Spadłem z byka, a muszę porąbać drewno

Obrazek posta

 

W gospodarstwie Romka Zaklinacza Byków praca nie czeka na lepszy humor. Choć żebra po upadku z byka dalej dają o sobie znać, drewno samo się nie porąbie. Już od rana Romek musi też ustawiać do pionu niesfornego byka, który próbuje wymusić paszę „nie w czas”, akurat kiedy gospodarz szykuje się do łupania. Deszcz zalał drewno, więc robota idzie oporniej niż zwykle. Romkowi pomaga łuparka, ale czasami trzeba wrócić do tradycyjnych metod. Zaklinacz Byków pokazuje, że tam, gdzie nie sprawdzi się technika, liczy się doświadczenie i solidna siekiera.
 

 

Zobacz również

Pomocnik styrany po wizycie w moim gospodarstwie
Byk mnie zaorał. Spadłem, ale nie odpuściłem
Fordson idzie na warsztat

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...