Badania aktowe: Jak sądy nie reagują na przemoc i dyskryminują jej ofiary: co 3 dziecko jest świadkiem przemocy ojca wobec matki, sądy wysłuchują tylko 4% dzieci
Sądy rodzinne i opiekuńcze mają chronić dzieci i wspierać rodziny w kryzysie. W praktyce jednak ich działania ograniczają się niemal wyłącznie do wyznaczenia kuratora, a rewolucyjne wręcz możliwości ochronne art. 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pozostają w dużej mierze niewykorzystane.
O tym, jak naprawdę wygląda reakcja sądownictwa na przemoc domową i jej struktura, pisze adw. Monika Horna-Cieślak na łamach czasopisma „Prawo w Działaniu” (SPRAWY CYWILNE 42/2020, DOI: 10.32041/pwd.4202).
“Próba badawcza została przeprowadzona w drodze losowania, w wyniku którego wybrano 22 sądy rejonowe z całej Polski. Z takiej wylosowanej próby sądów zastosowano proporcjonalny dobór liczby spraw – dla próby 250 spraw. Ostatecznie do badania zakwalifikowano 193 sprawy. Analiza akt została przeprowadzona w II półroczu 2017 r. na podstawie kwestionariusza badań akt sądowych.” - pisze Horna-Cieslak
Artykuł 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) ma z założenia charakter profilaktyczny, ochronny i wspierający. Gdy dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy zobowiązany jest podjąć działania, które zapobiegną negatywnym skutkom lub wyeliminują powstałe już nieprawidłowości. W jaki sposób sąd opiekuńczy chroni przed przemocą? Odpowiedzi dostarczają wyniki badań aktowych z 22 sądów rejonowych w całej Polsce,przeprowadzonych przez Monikę Hornę-Cieślak opublikowane w 2020 r.
Dobro dziecka: Niezdefiniowana klauzula i fundament konstytucyjny
Samo pojęcie „dobra dziecka” stanowiące podstawową przesłankę zastosowania art. 109 k.r.o. nie posiada ustawowej definicji – jest to tzw. klauzula generalna.
Wskazówek interpretacyjnych co do właściwego rozumienia tego pojęcia dostarcza przede wszystkim art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który nakłada na Rzeczpospolitą Polską obowiązek zapewnienia ochrony praw dziecka, a w szczególności ochrony przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.
Ustrojowa ranga tego przepisu narzuca organom państwowym – w tym sądom opiekuńczym – prymat ochrony małoletniego przed wszelkimi formami krzywdzenia. Ingerencja sądu w sytuacjach zagrożenia dobra dziecka nie jest więc jedynie procesową możliwością, lecz konstytucyjnym nakazem działania na rzecz ochrony jednostki słabszej.
Cytując za Horną-Cieślak:
“Przesłanka „zagrożenia dobra dziecka” została wprost wymieniona w dyspozycji art. 109 § 1 k.r.o. Sędzia Jacek Ignaczewski wskazuje, że: „zagrożenie musi być poważne, a ponieważ chodzi o pewien stan hipotetyczny, kiedy dobro nie zostało jeszcze naruszone, zagrożenie musi być realne, niekoniecznie nieuniknione i bezpośrednie.
.Z powyższego wynika prewencyjny i zapobiegawczy charakter ograniczenia władzy rodzicielskiej, na co wprost zwraca uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z 13.09.2000 r., II CKN 1141/006: „z treści art. 109 § 1 KRO wynika dyrektywa profilaktycznego działania sądu, nakazująca podjęcie ingerencji w sferę władzy rodzicielskiej już w razie zagrożenia dobra dziecka, by zapobiec ujemnym skutkom niewłaściwego lub nieudolnego jej sprawowania”.”
Struktura przemocy w badanych rodzinach: Wektor kierowany na kobiety i dzieci
Z analizy akt sądowych wyłania się zatrważający obraz skali i struktury przemocy w rodzinach objętych postępowaniami opiekuńczymi.
Przemoc domowa w badanych sprawach niemal bez wyjątku przybierała postać przemocy mężczyzny (ojca/partnera) skierowanej przeciwko kobiecie (matce).
Aż 30,5% matek (58 kobiet) w chwili wszczęcia procedur sądowych było bezpośrednimi ofiarami przemocy domowej ze strony swoich mężów lub partnerów - ojców dzieci. Tylko w 1,5% spraw matka została wskazana jako sprawca przemocy wobec męża lub dziecka.
Aż 28% ojców (58 mężczyzn) formalnie zidentyfikowano jako sprawców przemocy wobec żony lub partnerki, a 14,5% (30 mężczyzn) jako bezpośrednich sprawców przemocy fizycznej i psychicznej wobec własnych małoletnich dzieci.
Aż 31,3% dzieci (109 małoletnich) doświadczało przemocy pośrednio, będąc bezpośrednimi świadkami stosowania przemocy domowej przez ojca na szkodę matki. Dodatkowo 7,5% dzieci obserwowało przemoc skierowaną przeciwko swojemu rodzeństwu.
14,1% dzieci (49 osób) doświadczało ze strony rodziców przemocy psychicznej (wyzwiska, poniżanie, odrzucenie emocjonalne), a 9,2% (32 dzieci) padło ofiarą bezpośredniej przemocy fizycznej.
7,2% dzieci doświadczało przemocy rówieśniczej lub konfliktów w środowisku szkolnym.
Dziecko żyjące w domu, w którym ojciec stosuje przemoc wobec matki, nigdy nie jest tylko świadkiem. Przemoc skierowana w matkę uderza bezpośrednio w dobrostan, poczucie bezpieczeństwa i rozwój dziecka, tworząc z matki i dziecka nierozdzielny układ współofiar.
