AfD i rosyjskie dziedzictwo Meklemburgii | Przed wyborami dawne sieci współpracy z Moskwą i przychylne Rosji postawy mogą ponownie zyskać polityczne znaczenie - Patrycja Tepper
Przed rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę Meklemburgia-Pomorze Przednie należała do krajów związkowych najbardziej zaangażowanych we współpracę z Rosją. Przez lata rozwijano ją przy aktywnym wsparciu regionalnych władz, od 2017 r. kierowanych przez Manuelę Schwesig. Choć po 2022 r. Schwerin dokonał politycznego zwrotu, konsekwencje wcześniejszego kursu pozostają nadal widoczne. Nabiera to szczególnego znaczenia przed wyborami, w których o pierwsze miejsce rywalizują SPD, w Polsce wciąż obciążona wizerunkiem partii odpowiedzialnej za wieloletnią politykę zbliżenia z Rosją, oraz AfD, otwarcie opowiadająca się za odbudową współpracy z Moskwą.
Stawką tych wyborów jest więc również przyszłość dziedzictwa regionalnej Russlandpolitik. Jej skutkiem było nie tylko polityczne zaangażowanie w ukończenie Nord Stream 2 mimo amerykańskich sankcji, lecz także powstanie fundacji i całej sieci instytucjonalnych powiązań związanych ze współpracą z Rosją. Jeszcze trwalszym i trudniejszym do przezwyciężenia dziedzictwem są postawy społeczne. Mimo rosyjskiej agresji na Ukrainę i kolejnych działań hybrydowych przypisywanch Rosji w Niemczech znaczna część mieszkańców landu nadal nie postrzega jej jako poważnego zagrożenia.
Społeczne postrzeganie Rosji po latach oddziaływania rosyjskich narracji
Meklemburgia-Pomorze Przednie wyróżnia się na tle Niemiec niskim poziomem społecznego poczucia zagrożenia ze strony Rosji. Aż 62% wyborców w landzie ocenia je jako niewielkie lub żadne, podczas gdy w skali całego kraju odsetek ten wynosi 39% („Ostsee-Zeitung”, 7.09.2026; ARD-DeutschlandTrend, 3.09.2026).
Różnica ta tylko częściowo wpisuje się w podział między wschodem a zachodem Niemiec. We wschodnich landach zagrożenie ze strony Rosji jest generalnie oceniane jako mniejsze niż na zachodzie, jednak Meklemburgia-Pomorze Przednie wyraźnie odstaje również od średniej wschodnioniemieckiej i to aż o 15 p.p. Oznacza to, że specyfiki landu nie można tłumaczyć wyłącznie doświadczeniem NRD czy utrzymującymi się na wschodzie Niemiec bardziej przychylnymi postawami wobec Rosji.
Istotnym czynnikiem może być lokalna specyfika stosunków z Rosją. Przez lata współpraca polityczna, gospodarcza i instytucjonalna była w Meklemburgii-Pomorzu Przednim szczególnie intensywna, a towarzyszyła jej obecność narracji przedstawiających Rosję przede wszystkim jako partnera, a nie źródło zagrożenia. Zdaniem prof. Stefana Creuzbergera wieloletnie oddziaływanie takich przekazów może być jednym z czynników wyjaśniających dzisiejszą odmienność landu.
Russlandpolitik z poziomu małego landu to nadal duży problem
Przypadek Meklemburgii-Pomorza Przedniego pokazuje, jak podatnym gruntem dla budowania rosyjskich wpływów mogą być wschodnie landy. Lokalne władze były gotowe nie tylko politycznie wspierać współpracę z Rosją, lecz także angażować w nią publiczne środki. Najbardziej jaskrawym przykładem jest Fundacja Klimatyczna, utworzona m.in. po to, by wspierać przedsiębiorstwa zaangażowane w dokończenie Nord Stream 2 mimo amerykańskich sankcji. Choć premier Schwesig miała po rosyjskiej inwazji przeżyć osobistą Zeitenwende, fundacja nadal istnieje, a kwestia środków przekazanych przez Gazprom pozostaje jednym z najbardziej namacalnych elementów dziedzictwa wcześniejszej polityki landu wobec Rosji.
Skalę przenikania się polityki i interesów Nord Stream pokazuje także Stowarzyszenie Partnerstwa Niemiecko-Rosyjskiego, kierowane przez byłego premiera Erwina Selleringa (SPD). Miało ono otrzymać łącznie 600 tys. euro dotacji od landu oraz 20 tys. euro rocznie od Nord Stream 2 AG. Sellering stał jednocześnie na czele Fundacji Klimatycznej, obie organizacje mieściły się pod tym samym adresem, a w zarządzie stowarzyszenia zasiadał Steffen Ebert, rzecznik Nord Stream 2 AG, i jedna z kluczowych osób odpowiedzialnych za kontakty spółki z władzami landu.
Sieć powiązań wykraczała daleko poza politykę i biznes. Rosyjskie pieniądze i kontakty docierały do festiwali muzycznych, lokalnych straży pożarnych, a nawet drużyny siatkarskiej ze Schwerina. Wokół współpracy z Rosją powstał więc cały lokalny ekosystem.
Wpis Manueli Schwesig podczas wizyty w Rosji, 1 listopada 2018 r. Źródło: X.
AfD i ryzyko reaktywacji sieci prorosyjskich
Na krótko przed wyborami w Meklemburgii-Pomorzu Przednim (20 września) zwycięstwo AfD nie jest przesądzone. Choć partia prowadzi w sondażach z poparciem na poziomie 36–38%, SPD osiąga 30–34%. Jednocześnie większość mieszkańców landu nadal preferuje rząd pod przewodnictwem SPD, a Manuela Schwesig zdecydowanie wyprzedza kandydata AfD w bezpośrednim porównaniu. AfD nie może też liczyć na samodzielną większość, o jaką walczyła w Saksonii-Anhalt.
Ewentualne wzmocnienie AfD rodzi jednak ryzyko reaktywacji części dawnych struktur współpracy z Rosją. Frakcja AfD jako jedyne ugrupowanie w landtagu konsekwentnie sprzeciwiało się likwidacji Fundacji Klimatycznej, domagając się zakończenia procesu jej rozwiązania i przywrócenia pełnej działalności.
Nie jest to stanowisko odosobnione. Dokumenty ostatniej kadencji landtagu pokazują całą serię wniosków i poprawek AfD zbieżnych z interesami Rosji: od polityki energetycznej i sprzeciwu wobec sankcji po postulaty dotyczące relacji z Moskwą i narrację o odpowiedzialności Zachodu za eskalację konfliktu. W tym sensie rząd z AfD oznaczałby nie tylko zmianę układu sił w landzie, lecz także możliwość politycznej reaktywacji sieci i koncepcji współpracy z Rosją, które po 2022 r. znalazły się pod silną presją.
Także relacje z Polską mogłyby ucierpieć, gdyby AfD podporządkowała je dążeniu do odbudowy stosunków z Rosją. Hierarchię tych priorytetów jasno przedstawił jeden z posłów AfD podczas debaty w landtagu: „Jeśli dobre stosunki z Polską mają polegać na tym, że mamy ogłosić trwałą wrogość wobec Rosji, to mówię państwu: na to się nie zgodzimy”.
Trwa ładowanie...