Przełom?
rosyjskie Geranie-5 okazały się trudnym przeciwnikiem dla ukraińskiej obrony powietrznej. Są kilkukrotnie szybsze od klasycznych Shahedów, latają wysoko i wymykają się większości tanich dronów używanych dotąd do ich zwalczania. Po kilku miesiącach poszukiwań Ukraińcy zaczynają jednak pokazywać rozwiązania, które mogą zmniejszyć przewagę nowej rosyjskiej broni.
Jeszcze we wrześniu sytuacja wyglądała źle. Reuters opisywał lipcowe próby nowych ukraińskich dronów przechwytujących, podczas których część konstrukcji przy prędkościach przekraczających 400 km/h stawała się trudna do sterowania i rozbijała się. Pod koniec miesiąca prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał, że Ukraina niszczy około 57 proc. rosyjskich dronów odrzutowych – wyraźnie mniej niż wolniejszych bezzałogowców z napędem tłokowym.
Problem stworzył przede wszystkim Gerań-5. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego maszyna waży do 850 kg, przenosi około 90-kilogramową głowicę i osiąga prędkość przelotową 450–600 km/h. Jej zasięg szacowany jest na 950 km, a maksymalny pułap na 6 km.
To właściwie broń pośrednia między tanim dronem kamikadze a pociskiem manewrującym. Może być nawet trzy razy szybsza od Gerania-2, a zarazem kosztuje około 100–115 tys. dolarów, czyli wielokrotnie mniej niż klasyczne pociski manewrujące. rosjanie szybko zwiększyli skalę ataków z wykorzystaniem szybkich bezzałogowców. Według danych ukraińskiego wojska w czerwcu wykorzystali około 450 dronów rozwijających prędkość 240–500 km/h, a w sierpniu już około 2850.
Sama prędkość zmieniła warunki walki. Tanie ukraińskie drony, które dobrze radziły sobie z Geraniami-2, zwykle osiągały 300–400 km/h. Dogonienie Gerania-5 od tyłu często było więc niemożliwe. Większa prędkość oznacza też znacznie mniej czasu na wykrycie celu, podjęcie decyzji i otwarcie ognia. Dodatkowo rosjanie zaczęli wykorzystywać większy pułap, utrudniając pracę mobilnym grupom ogniowym wyposażonym w karabiny maszynowe i przenośne zestawy przeciwlotnicze.
Odpowiedź pojawiła się w ostatnich tygodniach. Pod koniec września ukraińska firma SkyFall pokazała nagranie zniszczenia Gerania-5 przez P1-SUN JetKiller. Kilka dni później poinformowała o drugim takim przypadku. Szczególnie istotny był sposób ataku: ukraiński dron nie ścigał rosyjskiej maszyny od tyłu, lecz nadleciał po kursie czołowo-przecinającym.
Co ciekawe, JetKiller jest wolniejszy od Gerania-5 – rozwija maksymalnie około 370 km/h. Nie musi go jednak doganiać. Jeśli odpowiednio wcześnie znane są położenie, kierunek i prędkość rosyjskiego drona, można obliczyć przewidywany punkt przecięcia torów lotu obu maszyn i skierować tam JetKillera. Ukraiński dron zmierza wówczas nie za Geraniem, lecz naprzeciw niego.
Taki sposób walki wymaga sprawnego połączenia środków wykrywania, dowodzenia i samego drona. Informacja o nadlatującym celu musi pojawić się na tyle wcześnie, by można było wyznaczyć punkt spotkania i wysłać tam JetKillera. Gerań może jednak zmienić kurs lub wysokość, dlatego tor lotu ukraińskiej maszyny trzeba na bieżąco korygować. Najtrudniejsza jest ostatnia faza przechwycenia: oba drony szybko się do siebie zbliżają, więc na skorygowanie toru lotu pozostają sekundy.
I właśnie wtedy przydaje się automatyzacja. JetKiller może być wyposażony w moduł sztucznej inteligencji, który sam wykrywa, śledzi i utrzymuje cel. Operator doprowadza więc dron w odpowiedni rejon, a w ostatnich sekundach część zadań związanych z naprowadzaniem może przejąć elektronika pokładowa.
Podobną drogą idą inni producenci. Ukraińskie ministerstwo obrony dopuściło do użytkowania odrzutowego drona Alexa Spatium, a testowane są kolejne konstrukcje osiągające ponad 600 km/h. Nad rozwiązaniami przeznaczonymi do zwalczania rosyjskich dronów odrzutowych pracuje – według władz w Kijowie – ponad 60 firm.
Inną odpowiedzią jest broń znacznie bardziej klasyczna: ciężki karabin maszynowy. Nowością jest sposób jego użycia. W Kijowie rozmieszczono już ponad 12 zautomatyzowanych wieżyczek Sky Sentinel kalibru .50, czyli 12,7 mm, a osiem kolejnych ma trafić do obwodu kijowskiego. Więcej na ten temat przeczytacie w dalszej części tekstu, który opublikowałem w portalu "Polska Zbrojna" - oto link do oryginalnego materiału.
-----
Nz. Wizualizacja poglądowa, a nie wierne odwzorowanie konkretnych modeli Gerania-5 i JetKillera. Grafika wygenerowana przez AI.
Trwa ładowanie...