U badanych matek częsty był również problem uzależnienia partnera (38,4%), zaś u ojców – ich problem alkoholowy (43,5% i brak zainteresowania dzieckiem (23,1%).
Czy art. 109 k.r.o. przewiduje działania ochronne?
W świetle teorii prawa rodzinnego art. 109 k.r.o. dysponuje otwartym katalogiem środków ochronnych („sąd\ opiekuńczy\ może\ w\ szczególności...”). Przepis ten ma podwójną funkcję:
Pozwala na ingerencję już w momencie samego zagrożenia dobra dziecka, by zapobiec krzywdzie (prewencja), ale i obliguje sąd do podjęcia zdecydowanych kroków w celu zniwelowania powstałych nieprawidłowości i odizolowania dziecka od źródła zagrożenia (zabezpieczająca).
Środki ochronne przewidziane w art. 109 k.r.o. obejmują m.in. zobowiązanie rodziców do określonego postępowania (np. poddania się terapii, leczeniu odwykowemu, udziału w programach korekcyjno-edukacyjnych dla sprawców przemocy), ograniczenie sposobu kontaktowania się z dzieckiem, a w skrajnych przypadkach – czasowe odseparowanie dziecka od środowiska przemocowego poprzez umieszczenie go w pieczy zastępczej.
Reakcja sądów na przemoc: Pasywność i brak twardych zobowiązań
Mimo, że prawo daje sędziom szeroki wachlarz możliwości, badanie aktowe autorki wykazuje ogromną dysproporcję pomiędzy zidentyfikowanym problemem przemocy a reakcją orzeczniczą sądów.
Główną i niemal jedyną reakcją sądów na stwierdzoną przemoc w rodzinie było ustanowienie nadzoru kuratora sądowego (wobec 87,7% matek i 78,4% ojców). Nadzór kuratora ma jednak charakter kontrolno-monitorujący, a nie naprawczo-terapeutyczny.
Choć aż 28% ojców było sprawcami przemocy wobec partnerek, a 14,5% wobec dzieci, sądy znikomo korzystały z nakazywania sprawcom twardych działań korekcyjnych. Tylko w pojedynczych przypadkach nakładano na ojców zobowiązanie do podjęcia terapii czy zapewnienia dzieciom atmosfery spokoju i bezpieczeństwa (zaledwie 1,7% spraw).
Sądy opiekuńcze nie wykorzystywały instrumentu, jakim jest kierowanie sprawców przemocy do udziału w specjalistycznych programach korekcyjno-edukacyjnych, cedując całą odpowiedzialność za opanowanie sytuacji domowej na kuratora lub pracownika socjalnego.
Matki, które doznawały przemocy ze strony partnerów, zamiast otrzymać dedykowaną ochronę prawną i wsparcie psychologiczne, były objęte takimi samymi ograniczeniami władzy rodzicielskiej jak sprawcy przemocy – najczęściej pod postacią powierzenia ich pod nadzór kuratorski lub nakazu współpracy z asystentem rodziny (10,2%).
Obraz pasywności systemu dopełnia przebieg postępowania rozpoznawczego i wykonawczego
Choć dzieci ponoszą bezpośrednie konsekwencje przemocy domowej (stres pourazowy, zaburzenia emocjonalne, trudności w nauce), sędziowie wysłuchali małoletnich zaledwie w 4,1% spraw.
W orzeczeniach końcowych sądy odnosiły się bezpośrednio do osoby i potrzeb dziecka tylko w 2,1% przypadków.
Mimo istnienia procedury „Niebieskie Karty” oraz Zespołów Interdyscyplinarnych, sądy opiekuńcze po wydaniu orzeczenia praktycznie nie współpracowały z gminnymi komisjami czy grupami roboczymi (w 90,7% spraw nie odnotowano żadnej aktywności sądu wobec instytucji pomocowych). Cały ciężar monitorowania rodziny przemocowej przerzucono na kuratora sądowego.
Rekomendacje: Jak skutecznie chronić dzieci przed przemocą?
Autorka publikacji formułuje na podstawie wyników badań jednoznaczne postulaty zmian:
Wprowadzenie zasady, że w przypadku stwierdzenia przemocy domowej sąd opiekuńczy ma obligatoryjny obowiązek zobowiązania sprawcy do udziału w specjalistycznych programach korekcyjno-edukacyjnych lub psychoterapii.
Matki doświadczające przemocy powinny otrzymywać kompleksową ochronę i wsparcie (np. z Ośrodków Interwencji Kryzysowej), a nie być poddawane jedynie nadzorowi kontrolnemu, doświadczając stygmatyzacji zamiast ochrony.
Konieczne jest utworzenie sprawnie działającego, lokalnego systemu ochrony rodziny, w którym sąd opiekuńczy, Zespół Interdyscyplinarny, OPS, policja i szkoła tworzą spójny i egzekwowalny plan bezpieczeństwa dla dziecka.
Niezbędne jest realne wdrożenie obowiązku sądu w zakresie wysłuchania dziecka, aby klauzula dobra dziecka przestała być pustym pojęciem i uzyskała konkretne wypełnienie zgodne z duchem art. 72 Konstytucji RP.
Artykuł 109 k.r.o. zawiera potencjał do stania się skuteczna tarczą chroniącą dzieci przed przemocą domową. Dopóki jednak sądy opiekuńcze będą lekceważyć przemoc i odpowiadać na nią jedynie rutynowym ustanawianiem nadzoru kuratora, dopóty ochrona praw dziecka pozostanie w znacznej mierze deklaracją formalną, a nie realną realizacją konstytucyjnych gwarancji ochrony małoletnich przed krzywdzeniem.
Trwa ładowanie...