Raport rządowy do Rady Europy: danych brak, sądy rodzinne ślepe na przemoc
7 sierpnia otrzymałam mail z Rady Europy informujący m. in. o tym, że Polska złożyła zaległy od stycznia 2026 raport dotyczący zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej zgodnie z wymogami Konwencji Stambulskiej w ramach pierwszej rundy ewaluacji tematycznej: “Budowanie zaufania poprzez zapewnianie wsparcia, ochrony i sprawiedliwości”
O raport organ nadzorujący GREVIO upominał się kilkukrotnie.
Nadmienię, że poprzednie sprawozdanie zostało również złożone z 10-cio miesięcznym opóźnieniem i po kilku interwencjach.
O ile w prawie karnym widać minimalny postęp, o tyle w sprawach cywilnych i rodzinnych polski system wciąż posiada poważne, niebezpieczne luki.
Artykuł 31 Konwencji Stambulskiej nakłada jasny obowiązek: przemoc domowa musi być kluczowym czynnikiem przy ustalaniu praw do opieki i kontaktów z dzieckiem. Chodzi o to,aby sprawca nie wykorzystywał prawa do opieki czy kontaktów jako narzędzia dalszej przemocy, kontroli czy traumy.
Polski rząd miał odpowiedzieć na konkretne pytania z kwestionariusza GREVIO (GREVIO/Inf(2022)31).
Pytanie GREVIO 33c:
“Proszę opisać środki wdrożone w celu zapewnienia, że sędziowie, sądy-wyznaczeni eksperci i inni prawnicy są informowani o bezpodstawności pojęć „alienacji rodzicielskiej" lub analogicznych koncepcji, które służą do przyćmienia przemocy i kontroli, jaką sprawcy przemocy domowej sprawują nad kobietami i ich dziećmi.”
Reakcja rządu?
Całkowite milczenie.
Rząd pominął to zapytanie.
Nie podano żadnych wytycznych dla sądów ani biegłych z Opiniodawczych Zespołów Sądowych Specjalistów (OZSS) w zakresie odrzucania teorii PAS, która jest od lat wykorzystywana przez sprawców do podważania wiarygodności matek i dzieci zgłaszających przemoc.
Terminem tym posługują się nad sędziowie, opiniujący w ozss, prawnicy i samo ministerstwo.
Pytanie 32
“Proszę wskazać, czy zgodnie z prawem krajowym przypadki przemocy objęte zakresem Konwencji muszą być uwzględniane przy ustalaniu prawa do opieki i odwiedzin dzieci. Jeśli tak, proszę wyjaśnić, w jakim zakresie niniejsze przepisy:
a. wyraźnie wymienić przemoc domową jako kryterium, które należy brać pod uwagę
przy podejmowaniu decyzji o prawach do opieki i/lub odwiedzin w obowiązujących
przepisach. Jeśli tak, proszę wyjaśnić, czy to kryterium jest/było stosowane w
praktyce przy ustalaniu zarówno praw do opieki, jak i odwiedzin;
b. uznać szkodę, jaką dla dziecka stanowi bycie świadkiem przemocy jednego
rodzica wobec drugiego;
c. zapewnić, że opieka nad dzieckiem z rodzicem niestosującym przemocy będzie
preferowana nad opieką zastępczą;
d. przewidzieć kontrolę postępowań cywilnych
związanych z ustaleniem opieki nad dzieckiem lub praw do odwiedzin pod kątem
historii przemocy domowej między stronami;
e. przewidzieć, że sędziowie
przeprowadzają oceny ryzyka lub żądają ujawnienia ocen ryzyka sporządzonych
przez organy ścigania lub inne właściwe strony zainteresowane dla ofiar przemocy
domowej, w celu uwzględnienia ich i ustalenia najlepszego interesu dziecka w
kontekście decyzji dotyczących opieki nad dzieckiem i odwiedzin.”
Co rząd na to?
“Rozstrzygając o prawie do opieki nad dzieckiem i prawach do odwiedzin, sąd kieruje się przede wszystkim dobrem dziecka. Wszelkie okoliczności budzące wątpliwości co do właściwego sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem mogą skutkować ograniczeniem lub pozbawieniem władzy rodzicielskiej i wpływają na decyzję sądu dotyczącą sposobu i zakresu praw do odwiedzin. Przemoc domowa jest jednym z kluczowych kryteriów branych pod uwagę przez sąd, podobnie jak fakt, że dziecko było świadkiem przemocy domowej.”
Rząd zbywa pytanie ogólnikami o mitycznym "dobru dziecka" z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Tymczasem w badaniu pola semantycznego dobra dziecka dr M. Arczewskiej tylko 16% odpowiedzi badanych sędziów wskazuje przemoc jako opozycję pojęcia dobra dziecka.
Rząd nie wskazuje żadnych przepisów, bo w polskim prawie rodzinnym brak jakichkolwiek zapisów w zakresie ochrony przed przemocą, statystyk dotyczących sięgania po policyjne oceny ryzyka oraz brak odniesienia do faktu, że sądy wciąż traktują przemoc wobec partnerki jako zwykły "konflikt rodzicielski".
Nikt nie bada skutków orzeczeń. Ciężar organizacji i bezpiecznego przeprowadzenia takich spotkań nadal spoczywa na samych ofiarach. A za brak kontaktów dziecka ze stosującym przemoc rodzicem są karane. Dochodzi do przypadków śmierci.
Pytanie GREVIO 11: “Prosimy o podanie informacji na temat obowiązkowych szkoleń dla sędziów, prokuratorów, personelu medycznego oraz biegłych sądowych, w tym ich częstotliwości, zakresu oraz sposobu ewaluacji”
Rząd wskazuje jedynie na ogólne, dobrowolne kursy organizowane przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP).
Brak jakichkolwiek dowodów na to, że szkolenia z dynamiki przemocy wobec kobiet i przemocy domowej są obligatoryjne dla sędziów pionu rodzinnego oraz psychologów i biegłych z OZSS.
Pytanie GREVIO 7b: “Prosimy o podanie danych statystycznych dotyczących liczby decyzji o opiece nad dzieckiem, w których pozbawiono lub ograniczono władzę rodzicielską ze względu na sprawowanie przemocy domowej.”
Odpowiedź? Brak danych.
Rząd przyznał, że systemy statystyczne są rozproszone i nie pozwalają na wyodrębnienie spójnych informacji o takich wyrokach.
Wniosek?
Sądy rodzinne są całkowicie ślepe na przemoc.
Obowiązek ochrony przed nią kończy się na interwencji Policji czy wyroku karnym za znęcanie.
Dopóki sądy rodzinne ignorują przemoc przy wyrokach opiekuńczych i przyjmują opinie oparte na "alienacji rodzicielskiej", system daje sprawcom zielone światło do dalszego stosowania przemocy pod
przykrywką walki o kontakty z dzieckiem.
Skutkiem będą kolejne ofiary śmiertelne.
Trwa ładowanie...