pokazujemy kulturę pierwotnych ludów żyjących na północy. Podróżujemy oczywiście ze sprzętem w tradycyjnym jak i historycznym stylu, wykonanym zwłaszcza przez siebie i swych leśnych kompanów. Tak, jak dawno temu robili to traperzy i prawdziwi ludzie lasu. Nasze wyprawy jawią się jako niezwykłe i niecodzienne, uznawane przez wielu za przedsięwzięcia zakrawające na wyczyn. Wszystko rozgrywa się na ziemiach autentycznie dzikich – ziemiach ludzi lasu i dawnych traperów, którzy za minionych, wspaniałych czasów, wiedli surowe życie w owych pięknych i mroźnych krainach.

PATRONITE - TO MY I WY

Twoje wsparcie zmienia bardzo wiele! Dlaczego? Ponieważ w naszej działalności podróżniczej cenimy sobie niezależność oraz wolność; bez sztywnej hierarchii pionowej; bez podmiotów decydujących i stawiających swoje warunki. Tę niezależność zapewniają nam lojalni obserwatorzy, czyli Wy. W pełni wiary nazywamy to sytuacją “WIN-WIN”, gdzie partycypują dwie zwycięskie strony. MY - którzy możemy podróżować jak chcemy i dzielić się z Wami wszystkim, co pojawi się na naszym traperskim szlaku, i WY - którzy możecie korzystać z całej wiedzy, wskazówek i ciekawostek w obszarze naszej wyprawy. Przede wszystkim jednak - WY również możecie w niej uczestniczyć! Dlatego właśnie decydujemy się na Patronite… ale nie tylko dlatego. Należy mieć na uwadze, że w filmach podróżniczych widać przeważnie tylko zapierające dech w piersiach widoki i szczęśliwych ludzi. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z trudów życia zapalonego twórcy-włóczykija; podróżnika bez stałego adresu zamieszkania, czasem i głodnego, pozbawionego rodziny i przyjaciół u boku oraz normalnych relacji. Owszem: nie każdy potrafi żyć w taki sposób, ale my chcemy Wam pokazać, że można korzystać z tych chwil i żyć pełnią życia - mimo przejściowych kryzysów! Pokażemy Wam tę rzeczywistość bez koloryzowania, w przekonaniu, że ta wybroni się sama. Patronite to także umowa między nami i Wami, że - z niezbędną dozą bezpieczeństwa i stabilizacji - będziemy w stanie dalej tworzyć dla Was filmy, opisywać Wam nasze przygody oraz krzewić ideę życia prostego i prawdziwego; na łonie natury, w permanentnym połączeniu ze źródłem. Ideę życia poza zasięgiem cywilizacyjnej presji kaprysów, chytrze podszywających się pod potrzeby. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni za okazane nam zaufanie - to dzięki Waszemu wsparciu możemy robić dalej to, co kochamy i w co wierzymy, jednocześnie dając innym przestrzeń do samorealizacji, a także pokazując Wam inny, wspaniały świat...

Wasze wsparcie z Patronite przeznaczymy na:

  • pokrycie stałych kosztów produkcji filmów, zdjęć i treści pisanych: pomoc montażowa, obróbka zdjęć, korekta treści, pomoc w publikacji kontentu w social media, backup, chmura danych;

  • zakup żywności dla mnie i psiego kompana;

  • opieka weterynaryjna dla Nanooka;

  • zakup materiałów do reperacji ekwipunku oraz kupno/wymiana zużytych/zagubionych elementów ekwipunku;

  • ulepszanie sprzętu foto-wideo;

  • utrzymanie łącza internetowego;

  • wizy i inne opłaty administracyjne;

  • hosting i domenę;

  • inne rzeczy, które pomagają w rozwoju projektu Leśne Rzemiosło, a w szczególności wyprawy SámiiLand expedition 2021.

Za Wasze wsparcie chcemy zrewanżować się w jak najbardziej hojny i ciekawy sposób. To, co możecie od nas otrzymać szczegółowo, opisaliśmy w każdym z progów. Poniżej przedstawiamy Wam, drodzy Patroni, szczegóły organizacyjne:

  • Lista Patronów: nasza lista Patronów znajduje się na stronie głównej www.lesnerzemioslo.com, a także pojawia się w naszych książkach oraz produkcjach filmowych. Co do zasady, każdy Patron zostaje wpisany na listę, jednak istnieje, oczywiście, możliwość pozostania anonimowym; wystarczy do nas napisać :)

  • Rozmowy z progu “Leśny Reporter”, przeprowadzamy za pośrednictwem Discord’a lub Messenger w drugą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca, o godzinie 12:00. Patroni którzy połączą się z Discordem na poziomie Patronite będą synchronizowani z naszym serwerem.

Na sam koniec chcemy Ci gorąco podziękować za okazane wsparcie. Pragniemy odwdzięczyć się na jak najwyższym poziomie, oferując od siebie tyle, ile możemy, i najlepiej, jak potrafimy. To dzięki Tobie możemy realizować najskrytsze marzenia… i pokazać Ci to, opowiedzieć, zabrać do naszego świata.

 


Ryzyko
Ryzyka - o czym należy pamiętać?

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę:

  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować swoich celów (np. nie zbierze odpowiedniej kwoty, która pozwoli mu na realizację zamierzeń).
  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować nagród, opisanych w progach (np. wysłanie pocztówki).
  • Autor może zmienić charakter swojej działalności, co może sprawić, że zmieni się Twój sentyment w stosunku do niego/niej (ludzie się zmieniają).
W jaki sposób Patronite stara się minimalizować te ryzyka:
  • Patronite weryfikuje tożsamość każdego z Twórców, zanim pozwoli na wpłacanie pieniędzy na jego cel. Zabezpieczamy także progi, które zostały wykupione przez Patronów - ich edycja jest możliwa jedynie po uzyskaniu zgody administratora serwisu.
  • W sytuacjach spornych działamy jak mediator między Twórcą a Patronem.
  • Monitorujemy działalność Autorów, zarejestrowanych na Patronite, starając się w jak najszerszym stopniu zapobiegać wystąpieniu czynników ryzyka, o których wspominamy powyżej.
  • Uruchomiliśmy specjalny formularz zgłoszeń nadużycia - mamy również aktywnie działającą grupę wsparcia Autorów, która pomaga nam w walce z ewentualnymi nadużyciami.

Jednak zanim zdecydujesz się na wsparcie Autora, weź pod uwagę, że w przypadkach spornych ewentualny zwrot pieniędzy może być obarczony znacznym ryzykiem.

Zgłoś użytkownika
Zostań Patronem
Kup na prezent
Najnowsi Patroni
Wojciech Żychiewicz
Wojciech Żychiewicz
Próg: 10 zł
Rafal Szalasny
Rafal Szalasny
Próg: 20 zł
Rafał Bobrowski
Rafał Bobrowski
Próg: 20 zł
Renata Bartkowiak
Renata Bartkowiak
Próg: 45 zł
Piotr Pudzianowski
Piotr Pudzianowski
Próg: 10 zł
Jarosław Mikulski
Jarosław Mikulski
Próg: 45 zł