Moje dzieciństwo to była TRESURA, nie wychowanie. Uciekłam do Kościoła.
Dominika opowiada nam swoją wstrząsającą, ale zarazem niezwykle budującą historię. Jej dzieciństwo to nie było beztroskie dorastanie, ale, jak sama określa, "tresura". Brak akceptacji, poczucie bycia inną oraz przemoc werbalna ze strony ojca sprawiły, że jako nastolatka zaczęła gorączkowo szukać miłości. Ukojenia szukała w Kościele i we wspólnocie Oaza, która na krótki czas dała jej iluzję bezpieczeństwa i kontroli.
Jednak z czasem katolickie zasady przestały rezonować z jej niepokorną naturą, a niezdiagnozowane przez lata ADHD domagało się uwagi. Momentem przełomowym okazała się - paradoksalnie - katolicka książka, która uświadomiła jej prawdę o szkodliwych relacjach i utorowała drogę do całkowitej dekonstrukcji dotychczasowych wierzeń. Dominika opowiada o mrocznej nocy duszy, depresji, odkrywaniu swojego “cienia” oraz wreszcie – o odzyskiwaniu własnej kobiecości, stając we własnej obronie.
To wyjątkowo szczera i emocjonalna rozmowa o poszukiwaniu prawdy, odrzucaniu narzuconych schematów (również tych religijnych) oraz nauce samoakceptacji z dala od jakichkolwiek dogmatów.
Trwa ładowanie...