🕳️🌌 Czy właśnie podglądamy narodziny pierwszych supermasywnych czarnych dziur?
Zespół astronomów, analizując publicznie dostępne dane z teleskopu James Webb Space Telescope, natrafił na dużą populację tzw. LRDs (Little Red Dots) – niezwykle czerwonych, bardzo odległych źródeł z wczesnego Wszechświata.
Badacze rozpoczęli od danych z przeglądu Cosmic Evolution Early Release Science (CEERS), a następnie rozszerzyli analizę o inne głębokie pola, m.in. JWST Advanced Deep Extragalactic Survey (JADES) oraz Next Generation Deep Extragalactic Exploratory Public (NGDEEP).
Efekt? 📊 Imponująco szeroka próbka obiektów obejmująca duży zakres przesunięć ku czerwieni.
Co odkryto?
🔴 LRD-y pojawiają się masowo około 600 milionów lat po Wielkim Wybuchu.
📉 Ich liczba gwałtownie spada około 1,5 miliarda lat po Wielkim Wybuchu.
To bardzo intrygujące – wygląda na to, że mamy do czynienia z okresem intensywnej, ale krótkotrwałej aktywności.
Dzięki danym spektroskopowym z projektu Red Unknowns: Bright Infrared Extragalactic Survey (RUBIES) okazało się, że około 70% badanych obiektów wykazuje obecność gazu krążącego z prędkością około 1000 km/s 🚀
Takie prędkości są charakterystyczne dla dysków akrecyjnych wokół supermasywnych czarnych dziur.
Wniosek?
Większość tych „małych czerwonych kropek” to prawdopodobnie aktywne jądra galaktyk (AGN) – czyli rosnące, akreujące czarne dziury 🕳️🔥
Co więcej, ich nagłe „zniknięcie” w określonym momencie historii kosmicznej może wskazywać na epokę ukrytego wzrostu czarnych dziur – fazę, w której były one silnie przesłonięte pyłem i gazem.
Jeśli ta interpretacja się potwierdzi, patrzymy właśnie na kluczowy etap budowania pierwszych supermasywnych czarnych dziur we Wszechświecie.
A to oznacza, że Webb nie tylko widzi pierwsze galaktyki – on rejestruje moment, w którym ich centralne potwory zaczynają dominować. 🌌
#Kosmos #JWST #JamesWebb #CzarneDziury #AGN #WczesnyWszechświat #Astronomia #SpaceScience #Nauka 🚀✨
Trwa ładowanie...