Zły granat

Obrazek posta

Kiedy sięgniecie do tych książek, łacno przekonacie się, że występujący w nich policjanci wcale nie muszą być uznani za pozytywnych bohaterów. Tak naprawdę to Wy, osoby czytelnicze, ocenicie, kto w poszczególnych tomach RzeczpostApokaliptycznej Polski jest dobry, a kto zły. 

Z pełną premedytacją odszedłem od znanego z jakże licznych dzieł literatury czy kinematografii wizerunku policjanta jako szlachetnego obrońcy prawa i bezpieczeństwa, takiego, który budzi sympatię dlatego chociażby, że zawsze staje po stronie uciśnionych. Taki z kolei schemat wydaje mi się nie tyle sztampowy, ile... kompletnie nierealistyczny. Nie ma bowiem nic wspólnego z rzeczywistością, a pisząc, chciałem zachować minimum przynajmniej realizmu, potrzebnego wszak także w fantastyce. 

Otóż, policja (ta prawdziwa, stanowiąca inspirację dla powieściowej) wcale nie jest instytucją służącą ochronie obywateli przed przestępcami. Jasne, teoretycznie tak właśnie być powinno, wszelako na teorii najczęściej się kończy. W praktyce policja jakże często staje po stronie przestępców - z mafii, administracji czy sceny politycznej - przeciwko ich ofiarom. Potrafi, do spółki z prokuraturą (gestapo), zaszczuwać zwykłych obywateli, wykorzystywana jest do represjonowania przeciwników politycznych aktualnej władzy - vide brutalne tłumienie wystąpień Strajku Kobiet - oraz do zwykłego gnojenia ludzi. Kiedy dany obywatel zostanie okradziony przez nieuczciwych urzędasów z administracji, np. samorządowej, może być pewien, że policja i prokuratura go zniszczą, zamiast udzielić mu pomocy. 

Innymi słowy, jest policja zwykłym państwowym narzędziem terroru, instrumentem ucisku klasowego, służącym do krępowania wolności i represjonowania ludności. Tym groźniejszym, że w jej szeregach nie brakuje zdegenerowanych moralnie, granatowych mend. To nie SB ani MO, które mimo wszystkich swoich wad, jakoś tam strzegły bezpieczeństwa na ulicach. Dzisiejsza policja bardziej przypomina SB, więc sama w sobie stanowi zagrożenie dla uczciwych ludzi, zwłaszcza ofiar przestępstw. Dość przypomnieć sobie ofiary śmiertelne interwencji...

Czy tak właśnie przedstawiłem ją w powieściach z cyklu RzeczpostApokaliptyczna Polska, sprawdźcie sami(e) :-). 

Zachęcam też do finansowego wspierania mojej twórczości literackiej na Patronite.pl. 

RzeczpostApokaliptyczna Polska powieści twórczość literacka science-fiction policja Polska polityka społeczeństwo aparat represji i nadzoru

Zobacz również

Dobrzy i źli
Powieści gniewem pisane
Czego potrzeba do napisania książki?

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...