Generał i rozczarowani wyborcy - Kacper Moskalczyk

Obrazek posta

Indonezja - dwa lata prezydentury Prabowo Subianto

20 października minęły dwa lata odkąd Prabowo Subianto objął urząd prezydenta Indonezji. W tym czasie ten czas przez kraj przeszły liczne protesty, flagowe programy prezydenta Subianto napotkały wiele problemów, a w ostatnich badaniach poparcie dla niego po raz pierwszy od objęcia urzędu spadło poniżej poziomu 50 procent. Choć ostatnie dwa lata dostarczyły wielu powodów do krytyki, obraz prezydentury Prabowo Subianto jest bardziej złożony.

 

Prabowo Subianto – czyli kto?

 

Prabowo to prywatnie zięć Suharto, byłego dyktatora rządzącego Indonezją w latach 1967–1998, odpowiedzialnego za śmierć co najmniej setek tysięcy osób. Dzięki prywatnym koneksjom szybko awansował w wojskowej hierarchii, stając się w wieku 47 lat najmłodszym generałem w historii Indonezji. Podczas służby w siłach specjalnych został oskarżony o koordynowanie porwań i wymuszonych zaginięć 22 krytyków Suharto w latach 1997-1998, spośród których 13 pozostaje zaginionych do dzisiaj. Ze służby wojskowej został zwolniony kilka miesięcy po obaleniu rządów Suharto, jednak nigdy nie stanął przed sądem.

 

Wybory z 2024 roku nie były pierwszą kampanią prezydencką Prabowo. Wcześniej, kandydował już dwukrotnie – w 2014 i 2019 roku, będąc wówczas politycznym rywalem Joko Widodo. Sytuacja zmieniła się wraz z końcem drugiej kadencji Joko. Podczas kampanii z 2024 roku, sztab wyborczy Prabowo przedstawił go jako przyjaznego dziadka. Co więcej, jeden z ekspertów z Uniwersytetu Atma Jaya zaznaczył, że Indonezyjczycy nie lubią, gdy kandydaci wzajemnie się atakują. Wykorzystał to sztab Prabowo, który każdą krytykę pod adresem obecnego prezydenta przedstawiał jako wyraz owej nieuprzejmości, dzięki czemu ludzie zaczęli współczuć Prabowo. Najcenniejsze jednak okazało się poparcie, które Prabowo otrzymał od swojego byłego rywala, Joko Widodo. Najbardziej dobitnym wyrazem tego stwierdzenia jest fakt, że kandydatem na wiceprezydenta został Gibran Rakabuminga Raka, syn Jokowiego.

 

W tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie: dlaczego, pomimo swojej co najmniej niewygodnej przeszłości, Prabowo Subianto został wybrany na urząd prezydenta Indonezji. Należy zwrócić uwagę na fakt, że 52 procent osób uprawnionych do głosowania nie ukończyło 40. roku życia, przez co nie są do końca świadomi zarzutów, które ciążyły (a w zasadzie nadal ciążą) na Prabowo. Burhanuddin Muhtadi, analityk wizytujący ISEAS – Yusof Ishak Institute, twierdzi, że o przeszłości Prabowo związanej z naruszeniami praw człowieka mówią przede wszystkim jego polityczni rywale, aktywiści, naukowcy i osoby z wyższym wykształceniem, które w 2022 roku stanowiły 6,41 procent indonezyjskiego społeczeństwa.

 

Co się działo przez ostatnie dwa lata?

 

W zasadzie nie sposób jest wyliczyć wszystkie istotne wydarzenia, decyzje, programy czy oświadczenia, które miały miejsce w Indonezji przez ostatnie dwa lata. Zaczynając od początku należałoby wskazać flagowy program prezydenta Prabowo, stanowiący główną merytoryczną oś jego kampanii. Mowa tu o MBG – programie pożywnych i darmowych posiłków, w ramach którego są one dostarczane uczniom i kobietom w ciąży. Program ten, pomimo swojego szlachetnego celu, jest źródłem wielu problemów. Jednym z nich są nieustannie powtarzające się zatrucia pokarmowe, które regularnie dotykają tysięcy osób korzystających z tych posiłków. Co więcej, wokół programu rozegrał się także skandal korupcyjny, w wyniku którego aresztowano byłego dyrektora agencji odpowiedzialnej za zarządzanie nim. Sam program stał się również jedną z przyczyn jednej z kilku fal protestów, które przeszły przez kraj w ciągu ostatnich dwóch lat.

 

Protesty z przełomu sierpnia i września 2025 roku

 

Była to największa i najtragiczniejsza fala protestów, które miały miejsce podczas dwóch lat prezydentury Prabowo. Głównym ich katalizatorem było przyjęcie przez parlament dodatku mieszkaniowego stanowiącego niemal 10-krotność pensji minimalnej w Dżakarcie. Sytuacja nabrzmiała po tym, jak policyjny wóz śmiertelnie potrącił dostawcę jedzenia. Pomimo tego, że prawdopodobnie był to niefortunny wypadek, po tym zdarzeniu protesty znacznie przybrały na sile. Plądrowano mieszkania parlamentarzystów, niszczono budynki policji i administracji publicznej. Ostatecznie ucichły one na początku września i przyniosły za sobą kilka konsekwencji. Z urzędu usunięto pięciu ministrów oraz wycofano niesławny dodatek mieszkaniowy. Decyzje te wynikały jednak raczej z konieczności, bowiem jedynie pozbyto się tego, co rozwścieczyło tłum.

