Kobiecy Manifest Seksualny na nowy 2026 rok

Obrazek posta

„Kobiecy Manifest Seksualny – nasze prawo do przyjemności”

 

Bez przyzwolenia na radość, zabawę i przyjemność w łóżku odcinamy sobie dostęp do wielu poziomów seksualnej satysfakcji. Dlatego powtarzajmy sobie tak często, jak to jest tylko możliwe: „Wolno nam mieć orgazmy, pragnąć ich i dążyć do nich w sposób jaki nam najbardziej odpowiada. Zarówno solo jak i z partnerem.”

 

Zapomnij o pytaniach dotyczących tego, co powinno być. Uważam, że każdy powinien wkraczać w sytuację seksualną podekscytowany, z bagażem własnych oczekiwań, ale także z przekonaniem, że może dowiedzieć się czegoś zupełnie innego na temat upodobań własnych oraz partnera. Nikt nie powinien podchodzić do sytuacji seksualnej z obawą, niepewnością lub wrażeniem, że „powinien” robić coś, czego nie robi albo, że „nie powinien” próbować rzeczy nowych, odmiennych. 

 

Warto stare i szkodliwe uprzedzenia zastąpić nowymi przekonaniami, dlatego przedstawiam:

 

„Kobiecy Manifest Seksualny – nasze prawo do przyjemności”

 

  1. Zasługuję na udane życie seksualne
  2. Moje potrzeby i pragnienia seksualne są ok. i warto za nimi podążać,
  3. Dla kobiet penetracja nie jest ani jedyną ani najlepszą drogą do przyjemności!
  4. Nie udaję, że nie mam łechtaczki; cieszę się doznaniami, które dzięki niej mogę przeżywać,
  5. Nie muszę być perfekcyjna w łóżku, za to wciąż uczę się nowych rzeczy na temat własnych upodobań i upodobań partnera,
  6. Matka Natura dała mi ciało i wyobraźnię, wykorzystuję jedno i drugie
  7. Seks nie jest poważny, poważne są tylko konsekwencje seksu. Daję sobie prawo do zabawy, śmiechu, igraszek i wygłupów w łóżku, 
  8. Używam wibratora, bo pomaga mi poznać siebie i własne upodobania, zachęca do testowania nowych pomysłów na seks i dlatego, że używanie go jest po prostu zabawne i przyjemne,
  9. Moje wybory seksualne to moja sprawa i nikomu nic do tego,
  10. Kobieta to nie maszynka do wyciskania z nas orgazmów. Nie musimy mieć orgazmów po to, żeby udowodnić męskość swojego kochanka, czy własną kobiecość. Seks ukierunkowany na cel to niewypał. Każda forma seksualnej aktywności może przynieść nam kobietom satysfakcję. Seks to nie zespół czynności, których ostatecznym celem jest osiągnięcie orgazmu, lecz beztroska wędrówka drogą ku przyjemności w takiej postaci, jaka nam najbardziej odpowiada, albo po prostu okazja do poszukiwania przyjemnych doznań, 
  11. Jestem odpowiedzialna za swoją seksualność, nie oczekuję, że ktoś doprowadzi mnie do rozkoszy, sama rozpoznaję swoje preferencje i dzielę się tą wiedzą z kochankiem, 
  12. Seks to przyjemność, a nie sposób na udowadnianie swojej czy czyjejkolwiek moralności. Jeżeli mam na coś ochotę w łóżku, a mój partner/partnerka wyraża na to zgodę, to wszystko jest ok. Zamiast zamartwić się, czy coś na co mam ochotę jest normalne, szukam przyjemnych doznań i cieszę się nimi.
  13. Nie będę wykorzystywała seksu tylko do zaspokojenia własnych potrzeb, nie zważając na moich kochanków/ kochanki 
  14. W seksie chodzi także o moją przyjemność, a nie tylko satysfakcję partnera. Nie będę się zmuszała do robienia czegoś, na co nie mam ochoty oraz będę oczekiwała w łóżku dobrego traktowania,
  15. Mam świetnych kochanków, których interesują moje potrzeby i którzy cieszą się razem ze mną różnorodnym, radosnym seksem,
  16. Wszystko, co robię jemu, działa także na mnie.

 

Który punkt Kobiecego Manifestu Seksualnego jest według Ciebie najważniejszy? Napisz w komentarzu 

kobieta ciało przyjemność równość swoboda seksualność

Zobacz również

Epstien czy seks nie ma znaczenia?

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...