Silna kobieta… Strong woman…

Obrazek posta

... nie bała się jego siły, lecz swej słabości... dlatego uciekła, "silna kobieta"… [źródło: Irracja] ... she wasn't afraid of his strength, but of her weakness... that's why she ran away, "a strong woman"... ******* »Współuzależnienie, dla JEGO ofiary, to jest katorga, tym bardziej że, pan i władca, przed kworum, żądnym sensacji, zawsze potrafi się wybielić, zmyślając niestworzone historie, usprawiedliwiające tylko jego. Iluzja i zaprzeczenie są jego doradcami. Nie tylko jego rodzina, ale i sąsiedzi widzą w nim uczynnego Marka z „Dewajtis”, a nie znęcającego się nad żoną Mścisława z „Korony królów”« … taki komentarz, pod tym aforyzmem pojawił się na pewnym portalu literackim. Byłem trochę zdziwiony, bo nie to miałem na myśli, lecz właściwie to poprawny komentarz. Jedna ze stron „ucieczki” od np. toksycznego związku. Nie wypada mi nic dodać, ani ująć, tym bardziej że, poruszałem tam w innym miejscu… i pewnie tutaj, za jakiś czas, też ten temat poruszę…

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
zła miłość uzależnienie silna kobieta ofiara dominacja

Zobacz również

TETRAGRAM - Jahwe czy Jehowa... a może?
Pięść i nożyce.
Pies ogrodnika...