Nie tylko Chopin

Obrazek posta

Izabella Starzec: Prawie trzy lata temu wymyśliłeś cykl koncertów poświęconych nie tylko Chopinowi, choć sam tytuł Chopin Recitals sugeruje bardzo wyraźnie repertuarowy kierunek. Z tej koncepcji comiesięcznych recitali wyłoniła się idea festiwalu, który już na dniach odbędzie się we Wrocławiu. Co właściwie przyświecało ci przy konstruowaniu tego wydarzenia?

Piotr Świtoń: pianista, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Chopin Recitals: W zasadzie już od początku organizacji Chopin Recitals miałem na myśli szerszą ideę, właśnie takiej formuły festiwalowej, czyli regularnie – mniej więcej co sześć tygodni – odbywających się koncertów przez cały rok. Natomiast nadchodzące przedsięwzięcie festiwalowe jest tego rozwinięciem, czyli serią koncertów skomasowanych w obrębie jednego tygodnia, z udziałem jak zwykle wybitnych pianistów.

Martín García García

 

Czym kierowałeś się w ich doborze?

Większość z nich to są artyści, których było mi dane chociaż trochę poznać i wiedziałem, że są osobowościami bardzo otwartymi, łatwo nawiązującymi kontakt z publicznością. Ich sposób gry i interpretacji wnosi wiele energii. Oprócz inauguracyjnego koncertu Philippe Giusiano, który będzie też prowadził kurs dla młodych pianistów zwieńczony koncertem, zaplanowałem kilka występów innych osobowości. Część z nich już brała udział w Chopin Recitals, więc było łatwiej to organizować, zwłaszcza że pianiści bardzo dobrze wspominali występy we Wrocławiu. Z wielką przyjemnością zaproszenie przyjęli Leonora Armelini i Martín García García. Dla nich te recitale w Oratorium Marianum kojarzą się ze wspaniałą atmosferą oraz świetną organizacją. Sam osobiście chcę ponownie posłuchać pianistów, by posłuchać, jak się rozwinęli artystycznie.

Bliski memu sercu jest także Jonas Aumiler z Niemiec z racji ogromnej wrażliwości, interesujących interpretacji. Uważam go za bardzo ciekawego pianistę i myślę, że dostarczy wiele przyjemności melomanom. On gra bardzo naturalnie, szczerze, jest niesamowicie prawdziwy i słychać, że robi to z miłości do muzyki. To się unosi w powietrzu podczas jego recitali.

Co udało ci się uzyskać zapraszając różnorodny zestaw pianistów?

Bardzo lubię kontrastowe zestawienia, dlatego starałem się tak dobierać artystów, by zaprezentowali odmienne interpretacje, jak i repertuary.

Zacznijmy więc od Philippe Giusiano.

To jest typowy chopinista. Gra utwory Chopina niezwykle artystycznie i muzycznie, ale przy tym bardzo szlachetnie i bez udziwnień. Jest w jego grze naturalność, co bardzo lubię i podoba mi się taka gra. Repertuar, który zaproponował, jest naprawdę wspaniały, poruszający i bardzo ciekawy – taki typowo zbudowany klasycznie recital Chopinowski.

 

Philippe Giusiano

Szykuje się też ciekawy muzycznie wieczór z uczestnikiem minionego Konkursu Chopinowskiego, Gabriele Stratą.

Zyskał on wielkie grono fanów i wielbicieli, zresztą gdziekolwiek nie występuje, dostaje nagrodę publiczności. Tak było na konkursie w Rio de Janeiro, gdzie wygrał, czy w Montrealu, gdzie zdobył srebrny medal i nagrodę publiczności. To jest artysta, który ma ten dar przyciągania. Na pewno ma coś do powiedzenia i zaprezentuje wspaniały repertuar, taki, który bardzo lubię. Utwory Chopina w pierwszej części koncertu, a po przerwie wspaniała Sonata A-dur D 959 Franza Schuberta.

Skoro w recitalach pianistów pojawiają się utwory Chopina, czy w jakiś sposób ingerowałeś w repertuar gości?

