Most, drony, szczepienia i spisek, czyli zwykły tydzień w Ameryce
Och, cóż to był za tydzień w Stanach Zjednoczonych. Zanim przejdę do głównego tematu, jak zwykle w niedzielę dziękuję wspierającym na Patronite. Dołączają nowe osoby; część wybiera najwyższy poziom wsparcia, co traktuję jako wyraz zaufania. To zobowiązuje. Wkrótce ogłoszę nowe plany.
W piątek o północy wygasło finansowanie Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego – to drugi częściowy shutdown w ciągu dwóch tygodni. Impulsem były styczniowe wydarzenia w Minneapolis, gdzie agenci ICE zastrzelili dwoje amerykańskich obywateli. Demokraci domagają się ustawowego kodeksu postępowania dla agentów: obowiązkowych kamer, zakazu noszenia masek, zakazu nalotów na szkoły i kościoły oraz niezależnego nadzoru nad ośrodkami zatrzymań. Ponad 260 tysięcy pracowników DHS straciło finansowanie, a Kongres wyjechał na tygodniową przerwę bez porozumienia. Paradoks polega na tym, że sam ICE ma zapewnione środki z ubiegłorocznej ustawy One Big Beautiful Bill Act, więc operacje imigracyjne trwają.
Donald Trump zagroził zablokowaniem otwarcia Gordie Howe International Bridge, sześciopasmowej przeprawy wartej 5,7 miliarda dolarów, łączącej Detroit z kanadyjskim Windsor i w całości sfinansowanej przez Kanadę. Zażądał „pełnej rekompensaty” oraz większego “szacunku” w relacjach handlowych, choć w 2017 roku sam podpisał oświadczenie, w którym nazwał most „kluczowym ogniwem gospodarczym między dwoma krajami”. Tymczasem Izba Reprezentantów zbuntowała się: sześciu republikańskich kongresmenów dołączyło do demokratów i stosunkiem głosów 219 do 211 przegłosowało rezolucję znoszącą 25-procentowe cła na Kanadę. Trump zapowiedział weto.
Federalna Administracja Lotnictwa bez uprzedzenia zamknęła przestrzeń powietrzną nad El Paso na dziesięć dni z „powodów bezpieczeństwa”. Administracja twierdziła, że przyczyną był „najazd” dronów karteli narkotykowych. Z relacji mediów wyłonił się jednak inny obraz: Pentagon planował przetestować laserowy system antydronowy przy bazie Fort Bliss bez koordynacji z FAA, a strącony „dron” mógł być balonem z mylaru. Zakaz cofnięto po siedmiu godzinach, lecz chaos zdążył się rozlać. Burmistrz El Paso nazwał sytuację „poważnym i zbędnym zakłóceniem”, a lokalni kongresmeni zażądali wyjaśnień.
CDC pod kierownictwem Roberta F. Kennedy’ego Jr. 5 stycznia ograniczyło listę rutynowych szczepień dzieci z 17 do 11 chorób. Szczepionki przeciw grypie, rotawirusom, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B oraz meningokokom przeniesiono do kategorii „wspólnego podejmowania decyzji klinicznych”. Skutki są wymierne: liczba potwierdzonych przypadków odry w USA przekroczyła 910 w 24 stanach, a 94 procent zachorowań dotyczy osób niezaszczepionych.
Trwa również afera wokół koncertu Bad Bunny w przerwie Super Bowl. FCC bada sprawę po naciskach republikańskich kongresmenów, z których jeden przyznał, że nie obejrzał całego występu i nie zna hiszpańskiego, ale podejrzewa, że mogło być „gorzej niż przy incydencie z Janet Jackson”. Wstępna analiza wykazała, że przekleństwa wyciszono podczas transmisji, dlatego komisja wstrzymała dalsze działania.
A teraz główny temat. Na tym portalu kilkukrotnie pisałem o sprawie polityków Partii Demokratycznej, którzy w 90-sekundowym nagraniu przypomnieli żołnierzom, że nie muszą wykonywać bezprawnych rozkazów. Trump nazwał to „zachowaniem zdradzieckim, karanym śmiercią”. Departament Sprawiedliwości pod kierownictwem prokurator generalnej Jeanine Pirro wszczął postępowanie, a szef Pentagonu Pete Hegseth skierował działania przeciwko senatorowi Markowi Kelly’emu.
We wtorek federalna ława przysięgłych w Waszyngtonie odmówiła prokuratorom zgody na postawienie zarzutów spisku wywrotowego sześciorgu demokratom – senatorom Kelly’emu i Slotkin oraz czworgu kongresmenom, wszystkim z doświadczeniem wojskowym lub wywiadowczym. Według źródeł żaden z przysięgłych nie uznał, że prokuratura przedstawiła dowody spełniające próg prawdopodobnej przyczyny. Grand jury, które zwykle akceptuje wnioski oskarżycieli, zadziałało jak bezpiecznik i uznało, że przypomnienie o granicach prawa nie stanowi spisku wywrotowego. To kolejna porażka Departamentu Sprawiedliwości; wcześniej nie uzyskano aktu oskarżenia przeciwko prokurator generalnej Nowego Jorku Letitii James.
W czwartek sędzia Richard Leon, nominat George’a W. Busha, tymczasowo zablokował próbę Hegsetha ukarania senatora Kelly’ego za to samo nagranie poprzez degradację wojskową i obniżenie emerytury. Leon napisał, że Hegseth „podeptał wolności wynikające z Pierwszej Poprawki” i zagroził konstytucyjnym swobodom milionów emerytowanych żołnierzy. Cytując Boba Dylana („You don’t need a weatherman to know which way the wind blows”) podkreślił, że żaden sąd nie rozszerzył ograniczeń wolności słowa żołnierzy w czynnej służbie na emerytowanych wojskowych, a tym bardziej na senatora sprawującego nadzór nad armią. „Ten sąd nie będzie pierwszym, który to zrobi”.
Hegseth zapowiedział natychmiastową apelację, pisząc na platformie X: „Zdrada to zdrada, „Kapitanie””. Hegseth często używa wojskowego stopnia Kelly’ego w sposób ironiczny lub oskarżycielski, podkreślając, że jako emerytowany oficer Kelly wciąż podlega rygorom wojskowym (UCMJ), co według Hegsetha daje prawo do wyciągnięcia konsekwencji za jego wypowiedzi.
Warto też posłuchać ostatniego odcinka podcastu, rozmowy z ekspertem od wyborów amerykańskich, Davem Daleyem. Ta wiedza przyda się w najbliższych tygodniach, bo Trump zapowiedział rozporządzenie wykonawcze wprowadzające ogólnokrajowy obowiązek okazywania dowodu tożsamości i obywatelstwa przy głosowaniu, „niezależnie od tego, czy Kongres to zatwierdzi, czy nie”. Zapowiedział również eliminację kart do głosowania wysyłanych pocztą i rezygnację z maszyn wyborczych. Konstytucjonaliści wskazują, że taki dekret byłby niezgodny z konstytucją; w styczniu sędzia federalna zablokowała podobną próbę. Dave, z moją skomną pomocą, przeprowadzi was przez te meandry: https://smartlink.ausha.co/adz/czy-trump-ukradnie-wybory-w-usa-wynik-rozstrzygniety-przed-dniem-glosowania
Trwa ładowanie...