Prośba o pomoc
Chyba nigdy nie prosiłam Was o wsparcie tak bezpośrednio i nachalnie, ale boję się, że nie wystarczy czasu.
20.000 złotych - tyle kosztuje bus, o jakim marzy Serhij z 53. Brygady. Pierwszy właściciel, przysięga, że bus ma oryginalny przebieg. Mają oryginalne fotele na 15 osób, a samo auto może być 16 osobowe. To był kiedyś autobus ale go zmienili na osobowy.
Jeśli macie możliwość dorzucić piątaka, będę wdzięczna: https://zrzutka.pl/hp2guc
Ale jeszcze ważniejsze to udostępnić, podesłać linka koleżance, koledze, cioci, komuś, komu los Ukrainy nie jest obojętny.
Dla Serhija, zbrojna walka w obronie własnego domu i najbliższych to do bólu rzeczywisty ideał. Pochodzi z Ługańska, tam się urodził, skończył szkołę, tam pracował. Cała jego rodzina pochodzi z Ługańszczyzny.
Od 2019 roku z bronią w ręku walczy o wyzwolenie spod okupacji swojej rodziny, domu, swojego miasta. W domu czekają na niego bliscy. Wróg trzyma ich, jak zakładników, pod ciągłą kontrolą, przesłuchaniami i rewizjami.
Wspólny bojowy szlak Serhija i jego pobratymców wiedzie przez Bachmut, Awdijiwkę, Toreck, Sumczyznę. Obecnie walczą w okolicach Łymania, od rodzinnej Ługańszczyzny dzieli ich "zaledwie" kilka kilometrów.
Specjalizują się w niszczeniu wrogich dronów. Aby skutecznie walczyć potrzebny im nowa terenówka, gdyż dotychczasowe auto zostało niedawno doszczętnie zniszczone przez wrogi dron.
Nie możemy ujawniać wizerunku Serhija oraz jego towarzyszy, a także jednostki w której służą. Każdy z nich na terenach okupowanych pozostawił swoich bliskich.
W trosce o bezpieczeństwo Serhija i jego najbliższych jego imię zostało zmienione w porozumieniu z obsługą portalu zrzutka.pl
A to ja i Serhij
Dowieźliśmy ciepło z Polski na daleki wschód - do Kramatorska, które nazywamy “bijącym sercem Donbasu”. Dwa generatory ze zbiórki “Ciepło z Polski” trafiły do 53. Brygady.
Trwa ładowanie...