Tak, trochę dopomagałem im, jeżeli chodzi o wybór utworów, by nie powtarzały się. To wtedy otwiera przestrzeń do innych propozycji.

 

Leonora Armelini

 

Leonora Armelini zaprezentuje nam z kolei jedną z sonat Mozarta, wpisując się w Rok Mozartowski z racji 270 rocznicy urodzin kompozytora.

Ona ma naprawdę dar przyciągania publiczności zarówno repertuarem, jak i swoim optymizmem. Bardzo się cieszę, że dopełniła Chopina piękną i dobrze znaną Sonatą C-dur K331 z „Marszem Tureckim” i Franza Liszta Valée d'Obermann.

Zaproponowałeś też na zakończenie festiwalu 8 marca, jednego dnia, dwa recitale kompletnie różnych pianistycznych temperamentów, co zapowiada się naprawdę ciekawie.

Ci wykonawcy są dla mnie jak woda i ogień. Wspomniany już Jonas Aumiller ma w sobie pokłady wrażliwości, delikatności, a przy tym takiej muzycznej namiętności. Uczy się u Sergieja Babayana, jednego z najwybitniejszych artystów w historii i przy tym także wybitnego pedagoga, który wychował wielu wspaniałych pianistów, m.in. Danila Trifonowa.

Z kolei Martín García García to prawdziwy ogień. Jego estetyka interpretacji Chopina jest zupełnie różna od mojego pojmowania muzyki, ale jego przekaz jest bardzo prawdziwy i spójny. No i nie mogę się doczekać jego wizji Sonaty h-moll Liszta – arcydzieła nad arcydziełami.

Tak mi się przypomina wywiad przed laty z Krystianem Zimermanem, gdy nagrywał tę sonatę. Opowiadał, że 40 razy powtarzał pierwszy dźwięk utworu, tej „komórki”, z której rozrasta się cała narracja. Tak ważne dla niego było brzmienie, „kształt dźwięku”. Początek tej sonaty jest doprawdy mistyczny. Czy też tak to odbierasz?

Tak, i całe to dzieło jest niezwykłe. Ma w sobie mnóstwo detali, piękna, różnych faktur. Ja je odbieram tak, jakby w nim zawarte było całe życie każdego z nas. Ta sonata opowiada o wszystkim, co nas otacza.

 

 

Poprzez warsztaty otworzyłeś drzwi młodym adeptom pianistyki. W trakcie festiwalu zaproponowałeś kurs prowadzony przez Philippe Giusiano. Jak dobierałeś kandydatów?

Brałem udział w takich kursach, przed którymi była selekcja na podstawie nagrań. Ja tego chciałem uniknąć. Po prostu słuchałem potencjalnych kandydatów na przeróżnych konkursach czy poprzez nagrania. Starałem się wybrać tych, którzy moim zdaniem rokują na przyszłość i kto wie, może będą kiedyś w stanie zaistnieć na jakimś konkursie, może Konkursie Chopinowskim, kto wie?

W każdym razie będzie na kursie Michał Basista, który świetnie wypadł na Konkursie Chopinowskim w zeszłym roku. Będzie z nami też 11-letni Mikołaj Brzostowicz, który już teraz gra koncert e-moll i scherza Chopina. To naprawdę świadczy o jego niewątpliwym talencie. Takich właśnie pianistów wybrałem, chcąc dać im dodatkową  możliwość rozwoju. Bardzo mi zależy, żeby w przyszłości osiągnęli sukces, tak jak pianiści zaproszeni na pierwszy festiwal Chopin Recitals.

 

 

 

Piotr Świtoń Chopin Recitals Martin Garcia Garcia Leonora Armelini Jonas Aumiler Philippe Giusiano Michał Basista Mikołaj Brzostowicz Gabriele Strata

Zobacz również

O mecenacie artystycznym
Bravissimo, Spyres!
Trzeba wierzyć w marzenia, czyli „Satyagraha” Magdaleny Zawartko

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...