Dobrzy i źli
W kolejnych częściach RzeczpostApokaliptycznej Polski policjanci ze specjalnego oddziału Katów (mającego prawo do wykonywania wyroków śmierci bez procesu sądowego) mierzą się już to z mafią, już to z terrorystami (lub bojownikami za takowych uznanymi przez władzę). Pisząc te powieści, chciałem, aby pozornie wyglądało to na typowy schemat literatury sensacyjnej, acz z akcją osadzoną w przyszłości.
Pozornie, bowiem już na wstępnie odrzuciłem możliwość, że z góry będzie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Zarówno Kaci - i powieściowa policja w ogóle - jak też przestępcy mają swoje racje, określone motywy działania. Nadto obie strony konfliktu popełniają różne czyny, od szlachetnych i wzniosłych po odrażające i zbrodnicze.
Chciałem, aby to Osoby Czytelnicze wedle swoich poglądów, odczuć, sumienia i wrażliwości oceniły, kto jest dobry, a kto zły - Kaci, ich przeciwnicy, oni wszyscy czy może nikt spośród nich?
Uważam, że takie rozwiązanie jest o wiele ciekawsze niż proste schematy, jakie obserwujemy w literaturze bądź kinematografii kryminalnej i sensacyjnej. Poza tym jestem zdania, że dobro i zło nader często zależą od punktu widzenia, są bowiem pojęciami, do pewnego przynajmniej stopnia, względnymi.
Jak mi wyszło takie pisane, oceńcie sami(e), sięgając po moje powieści: RzeczpostApokaliptyczna Polska i RzeczpostApokaliptyczna Polska. Rabacja. Serdecznie proszę też o wpłaty na moje konto na Patronite.pl, które pomogą mi w opublikowaniu tomu trzeciego.
Trwa ładowanie...