Zeszłoroczne nasiona

Obrazek posta

Zanim wyrzucicie niewykorzystane w tym roku  nasiona, przeczytajcie dalej. Pewnie porzucicie myśl o wyrzuceniu ich i zostawicie do przedwiośnia przyszłego roku.


Żywotność nasion jest terminem fachowym. Oznacza zdolność nasion do kiełkowania, która prowadzi do powstania rośliny zdolnej do reprodukcji. Duża żywotność warunkuje duży wigor nasion, który wyraża zdolność do wytwarzania zdrowych i dobrze rozwijających się siewek oraz roślin w szerokich granicach różnych czynników środowiska. Zarówno żywotność, jaki i wigor nasion zależą od genotypu i od warunków ich przechowywania. Wynikiem zróżnicowanej żywotności jest różna długowieczność nasion, tzn. maksymalny okres zachowania żywotności. („Fizjologia roślin” Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007)


Żyjemy w kapitalizmie, systemie, który objawia się nam jako najwspanialszy z możliwych: nadprodukcja, rozrzutność, marnotrawstwo... Wszystkie chwyty dozwolone by nakręcić sprzedaż. Również sprzedaż nasion. Nie twierdzę, że producenci nasion kłamią. Ale fotografie na opakowaniach przypominają „sugestię podania”, a nie gwarancję kwitnięcia czy owocowania. Naciągane.

Na opakowaniu znajdziemy też rzetelne informacje ilościowe - o czasie wysiewu pod osłony, o czasie wysiewu bezpośrednio do gruntu, o czasie rozsad itp. No i dacie ważności nasion. Nawet jeśli na opakowaniu napisane zostało „Ważne do” to raczej oznaczenie minimalnej trwałości. No bo jeśli groch zachowuje żywotność od 3 do 6 lat to co wezmą pod uwagę? Termin krótszy niż dłuższy, a nuż po trzech latach ktoś wyrzuci torebkę i kupi nowe nasiona. Producenci nie kłamią. Gdyby brali pod uwagę dłuższy termin, istnieje ryzyko, że żywotność nasion skończy się rok lub dwa lata przed maksymalną. Więc pojawia się ryzyko rozczarowania klienta i blamażu producenta. Ryzyko ale nie pewność. Po terminie nasiona mogą być żywotne. Zatem nie wyrzucajmy niewykorzystanych nasion.


Jeśli mamy opakowanie „przeterminowanych” nasion i chcemy je wykorzystać do siewu, to musimy najpierw sprawdzić ich zdolność kiełkowania.


Sposób jest prosty:
Rozkładamy wacik do demakijażu lub arkusik ligniny na nakrętkę słoika, zwilżamy go, wysiewamy odrobinę nasion i utrzymując wilgoć przez tydzień, bacznie obserwujemy. Jeśli wykiełkowało co drugie nasionko, to słabo, jeśli co trzecie bardzo słabo. W każdym razie trzeba będzie dokupić nowych, a to co zostało siać dwa lub trzy razy gęściej niż we wskazówkach z opakowania.
Pamiętajmy, że gdy opakowanie było otwarte to żywotność nasion przeważnie się zmniejsza. Ale niekoniecznie, może być odwrotnie. Mniejsza o szczegóły. Zawsze warto sprawdzić starsze nasiona sposobem na wilgotne podłoże z waty.


Tyle o warzywach bo inne interesujące nas rośliny miewają inną żywotność. Na przykład takie... chwasty. Maki, kąkole, chabry, lny, toż to wszystko chwasty! Nasze paczki nasion opisanych jako nasiona łąk kwietnych pełne są nasion tzw. chwastów. Są one wzorem wytrwałości i żywotności. I tak jak rośliny zwane chwastami należą do tych najniższej troski (często radzą sobie same) tak i ich nasionami nie musimy się specjalnie przejmować.
Nasiono chabra bławatka, który kiełkuje późną wiosną, zanim wykiełkuje, może przeleżeć w  glebie (sic!) między 5 a 10 lat, czekając na odpowiednie warunki. Ale potem wydaje co najmniej 700 nasion. Ale to nic w porównaniu z lebiodą, która w podobnych warunkach potrafi przeczekać nawet 38 lat, a dorosła roślina wydaje 32 tysiące nasion.


Ktoś powie, że to dopiero nadprodukcja i rozrzutność albo nawet, że to kolejny dowód na to, że kapitalizm wzoruje się na naturze. No, niekoniecznie bo w naturze nic się nie marnuje - natura nie zakłada wysypisk śmieci.

 

Post scriptum

Jeśli ktoś znalazł u dziadka worek z nasionami łubinu i jest to łubin, który jego dziadek zebrał tuż przed wojną, to jeśli jest to łubin żółty, jest szansa, że wykiełkuje. Nasiona łubinu zachowują żywotność przez osiemdziesiąt lat.

jedzenie plantacje technika sianie

Komentarze (1)

Trwa ładowanie...