 

Hari Pahlawan

 

Co roku, 10 listopada, w Dzień Bohaterów (Hari Pahlawan), nadawany jest tytuł Bohatera Narodowego. W proces jego nadania tytułu zaangażowanych jest kilka instytucji, jednak ostateczną decyzję podejmuje prezydent. W 2025 roku tytuł Bohatera Narodowego nadano… Suharto. Oczywiście za decyzją stał prezydent Prabowo. Całej sytuacji absurdalności dodają dwa fakty. Pierwszy z nich dotyczy tego, że nadanie tytułu Suharto, a więc posunięcie co najmniej kontrowersyjne, nastąpiło zaledwie dwa miesiące po krwawych protestach opisanych powyżej. Drugim i prawdopodobnie jeszcze większym absurdem jest to, że wraz z Suharto tytuł Bohatera Narodowego otrzymała Marsinah, a więc jedna z ofiar zbrodniczego reżimu indonezyjskiego dyktatora. Na szczęście dla Prabowo, sytuacja ta przeszła przez kraj bez echa, wywołując niezadowolenie jedynie wśród sfer aktywistycznych i akademickich.

 

Podróże zagraniczne Prabowo

 

Wydawać by się mogło, że lider, który buduje pozytywne relacje z wieloma państwami na świecie, to prawdziwy skarb. Rozwijanie stosunków z często fundamentalnie różniącymi się od siebie członkami społeczności międzynarodowej wpisuje się w indonezyjską doktrynę polityki zagranicznej, bebas dan aktiv – polityki wolnej i aktywnej. Człon ,,aktywna” szczególnie przypadł do gustu prezydentowi Prabowo, który do połowy października 2026 roku odwiedził aż 29 różnych państw, znacznie więcej niż jego poprzednicy. I prawdopodobnie byłoby ich zdecydowanie więcej, gdyby nie fakt, że i ta działalność spotkała się z krytyką w Indonezji. Dla wielu Indonezyjczyków nie było bowiem jasne, jakie realne korzyści wynikają z tak częstych podróż prezydenta. Aby uspokoić nastroje społeczne, Teddy Indra Wijaya, szef sekretariatu Prabowo, przytoczył dane, z których wynikało, że w ciągu ostatniego 1,5 roku łączna wartość zrealizowanych w Indonezji inwestycji wyniosła około 2 430 bilionów rupii. Z analizy przeprowadzonej przez Tempo wynika jednak, że kwota ta uwzględnia zarówno krajowe jak i zagraniczne inwestycje.

 

Biodiesel B50

 

1 lipca 2026 roku w Indonezji wdrożono program B50 – zobowiązujący do stosowania paliwa złożonego w równych częściach z biodiesla opartego na oleju palmowym i tradycyjnego oleju napędowego w przypadku paliw subsydiowanych. Tym samym Indonezja stała się pierwszym na świecie państwem, które zdecydowało się na taki krok. I rzeczywiście mamy tu do czynienia z pewnym przełomem, czymś, w czym Indonezja realnie przoduje na świecie. Należy jednak pamiętać, że i ta decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje. Większe krajowe zapotrzebowanie na olej palmowy może ograniczyć jego eksport, a co za tym idzie, zmniejszyć wpływy do budżetu i utrudnić finansowanie subsydiów, których źródłem są opłaty pobierane od eksportu m.in. właśnie oleju palmowego. Sytuacja jest tym bardziej niepewna, że nadal nie wiadomo jakie konsekwencje dla plantatorów przyniosą ogromne pożary, z którymi aktualnie zmaga się kraj.

 

Największe pożary od lat

 

Indonezja zmaga się aktualnie z największymi od 11 lat pożarami, których konsekwencje odczuwalne są w całym regionie Azji Południowo-Wschodniej. W walkę z żywiołem zaangażowanych jest ponad 69 tysięcy strażaków, a w połowie października Prabowo zgodził się na przyjęcie pomocy z zewnątrz. W indonezyjskiej prowincji Borneo Środkowe, 14 października indeks zanieczyszczenia powietrza przekroczył 1200, przewyższając czterokrotnie poziom uznawany za niebezpieczny. W tym samym czasie w regionie coraz bardziej narasta krytyka działań Dżakarty. Singapur na przykład zagroził wszczęciem postępowania przeciwko firmom, które przyczyniły się do wybuchu pożarów. Narastające niezadowolenie społeczne, które zdaje się coraz bardziej pogłębiać wraz z nieudolnością Dżakarty w powstrzymaniu żywiołu, doprowadziło do znacznego spadku poparcia dla Prabowo. W październiku spadło ono do poziomu 44,5 %. Dla porównania, w listopadzie 2025 roku – dwa miesiące po krwawych i masowych protestach – wynosiło ono 81 %.

 

Co dalej?

 

Najbliższy czas w indonezyjskiej polityce nadal będzie naznaczony walką z pożarami, co staje się dla Dżakarty coraz poważniejszym problemem natury politycznej. Nie należy jednak sądzić, że przyszłość Prabowo w polityce jest już skreślona. Prędzej czy później uda się poskromić pożary, a czas, który pozostanie do wyborów będzie dla obecnego prezydenta kluczowy w kwestii odbudowania jego pozycji. Przez te dwa lata jako najwyższej rangi polityk przeszedł już w zasadzie wszystko co najgorsze, a pomimo tego poparcie dla niego nadal pozostaje względnie wysokie. Wystarczy, że kampania po raz kolejny zostanie poprowadzona w odpowiedni sposób i uwaga społeczeństwa zostanie skupiona na tych pozytywnych kwestiach, a porażki zostaną przedstawione jako zwycięstwa.

Zobacz również

Widmo nowej Jałty - Marek Stefan
Wiele twarzy izraelskiej polityki - Maksymilian Skrzypczak
Biały dom pod presją Kongresu - Rafał Michalski

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...