Podczas Operation Highjump jedenastu reporterów wysłało z Antarktydy 2011 wiadomości. Łącznie prawie pół miliona słów. To nie wygląda jak operacja prowadzona w całkowitej ciszy. Ale przy czwartej części „Ziemskiego Kosmosu” zainteresowało mnie inne pytanie: co dzieje się z informacją pomiędzy chwilą, w której zostaje odebrana, a chwilą, w której ktoś ją czyta? Bo surowy sygnał, poprawiona kopia i gotowy raport mogą opisywać to samo wydarzenie, a jednak nie być tym samym.
Bez interpretatora. Co ginie między sygnałem a raportem?
Tylko dla Patronów!
·
1
·
18 godzin temu
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się