#95 Sołtys – „Monolok”

Obrazek posta

Szanowni Państwo,

„To są wszystko takie rzeczy, panie, co się w nie nie wierzy. Jakby ktoś książkę w życie przepisał”. Tak zaczyna swoją opowieść stary fryzjer męski z warszawskiego Grochowa, narrator najnowszej książki „Monolok” Pawła Sołtysa. Kończy – toastem „za pamięć”. Przez całe życie strzygł i słuchał, opowiadał i zbierał historie. A te rozrastały się, szły w strony czasem bardzo odległe od „prawdy”. Ale jest prawda historyczna oraz prawda historii – prawda sztuki, która wywołuje prawdziwe uczucia, tworzy metafory i modele rzeczywistości, które mówią o coś istotnego o niej. I o ludziach zaplątanych w opowieści, ich potrzebie piękna, baśniowości, kontaktu z innym człowiekiem znajdowanego w rozumieniu historii, wrażeniu jakie na nas robi. To warszawski Homer. Mistrz nożyczek, zbieracz i twórca opowieści, mistrz życia, grochowski metafizyk, zwykły człowiek. 

O „Monoloku”, wydanym niedawno przez @wydawnictwoczarne opowiadam w #95 „Pełni Literatury”, a jego fragmenty specjalnie dla Słuchaczek i Słuchaczy podcastu czyta Paweł Sołtys – za co mu bardzo dziękuję. Serdecznie zapraszam do wysłuchania tego pełnoliteraturowego odcinka, dziękując za Obecność - dzięki której mógł on powstać. 

 Życzę dobrego odsłuchu!

Radosław Romaniuk

 

[Fot Tadeusz Rolke, Warszawa 1956, „Dzień bez kalendarza”, Pawilon Zodiak].

Zobacz również

#94 Andrzejewski – „Dziennik. Zapiski prywatne 1943-1982”
#93 Szatrawska – „Wyrok”
#96 Stasiuk – „Dukla”

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...