Epstien czy seks nie ma znaczenia?

O tym, że dziewczynki i kobiety doświadczają przemocy na niewyobrażalną skalę aktywistki na całym świecie piszą i mówią od lat. Większość kobiet, które znam doświadczyła przemocy w przestrzeni seksualnej. Ofiar Epstein jest ponad tysiąc, ale ich też nikt nie słuchał i nietraktowa poważnie.   

Wiadomo kogo się słucha: tych, którzy zajmują stanowiska, mają penisy, władzę, pieniądze, rządzą krajami albo korporacjami. Słucha się gwałcicieli. 

 

Nie utulona tęsknota za prawdziwym mężczyzną 

Tresuje się nas w myśleniu, że heteroseksualny mężczyzna to normalność w społeczeństwie, to bezpieczeństwo, oparcie, racjonalność i odpowiedzialność. O jego uwagę i względy należy zabiegać i nie wchodzić w drogę, kiedy załatwia swoje ważne, bo męskie sprawy.  

Moralne zło i niestabilność emocjonalna to ci, którzy nie są prawdziwym heteroseksualnym facetem: gej, lesbijka, osoba trans, kobieta, która walczy o prawa dla siebie i swoich córek. W tej układance nie ma też miejsca na tolerancję dla „zniewieściałych” hetero facetów, z niemęskim sojuszniczym podejściem do kobiet, dzieci, różnorodności. To nie są prawdziwi faceci, tylko jakieś cioty, prawda? 

Żyjemy w porąbanym systemie, gdzie powodem do wstydu jest  krzywda seksualna, jakiej doświadczają ofiary oraz takie sprawy jak bieda i wykluczenie. Ci, którzy wykorzystują, gwałcą, lekceważą, kontrolują, demonstrują swoją władzę i wpływy, nie muszą się wstydzić. 

Mężczyźni u władzy, kładą łapy na wszystkim, do czego czują się uprawnieni, bez względu na koszty: łapią molestują i krzywdzą bez ponoszenia konsekwencji. A potem robią ze wszystkich wariatów, by uszło im to na sucho. A uchodzi, bo prawa, na podstawie których powinni ponieść odpowiedzialność, zostały napisane przez takich jak oni dla takich jak oni.

Podobno stos dokumentów ujawnionych w sprawie Epstein byłby wyższy niż Wieża Eiffla, ale pomimo ogromnej ilości papierów nikt nie został aresztowany. Po za samym Epstein, który nie żyje - jedyną osobą skazaną w tej sprawie jest jego współpracowniczka Ghislaine Maxwell, odsiadująca 20 lat więzienia. 

Czy nam się to podoba czy nie, ale ja mam nadzieję, że wam się to cholernie nie podoba, żyjemy w świecie mizogini - zorganizowanej, znormalizowanej, bezkarnej wrogości i przemocy wobec kobiet i dzieci. 

Dlatego uważam za kłamstwo przedstawianie Epsteina jako wyjątkowej bestii, anomali, wybryku rozwydrzonych elit. Tak jakby był wyjątkiem na tle przyjaznego dla dzieci i kobiet liberalnego świata. Epstein jest wytworem i przedstawicielem kultury, która pozwala mężczyznom, szczególnie tym, którzy mają dostęp do władzy i pieniędzy, kontrolować, dręczyć i upokarzać seksualnie dzieci i kobiety bez ponoszenia konsekwencji. Kiedy jesteś wpływowym i bogatym facetem pewne rzeczy ci się po prostu należą. 

Samce alfa, goryle-przywódcy – dowodzący seksualnie, ekonomicznie i politycznie na czele korporacji, państw i narodów. Należy ich szanować, nie pomimo tego, ile wyrządzają szkód, ale właśnie za to. Biorą to, na co mają ochotę. Czyż nie na tym polega „bycie prawdziwym mężczyzną”? 

Seks ma znaczenie 

Potrzebujemy innego świata, gdzie nie ma tolerancji dla wykorzystywania i eksploatowania kobiet i dzieci. Zmiany, których potrzebujemy mogą zacząć się w przestrzeni seksualnej, z pominięciem jej nie udadzą się na pewno. 

 

  1. Seks ma znaczenie dla kobiet. Problem eksploatacji i przemocy seksualnej jest tak ogromny, że dużo kobiet ucieka przed niepokojem, wstydem i dyskomfortem, w niewiedzę i wyparcie. Trzeba stawiać czoło  paraliżującym mechanizmom obronnym i poszerzać wiedzę o przemocy seksualnej zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i systemowym. 
  2. Prawo do przyjemności. Przyjemność seksualna ma znaczenie tak samo dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Poświęcanie się i zaciskania zębów w sypialni, żeby zadowolić partnera, który nawet nie podejmuje wysiłku, żeby zatroszczyć się o nas to siena uliczka, w której nie ma światła. Tam gdzie jest przyjemność, poczucie bezpieczeństwa i swoboda seksualna, tam nie ma manipulacji, wykorzystywania i przemocy. 
  3. Gwałciciele mają się wstydzić i ponosić konsekwencje, ofiary mają mieć prawo do głosu i wsparcia. 
  4. Mniej informacji i aplikacji skierowanych do kobiet, pod hasłem: jak nie zostać zgwałconą i przeżyć w świecie pełnym seksualnych drapieżników. A więcej tekstów i wiadomości do mężczyzn, żeby nie byli gwałcicielami i drapieżnikami. 
  5. Każdy prawo kontrolować swoje ciało. Dlaczego wolno ograniczać prawa kobiet do dostępu do bezpiecznej aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej? Prawa seksualne i reprodukcyjne oznaczają prawo kobiety do decydowania o swoim ciele. Pozbawienie kobiety tej kontroli to przemoc.  
  6. Dość indoktrynacji o wiarygodności, racjonalności i odpowiedzialności heteroseksualnych mężczyzn. Potrzebujemy równego, poważnego i uczciwego traktowania dla wszystkich bez względu na płeć, orientację seksualną i status ekonomiczny w przestrzeni: seksualnej, rodzinnej, prawnej, państwowej i zawodowej. 
  7. Seks jest sprawą polityczną. Nie kupujmy śmierdzących kłamstw zawiniętych w świętoszkowate papierki. Nie dajemy sobie wmówić, że temat seksu nie jest ważny, że są ważniejsze sprawy, że musimy poczekać z naszymi prawami seksualnymi. Seks jest ważny. Jest sprawą polityczną. Kościół i konserwatywni politycy zdobywają władzę i pieniądze wykorzystując sex do straszenia wyborców lub do żerowania na strachu, który został już zasiany. Queer seks, edukacja seksualna, urozmaicony seks, zabawny seks, bezpieczny seks, każdy rodzaj seksu poza związkiem małżeńskim w celu posiadania dzieci jest bezwzględnie wykorzystywany do atakowania, zawstydzania, wyśmiewania i odbierania prawa głosu i krzywdzenia. Przyzwolenie seksualne i polityczne są współzależne. Wzajemnie się wzmacniają. Poszukiwanie bardziej ludzkiego podejścia do władzy i zakończenia seksualnej tępoty jest ważną bitwą: przeciw toksycznym męskim przywilejom.

 

 

społeczeństwo feminizm kobiecość męskość

Zobacz również

Kobiecy Manifest Seksualny na nowy 2026 rok
Co ma Epstein do Koluszek

Komentarze (2)

Trwa ładowanie...