Poznajcie magicznego kotka Sushi!
Kocurek okazał się ciężko schorowany. Każdego dnia odkrywaliśmy nowe dolegliwości: pasożyty płucne, toksoplazmozę, nadciśnienie, bolesne ropnie, zapalenie otrzewnej... Pierwsze dni pod naszą opieką Sushi w większości spędzał w lecznicy pod tlenem, a potem, dzięki Wspaniałym Osobom, które pomogły nam w transporcie inkubatora, już w domu.
Drżeliśmy o każdy oddech, a każdy atak kaszlu wywoływał w nas gęsią skórkę, przepotwornie bowiem baliśmy się, że Sushi udusi się. Diagnoza była druzgocąca – rozedma płuc, wiele konsolidacji płucnych, drastyczne zmniejszenie przewietrzności. Dwa miesiące temu, rokowania Sushi opisane zostały jako ostrożne. Kocurek dostał ogrom lekarstw, w tym wziewne. Regularnie liczyliśmy jego oddechy, podtykaliśmy najlepszą karmę. Dostał czas, żeby poczuć się pewnie w nowym otoczeniu, i ogrom miłości. Obserwowaliśmy, jak powoli zmienia się. Z potwornie przerażonego, niewidomego kota, który wciskał się w najmniejsze szczeliny stał się odważniejszy, zaczął lubować w odpoczywaniu w łóżku albo na drapaku.
Wydawało się, że jego kondycja idzie ku lepszemu, jednak kontrolne usg płuc z zeszłego miesiąca nie wykazało żadnej poprawy. Złamało nam to serca, nie sprawiło jednak, że się poddaliśmy. Przełom nastąpił na wczorajszej kontroli. Okazało się bowiem, że stan płuc Sushi poprawił się znacząco, a zmiany w nich wyraźnie się zmniejszył!
Trudno jest opisać niedowierzanie i ogrom szczęścia, jakie poczuliśmy oraz uglę, która w końcu zagościła w naszych sercach. Sushi miał nad sobą ogrom czarnych, burzowych chmur, chcących zabrać go ze sobą, odganialiśmy je jednak systematycznie. Walczyliśmy o niego i być może to pomogło też Sushi zawalczyć o siebie. Po raz pierwszy od dwóch miesięcy słońce w życiu Sushi nie jest tylko epizodem, ale stałą i wspaniałą codziennością.
Wiemy, że zmiany rozedmowe nigdy się nie cofną, że Sushi do końca życia będzie musiał przyjmować leki wziewne i uczęszczać na regularne kontrole do pulmonologa, nareszcie jednak zaczęła roztaczać się przed nim przepiękna i wypełniona komfortem przyszłość. Sushi jest szczęśliwy, najedzony, w domu. Sushi tak bardzo chce żyć, że celebrujemy z nim każdą chwilę!
Dziękujemy za wsparcie, które dostaliśmy od Was dla Sushi. Dziękujemy jeszcze raz Wspaniałym Osobom, które przywiozły nam inkubator. Trzymajcie prosimy kciuki i popatrzcie tylko na przemianę, jaką przeszedł nasz nieziemski, ukochany kosmitek!
"Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
- 36175000120000000035415998 BNP PARIBAS
- tytuł wpłaty: "darowizna dla Sushi" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków "
- IBAN: PL36175000120000000035415998
- BIC/SWIFT: PPABPLPKXXX
- PayPal: japaczesercem@gmail.com
- BLIK: 692 876 251
Kochamy, ściskamy i dziękujemy! Kochajmy ślepaczki!
Na zdjęciach Sushi, pierwszego dnia u nas oraz zmiany, jakie w nim zaszły. Miłość cuda czyni!
Trwa ładowanie...